• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl

    Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.

Pierwszy raz! Jak go przeżyliście?

ArtoiS

Member
18 lat. Wsadzil raz I po robocie. Ale obciach.
Troche odbije od tematu ale mialem kiedys smieszna sytuacje. Posuwalem kolezanke w gumce. Co sie na koniec okazalo ze guma zostala w srodku.
A ja nic jej nawet Nie powiedzialem. Poszlismy spac. Sporo nieodpowoedzialnych sytuacji za gowniarza.
 
S

spirit

Guest
Kilka tygodni przed sylwestrem, miałem wtedy 21 lat, ona 19 - oboje pierwszy raz. Chcięliśmy się przygotować, by ta sylwestrowa noc była dla nas obojga przyjemna bez bólu i zaskoczenia. Za pierwszym razem było totalnie dziwnie, mimo że już*długo się*znaliśmy.
 

NeliStask

New member
Moj pierwszy raz byl tragiczny zanim dobrze wszedlem to sie spuscilem..... Z reszta ta byla tez byla strasznie beznadziejna..... Taka kloda...
 

seba77

Active member
U mnie było zabawnie ale nie najgorzej. Mała prywatka, u koleżanki którą poznałem tamtego wieczoru. Dwie osoby wyszły dokupić alkohol, a ja z nią zostałem sam. Nie wiem jak to się stało, ale w moment się do siebie przylepilismy. Tylko było za mało czasu bo zanim wszedłem to tamci wrócili już z wódką no i trzeba było szybko wskakiwać w spodnie :D Na szczęście dokończyliśmy po imprezie w łazience...
 

Facefucking

New member
Moj pierwszy raz przezylam z osoba ktora mocno kochalam. Niestety z czasem nam nie wypalilo bo bylysmy na zupelnie innych etapach zycia. Ja (23zl.) dopiero dorastalam i zaczelam wchodzic w doroslosc, zaczelam sie nia cieszyc. On, mial 30tkę, chciał związku, slubu, ustatkowania się, małżenstwa. Bardzo go kochalam ale spanikowalam. Inne etapy po prostu. Byl niesamowity. To on rozwinal mnie seksualnie, otworzyl, sprawil ze stalam sie pewna siebie i w zyciu i w tych sprawach a w lozku kocica nie bojaca sie brac to na co mam ochote. Przy Nim poznalam siebie z tej seksualnej strony. Byl niesamowity. I w zyciu, zwiazku i w seksie. Nigdy go nie zapomne zawsze jest w moim sercu. W pierwszym razie byl przedelikatny, sprawil ze czulam sie bezpiecznie zrelaksowana, wyciszyl mnie moj stres i panike i moje obawy. Mial podejscie psychologiczne. Byl wrazliwy. Byl niesamowity w tych klockach od strony czysto dzikiej praktycznej i z tej emocjonalno uczuciowej. Romantyczka nie jestem. Pewnego dnia spontanicznie pojechalismy na wycieczke. Pozwiedzalismy pare ogrodow botanicznych a amorow zachcialo nam sie w miedzyczasie i tak w drodze powrotnej, zrobilismy to w samochodzie w lasku. Cudownie calowal i dotykal. Dlonie graly jak na wiolonczeli. Pieszczot biustu przenigdy nie zapomne. Byl tak ostrozny, delikatny tak nakrecal mnie, soba. Jego francuskie pocalunki... Bylam jak z wosku jak z waty. Cala sie uginalam. Robil to tak wszystko z wyczuciem. Nasz lodzik... Pamietam ze jeszcze zza czasow bycia dziewica tak sie napalalam i nie moglam sie tego doczekac kiedy posmakuje mojego chlopaka i kiedy bede miec go w swoich ustach. Pamietam ze przy lodziku cos we mnie wstapilo jakas diablica czy co, ze caly wstyd ze robie to, ze spelniam swoje pragnienie i te wszystkie obawy czy go nie zranie itd odeszly w niepamiec i cieszylam sie chwila. Sam lodzik i mialam powodz w majtkach. Tak sie zaangazowalam i skupilam na tym co robie ze zapomnialam/ nie wyczulam momentu w ktorym wytrysnal. Potem gdy sobie uswiadomilam co sie stali to tak kleczalam i sie zastanawialam czy to polknac czy wypluc. Czesc i tak juz byla w gardle bo byl dosc gleboko wiec reszte ktora mialam na jezyku polknelam. Pamietam ze cholernie znienawidzilam misjonarza i bolało przy analu. Tak mozecie nie wierzyc ale poszlismy na zywiol i rozdziewiczyl 3 dziurki za jednym razem. Owszem jestem osoba ktora lubi ryzykowac i jak ma cos zrobic to zrobi, bo nie lubi odkladac w nieskonczonosc. Przed pierwszym razem mialam roznorakie obawy i balam sie ze bedzie bolec i tego bolu chcialam uniknac a nie go przedluzac jakbym np. rozdziewiczenie kazdej z dziurek odkladala na pozniej. Tak na siebie dzialalismy i tak mnie nakrecil. te cudowne niezapomniane chwile trwaly z godzinke. A jak sie zajal moja pania... Jednynie co byly problemy przy defloracji bo tak jak moja mama mialam problematyczna gruba blone, w misjonarzu nie dala sie przebic. Musielismy to zrobic na pieska. Cholernie bolalo ale juz pozniejsze zblizenia sama przyjemnosc. Ja waska i mala tam na dole a on pokaznych rozmiarow dlugi i gruby. Z jego wyposazeniem to wchodzil do polowy, dopiero przy nastepnych zblizeniach pozniej po czasie wszedl prawie caly. (Mocne podniecenie, zwilzenie i masa lubrykantu na dodatek) Zrobilismy to po roku naszej znajomosci. Odpowiedzialnie i on i ja przygotowani. Niczego nie zalowalam. Zawsze mam mile wspomnienia z tamtego okresu.
 

Syżkam

New member
Mój pierwszy raz to całkowity niewypał. Spotkałem się na wódkę z koleżanką którą znałem się od urodzenia (miałem wtedy 18 lat tak jak i ona), totalnie się upiłem i urwał mi się film. Pamiętam tylko przebłyski jak byliśmy razem w wannie, a potem w jej łóżku robiłem jej minetę kiedy szczytowała. Następny przebłysk to kiedy brałem ją od tyłu to mi opadł i już nie chciał wstać 😖. Od tamtej pory już nigdy więcej się nie spotkaliśmy.
Za to drugi raz, jakiś rok później (również z koleżanką którą znałem od małego dziecka) był wspaniały. Uprawialiśmy seks prawie całą noc, ona szczytowała kilka razy i potem jeszcze widywaliśmy się przez jakiś czas.
 

fifi27

New member
Pierwszy raz - hmm... Był słoneczny koniec lata, wrzesień 2012. Byłem 20-letnim nieśmiałym chłopcem mieszkającym na wsi. Któregoś rześkiego popołudnia jak zwykle zesztywniał mi mój przyjaciel a w mojej głowie pojawił się pomysł, że wyjadę na drogę i popatrzę czy jakieś dziewczynki przy niej nie stoją :) Wiem, że to żałosne, ale wtedy to jedyna rzecz jaka przyszła mi do głowy - zresztą nie miałem zamiaru się zatrzymywać, tylko popatrzeć co tam się dzieje :) Aby dojechać na klimatyczną wylotówkę musiałem przejechać przez miasto i nie wiem czemu ale zatrzymałem się pod bankomatem :) Wyciągnąłem 100 zł, choć naprawdę nie miałem zamiaru z usług tych pań skorzystać. W końcu ruszyłem i przed ostatnim zakrętem, za którym zwykle stoją niewiasty znacznie zwolniłem, aby rozkoszować się widokiem - założyłem w tym celu luźne spodenki, pod którymi nie miałem chyba nawet bokserek. Jadę, rozglądam się i.... NIC. Nikogo nie było... A więc przyspieszam i jadę dalej poszukać miejsca do zawrócenia. Po 5 minutach zawracam i znów dojeżdżam do miejscówki dziewczyn tym razem z drugiej strony - patrzę i oczom nie wierzę. Moim oczom ukazała się dziewczyna wyjęta wprost z dobrego zagranicznego filmu porno. W dodatku całej atmosfery chwili dopełnił blask wrześniowego słońca. Delikatnie opalone ciało, dłuuuugie nogi aż do nieba, krótka mini, buty klapki na delikatnym obcasiku i okulary przeciwsłoneczne na nosie, biust duży naturalny jędrny młody ach, odrobinkę wylewający się z kusej koszulki... Krew całkiem napłynęła mi do pały i już nie miałem wyjścia. Zatrzymałem się... Wydukałem z siebie tylko "jaki cennik?" a ona standardowo "laska 50, ruchanie 70, komplet 100". Po akcencie zorientowałem się, że pochodziła zza wschodniej granicy. Jeszcze bardziej mnie to nakręciło... "Zaraz ta laska swoimi ponętnymi ustami będzie robić mi laskę". Nie dowierzałem ! Zaprosiłem ją do auta i pojechaliśmy kawałek dalej na parking... Zgasiłem silnik i usłyszałem "mmm, to co robimy ?". Mnie zamurowało - nie mogłem wydusić z siebie słowa. W końcu wydukałem "zrób mi laskę do końca z finałem w buzi". Ona "okej" ! 50 zł. Zapłaciłem i lekko ją podotykałem, po idealnie gładziutkiej nodze - niesamowite uczucie (pierwszy dotyk), chciałem też zdjąć ramiączka by odsłonić piersi ale ona zaprotestowała. Powiedziała "rozbieraj się" mając na myśli, abym zdjął spodenki - zdjąłem i jej oczom ukazał się lekko zwiotczały już od zdenerwowania penis. Rzuciłem wtedy do niej "a zdejmiesz majtki ?". Dziewczyna wyczuła chyba moją niepewność, bo za pokazanie cipki zażądała kolejnych 50 zł. Jak się domyślacie zapłaciłem - szybkim ruchem pozbyła się tej części garderoby i moim oczom ukazała się po razi pierwszy w życiu na żywo idealnie piękna, soczysta, wydepilowana cipka, która do tej pory jest moim wzorem i o której do tej pory śnię po nocach. Ta cipka była naprawdę szalenie dziewczęca i podniecająca. Penis zaczął mi z powrotem sztywnieć i wtedy dostrzegłem w rękach dziewczyny gumkę... Okazało się, że mimo obejrzenie setek filmów porno nadal mało wiem o seksie. Byłem przekonany, że dziewczyna zrobi mi laskę bez gumki... Głupi byłem wtedy jak but, bo o chorobach przenoszonych drogą płciową też nic nie wiedziałem. Dla 20-latka liczyło się po prostu sobie ulżyć zgodnie z tym co widział na filmie. No cóż, założyła gumkę, i wzięła jeszcze nie całkiem sztywnego penisa do ust. Co czułem ? No właśnie niewiele... W zasadzie było to gorsze od trzepania ręką - do dziś zastanawiam się, czy by się zgodziła na strzepanie swoją rączką... Kilka ruchów ustami na sztywnym penisie w gumce i nastąpił finał. Strzeliłem jej do "ust" a w zasadzie do gumki... No cóż, jak na początku byłem w euforii, tak po akcji byłem w zasadzie roczarowany - spodziewałem się innych doznać. Było to dla mnie cenne doświadczenie i do dziś jest moim punktem odniesienia. Miło wspominam tą dziewczynę, bo była naprawdę mega seksowna i w zasadzie ani wcześniej ani później już takiej laski przy drodze nie widziałem. Po akcji pożegnaliśmy się, pamiętam, że wysiadła bez majtek z auta i przez chwilę tak stała, więc na zakończenie miałem miły widok, który wtedy mnie nie interesował, a który teraz wspominam w swojej erotycznej podświadomości. Taki był mój pierwszy raz, nie była to wprawdzie penetracja (w zasadzie penetracja nigdy mnie specjalnie nie pociągała), ale był seks oralny a to też się chyba liczy ;) Żałuję tylko, że nie podotykałem jej piersi ani nie zobaczyłem a w tej koszulce prezentowały się naprawdę cudownie. To tyle, koniec :)
 
Do góry