Pytanie do facetow o podejście do przeszłości zony. Kiedyś przy winku przyznała mi się do tego co robiła. Zaakceptowalibyscie ten fakt, czy jednak nie moglibyście się z tym pogodzić? Zona cicha, spokojna, w życiu bym ją o to nie podejrzewał, a tu proszę cicha woda brzegi rwie
wiem że są takie fetysze, ale mnie to zupełnie nie kręci, szczególnie że nie mam w ogóle doświadczenia w tym temacie. A jak jest z Wami ? Taka przeslosc przekreśla szanse na związek czy nikt nie patrzy w stecz ?

