• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl

    Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.

Jakie opowiadanie chcielibyście przeczytać?

Kobieta

Aisog01

Biegły Uwodziciel
Chętnie, ale przekonaj mnie (argumentami), bo moim zdaniem nic się tutaj nie miesza.
1) ten wątek jest do pisania tematów na jakie chcielibyśmy opowiadania
2) gdyby był osobny wątek, byłoby na czystej karcie. Tak, jestem perfekcjonistką 🙈.
Byłoby tak:
- jedna część, ktoś odpowiada, następny itd..., potem zakończenie. Tytuł następnego opowiadania pogrubioną czcionką, jedna część itd...
 
Mężczyzna

retnu

Dominujący
Z cala sympatia do Ciebie...
Erotyka dorosłych jest przepełniona wielce pożądana brutalnością miedzy szeroko rozłożonymi nogami,
 
Kobieta

Katrine

Nowicjusz
Mało elegancko, ale za to z nabytą szczerością zapytam za autorem wątku. Jakie opowiadanie chcielibyście przeczytać? Proszę bez zbędnych słów, konkretnie w kilku zdaniach się określić. Ze swojej strony zapewniam, że najciekawszą reakcję (jeżeli zaistnieje takowa) nagrodzę historią osnutą na kanwie odpowiedzi na zapytanie.
 
Kobieta

Aisog01

Biegły Uwodziciel
Mało elegancko, ale za to z nabytą szczerością zapytam za autorem wątku. Jakie opowiadanie chcielibyście przeczytać? Proszę bez zbędnych słów, konkretnie w kilku zdaniach się określić. Ze swojej strony zapewniam, że najciekawszą reakcję (jeżeli zaistnieje takowa) nagrodzę historią osnutą na kanwie odpowiedzi na zapytanie.
A może opowiadanie o pierwszym razie kobiety z mężczyzną, która nigdy się nie spotkała, ale używa gadżetów 🤭
 
Kobieta

Katrine

Nowicjusz
Brutalny sex grupowy, uwielbiam czytać o tym
SZAMPAN TRUSKAWKOWY

   Zamówienie nie należało do szczególnie dziwnych, jak pracuję w hotelu w charakterze pokojówki a najczęściej kelnerki. Cztery szampany z pokaźnymi pucharami truskawek w śmietanie nie należały do rzadkości. Co prawda ilość powalała, milutko łechtała obszar ciekawości młodej pracownicy obdarzonej niebanalną urodą. Daleko do wspaniałości kobiecości krążących po wybiegach modelek. Zupełnie bliziutko do seksownych foremnie zbudowanych kobiet z bujnym biustem niemalutkim tyłkiem, z którego startowały zgrabne, bo niekrzywe nogi do samiutkiej ziemi. Otwierałam drzwi pokoju z wyuczoną gracją po długim i wytrwałym wpierw delikatnym by po chwili gromkim pukaniu, gdy nikt nie zareagował, powolutku wniknęłam w przestrzeń apartamentu.
   Dumnie wkroczyłam na arenę niczym wytrawna znawczyni obyczajów hotelowych, zapominając kompletnie o przykazaniach starszych koleżanek po fachu „Nigdy, ale to przenigdy nie wchodź sama do pokoju” Nie dostrzegłam żadnego gościa, natomiast usłyszałam narastający plusk wody z komnaty łazienkowej gdy powoli toczyłam stoliczek z pysznościami w lodzie schłodzonymi. Unosząc wzrok, dostrzegłam w zwierciadle na ścianie odbitą przestrzeń natrysku łazienkowego, wypełnionego mężczyzną z odstającym niemalże pod kątem prostym interesującym sporym przyrodzeniem. Z racji młodego wieku nie miałam okazji ujrzeć tak cudownego zjawiska, wręcz ogromny kutas zasłonił całą widoczność. Nie byłam w stanie oderwać wzroku, policzki zaczęły piec żarem podniecenia, zaciskałam kolanka obleczone nylonami, obcierałam dłońmi uda coraz energiczniej. Przyjemnie drżałam, jakże zawstydzona widząc wchodzących dwóch mężczyzn w towarzystwie kobiety przez nieopatrznie zostawione otwarte drzwi apartamentu. 
   Niewiasta pochwyciła w dłonie długie moje włosy na tyle mocno, żeby nie bolało i delikatnie nakierowała na spore łóżko zajmujące centrum salonu. W trakcie podróży w magiczny sposób pozbyła się ubrania, opadając na łóżko, przyciągnęła głowę wprost do guziczka spełnienia. Znajomi kobiety z mozołem wartym naśladowania, obdarzeni delikatnością neandertalczyka zdzierali ubranie ze mnie, jednocześnie dokładnie jęzorem obśliniali nóżki zakończone malutkimi seksownymi stópkami. Harowałam wydajnie ustami, zapewniając nieznajomej ogrom wspaniałości, gdy towarzysze wnikali na przemian członkami jak nie w muszelkę to w ciemną gorącą jaskinię.
   Co rusz zerkałam w kierunku natrysku, za niebotycznym kutasem spełnienia. Zdołałam się tylko uśmiechnąć, widząc tuż przed oczami cud męskości. Nieznajoma ustąpiła pola, wpełzła pode mnie, szalenie sprawnymi paluszkami czyniła cuda. Kawał zdrowego ukrwionego mięska z pajęczyną większych i mniejszych żyłek zdawał się majakiem sennym. Objęłam zgrabnie końcówkę ustami, podziwiałam najdrobniejsze nierówności, gdy powolutku omiatałam zimnym spragnionym językiem od jąderek po napletek.

   Wtem! Uśpiona przewspaniałym widokiem poczułam wdzierające się kutasy, tak dwa…! Jeden w odbyt drugi wtórował w cipie, mocno z energią reaktora atomowego zdobywali przestrzeń błogostanu. Wdzierali się po chwili w jednym wspaniałym rytmie coraz mocniej, coraz głębiej, gdy chciałam uruchomić symfonię wspaniałych dźwięków spełnienia, ogromny kutas wypełnił usta po gardło, rozpoczął taniec w przód i w tył. Nie usłyszałam wystrzałów korków z butelek z szampanem, natomiast poczułam chłodną ciecz na całej sobie. Zjadali wprost z rozlanej śmietany na ciele zestawy truskawek. Nie ustawali w gonitwie po błogostan, miarowo niemalże w jednym tempie trzy kutasy wnikały w pyszności, gdy opadłam zaspokojona, poczułam ciepłą lepką ciecz powoli kapiącą...
 
Kobieta

Katrine

Nowicjusz
A może opowiadanie o pierwszym razie kobiety z mężczyzną, która nigdy się nie spotkała, ale używa gadżetów 🤭
Dziewczyna na drewnianym koniu

   Utrzymywałam ciężkie powieki ostatkiem sił gdy jedna opadała, unosiłam drugą z coraz większym wysiłkiem. Wypatrywałam dzwonka obwieszczającego koniec lekcji z utęsknieniem tak wielkim jak pragnienie okiełznania wspaniałego nauczyciela. Posiadał prócz talentu do przynudzania wręcz usypiania w trakcie nauki, jedną istotną wadę posiadał żonę, może nie najinteligentniejsza, pewnie nie najładniejszą, ale pomimo wszystko darzył wytrawnym uczuciem. Na nic zdały się próby okiełznania guru szkolnego. Nie reagował na zgrabne długie nogi w seksownych pończochach, co rusz wystające z pierwszej ławki w klasie, przypadkowo zapomniane skromne majteczki nie przyciągały wzroku mentora. Maślane oczka wzorowej uczennicy zawsze otwartej na zajęcia pozalekcyjne zdawały się być niezauważalne. ‌Zbliżający się weekend bez możliwości zobaczenia wychowawcy doprowadzał do szału jajników…
   Wychodząc z klasy, nie zauważyłam odwiecznych wrogów w postaci dwóch koleżanek okupujących ostatnie ławki w sali. Wpadłam w mocarne dłonie przerośniętych siłaczek ze znikomym ilorazem inteligencji, oczami wyobraźni widziałam swoje piękne długie czarne włosy na dnie muszli klozetowej, gdy łaknąć powietrza, będę prosiła o litość. Bezsilność osiągnęła apogeum gdy pochwyciły ramiona…

   — Macie jakiś problem dziewczynki ?

   Głos nauczyciela zabrzmiał niczym wybawienie, rozpromieniona chciałam poczuć ramiona autorytetu, a o mało co nie uderzyłam w zamykane drzwi od klasy… Jedyny pożytek to zniknięcie morderczych siłaczek z niewykształconym mózgiem. Zakamuflowałam się na niezbędny okres oddalenia tajfunu zagłady w sporym kantorku z przyborami do sprzątania. Słońce powoli opadało, robiło miejsce na Nieboskłonie dla Księżyca, niespiesznym krokiem zmierzałam do sali gimnastycznej, na której końcu znajdowały się drzwi do wolności. Od pierwszej klasy po zajęciach gdy żadne oczy nie były w stanie dostrzec super laski, wymykałam się ze szkoły wrotami ewakuacyjnymi.
   Radośnie prawie wbiegłam do sali gimnastycznej i… stanęłam jak wryta, całkowicie sparaliżowana. Nieopodal drzwi na huśtawce trapezowej podwieszonej do sufitu kwitły uwiązane przerośnięte koleżanki. Uniesione ręce miały dokładnie przywiązane sznurkiem do huśtawek, nogi maksymalnie rozwarte obwiązane linkami przytwierdzone po bokach konia gimnastycznego. Zamiast łęk na koniu dostrzegłam zamocowane ogromne czarne gumowe kutasy. Wyginały się w każdą stronę, jakby tańcząc. Przypominały ogromne dżdżownice w pozycji stojącej czekające na ofiary powoli opuszczane w dół. Mój wybawiciel przewspaniały nauczyciel wymierzał karę nieokrzesanym trzpiotką. Gdy obficie smarował poślizgiem wierzgające stojące potworki, coś mnie ścisnęło w kroku, po chwili poczułam przyjemne wilgotne ciepełko. Nakierował wprost w opadające golutkie niczego sobie jędrne młode tyłeczki złączone plecami. Chlupnęło i po chwilowym zawodzeniu dziewczyn dochodził równomierny systematyczny szum przyjemności, bakałarz z wyczuciem pokerzysty unosił odskocznią konia gimnastycznego na tyle sprawnie ze po pewnym czasie dzierlatki całe czerwone z podniecenia wyglądały jak dwie kiełbaski smażone na kiju.
   Nie panowałam nad dłońmi nie wiem kiedy rozszarpałam skrawki materiału w kroku, miła pierwszy raz wydobyta z trzewi lepka gorąca ciecz pokrywała uda. Poczułam gorący wspaniały oddech nauczyciela na szyi, paluszkami mknął wprost do raju, mimochodem odchyliłam tyłek do tyłu. Natychmiast poczułam ciepłego bardzo sztywnego, ocierającego się o dupę, im bardziej unikałam paluszków w szparce, tym mocniej napierał wezbrany członek belfra. Wtem! Wsunął jednym mocnym szturchnięciem, pozbawiając kobietę ostatnich drzwi do raju…
   Oplótł calutką pocałunkami wspartymi miłym ciepłym dotykiem ust, nie rozrabiał więcej w raju rozkoszy, uznając spektakl za zakończony. Koleżanki z klasy wprawione w doniosłości aktu przeżywały co rusz chwile uniesienia, idealnie wpasowane sztuczne członki z nawiązką realizowały plan błogostanu. Patrzyłam z utęsknieniem na uwolnione koleżanki z więzów sznura, gdy w pozie na kolanach przed nauczycielem sukcesywnie połykały wszystko, co ofiarował, wsuwając na przemianie członek w gardła przerośniętych osiemnastoletnich suczek.
 
Mężczyzna

Cyber_Bind

Cichy Podglądacz
Dziewczyna na drewnianym koniu

   Utrzymywałam ciężkie powieki ostatkiem sił gdy jedna opadała, unosiłam drugą z coraz większym wysiłkiem. Wypatrywałam dzwonka obwieszczającego koniec lekcji z utęsknieniem tak wielkim jak pragnienie okiełznania wspaniałego nauczyciela. Posiadał prócz talentu do przynudzania wręcz usypiania w trakcie nauki, jedną ...


Świetnie opowiadasz. Aż czuć lekkie pióro :)
 
Mężczyzna

mezulek1983

Cichy Podglądacz
Żonka, żoneczka coś w tym stylu, niestety po tytule i po słowach kluczowych znaleźć nie mogę.
znalazłem przez przypadek :D
 
Mężczyzna

retnu

Dominujący
Hmmmm, skoro tak twierdzi Nefer, to ja jak nic muszę ponownie zagłębić się w Twoje opowiadania.
Musze, bo ta dziewczyna potrafi z klasycznego gniota kilkoma zdaniami stworzyć coś tak niezwykłego, że aż tchu brakuje. Ale tylko do ostatniego zdania, bo w nim właśnie znajduje się pułapka dla klasycznego czytelnika przyzwyczajonego do wszystkiego, ale nie do takiego zakończenia historii.

.
 

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry