cieszę się że mam moją bo chociaż się prowadziła porządnie na tym festiwalu xD (Serio czułem się jak z ... żoną i było zajebiście

, każdemu polecam) Zdrówka moje forumowe ziomeczki ! i ziomalki !
Jeżeli jest Ci z nią dobrze, to moim zdaniem tracisz czas i nerwy, próbując na tym forum znaleźć potwierdzenie lub zaprzeczenie dla swoich uczuć. Ilu ludzi, tyle opinii, a na dodatek każdy z nas podchodzi do sprawy z indywidualnym bagażem doświadczeń. Nikt z nas jednak nie zna Ciebie ani Twojej żony – bardziej niż na szczątkowych informacjach opieramy się na naszych przekonaniach, a te wynikają z tego, co
nas w życiu spotkało.
Prostytucja może odciskać swoje znamię na psychice, ale to samo można powiedzieć o byciu policjantem, wojskowym, lekarzem, nauczycielem lub gangsterem – a pomimo tego nie widzę na forum wątków typu "Mój chłopak był gangusem, co robić, jak żyć". Życie kobiet pracujących na domówkach trudno porównywać z doświadczeniami eskortek, które mają komfort wyboru klienta i nie muszą się łasić do każdego. Mówi się o tym zjawisku "płatna miłość", ale wiadomo, że chodzi tylko o seks, bo uczucia nie ma w tym za grosz (no pun intended). A przecież ludzie generalnie potrzebują uczuć, więc i kobiety, trudniące się tym fachem, wiele się pod tym względem nie różnią od innych, dlatego będą tęsknić za miłością i bliskością tej jednej, wybranej osoby.
Szczerze mówiąc, kiedy czytam tu o problemach, jakie faceci mają ze spotkaniem i poznaniem kobiety, z którą mogliby być szczęśliwi, to chyba wolałbym znaleźć to szczęście u boku byłej prostytutki, zamiast nie znajdować go wcale.