Ja Ci nie dowalam, tylko na zasadzie lustra posługuję się do opisu rzeczywistości Twoją filozofią i językiem, którego używasz.
Dobra wybaczam Ci, niech Ci będzie... Nie będę tracić czasu na coś co może się przemienić zaraz w lincz, bo nazwałem rzeczy po imieniu xD. Nie wiem może nazywając te kobiety ochłapami przesadziłem... przepraszam drogie panie. Ale to działa w dwie strony kobiety z jeszcze większą przyjemnością i bez skrupułów nazywają facetów co daleko im do tego co uznawane jest i przyjęte za kanon atrakcyjności przegrywami życiowymi i innymi najgorszymi jakoś wtedy ludzie nie przejmują się tym specjalnie, ale dobra przecież kobietom można co nie?, a jak taki gość jak ja nazwie trochę brutalnie i nacechuje przez to negatywnie ociupińke to najgorszy: mizogin, szowinista, wróg kobiet i incel co tam jeszcze nie wiem xD. Ja powiem tak napisałem co wiedziałem napisałem co nauczyli mnie mądrzy faceci co nauczyło mnie życie prakseologia redpill książki o kobietach i inne... Może posunąłem się za daleko, ale pisałem pod wpływem emocji jak kogoś uraziłem sorry przyznaję się zjebałem jestem pokornym chłopakiem i odczuwam skruchę, ale droga userko
@D'Arc śmieciem raczej nie jestem, bo staram się być dobrym człowiekiem i bardzo dobrze mi to wychodzi czasami mam odklejki czasem przez frustrację i negatywne emocje pokażę się ze złej strony, ale jestem dobrym człowiekiem i raczej ktoś kto chce dobrze dla świata nie zasługuje na miano śmieć. Żebym znał swoje miejsce w szeregu zgadzam się brutalna rzeczywistość itd... Co tam jeszcze... Co do kobiet one będąc gorsze od partnera (mając na myśli SMV - Sexual Market Value) mogą mieć lepszego od siebie to czemu ja jak wymaksuje filary, które są wyznacznikiem wartości faceta nie mogę sobie pozwolić na porządną damę? tj. Kobieca, empatyczna, z zasadami, z systemem wartości, silna, niezależna, samowystarczalna, mądra, oczytana, wyrozumiała, troskliwa, wierna, szczera, pokorna, szanująca się, dbająca o siebie, kobiece kształty, niska, krótkie/ średnie włosy, urocza. Kto mi zabroni? mam wybierać byle co kiedy za przeproszeniem będę zapierdalał 3 lata maksując te filary i poddając się różnym wyrzeczeniom? mam się nie szanować samego siebie? mogę chcieć, mogę wymagać, bo znam swoją wartość. A seks nie jest dla mnie już najważniejszy, bo dorosłem, gdyż wiek obliguje (23 lata) tyle peace