W takim razie to gowno, a nie rozmowa, bądź gowno, a nie związek. Uwaga, tak, w pewnym sensie miłość wymaga, bo ma pomagać się rozwijać. Nie w tym sensie że masz teraz nieustannie mi usługiwać, czy spełniać wszystkie moje kryteria, ale chcę drugiej osobie pomagać, żeby ona się rozwijała, bo na tym to polega. Jeśli zgadzasz się na to, że druga strona nic nie zmienia i zdradzasz, obie strony są chujami, tylko jedna jest hipokrytą bo mówi, a nie robi, a druga odwrotnie - zdradza, zamiast postawić sprawę jasno. A, w sumie to ta druga jest gorsza, bo nie szanuje ani kogoś, ani siebie, skoro nie jest w stanie odejść.