

Mam dokładnie to samo.Oj popatrzył bym ale moja sama to nie chce się tam nawet dotknąć palcem.
Uwielbiam jak sobie masuje muszelkę w cienkich rajstopkach. Najbardziej mnie kręci jak rajstopki są już całe mokre i klejące od jej soczków. Zawsze wtedy marzę o wylizaniu takich mokrych rajstop i muszelki w nich.Jeśli tak to który moment jest najlepszy dla was? Jak co robi dokladnie i w jaki sposob? A jeśli oglądacie na stronkach to lubicie jak są ubrane czy całkiem nagie ?![]()
Chętnie popatrzyłbym na Ciebie jak bawisz się cipka, głaszczesz lechtaczke ,.asujeNie wiem, czy tylko ja tak mam, ale są dni, kiedy człowiek ma ochotę zrzucić z siebie nie tylko obowiązki, ale i całą resztę.
Lubię moment, kiedy zamykam za sobą drzwi, włączam muzykę, zostawiam telefon gdzieś daleko i przez chwilę nikt nic ode mnie nie chce. Wystarczy cienka koszulka... albo nawet i ona zaczyna przeszkadzać.
To zabawne, jak bardzo potrafi działać wyobraźnia. Czasem nie potrzeba żadnego dotyku. Wystarczy jedno spojrzenie w lustro, ciepło na skórze i ta myśl, że gdyby ktoś zobaczył mnie właśnie teraz... chyba nie odwróciłby wzroku.
A wy? Też macie takie chwile, kiedy bardziej podnieca sama możliwość niż to, co naprawdę się wydarzy?
Chętnie popatrzyłbym na Ciebie jak bawisz się cipka, głaszczesz lechtaczke ,masujesz sromy, wkładasz palce do vaginy. Mogłabyś zrobić taki prywatny pokaż dla mnie. Skad jesteś, jakie miasto? Ja jestem z Gdyni. Moja partnerka robi czasem taki pokaz dla mnie. Jest zawsze bardzo podniecający, ale nigdy sama nie dochodzi,bo ja nie wytrzymuje i muszę dokończyć językiem. Bardzo to lubię . Rozłożyć takie mokre wargi sromowe na swoich ustach i lekko podgryzać końcówkę lechtaczki aż do pełnego orgazmu. I zlizywać ten soczek, który leci ze środka. Uważam, ze kobieta po 50 woli dobrą minetkę od zwykłego ruchania. Orgazm lechtaczkowy jest chyba bardziej przyjemny. Tak jak przyjemny jest dobry lod .
Daj kontakt do Pani z KatowicZdziwiłbyś się jakie te panie czasem są. Kiedyś jedna w Katowicach wypieściła mnie tak rączką , że nie zdawałem sobie sprawy , że facet w ogóle może mieć tak silny orgazm.
Oj, to bardzo piękne i podniecające.Nie wiem, czy tylko ja tak mam, ale są dni, kiedy człowiek ma ochotę zrzucić z siebie nie tylko obowiązki, ale i całą resztę.
Lubię moment, kiedy zamykam za sobą drzwi, włączam muzykę, zostawiam telefon gdzieś daleko i przez chwilę nikt nic ode mnie nie chce. Wystarczy cienka koszulka... albo nawet i ona zaczyna przeszkadzać.
To zabawne, jak bardzo potrafi działać wyobraźnia. Czasem nie potrzeba żadnego dotyku. Wystarczy jedno spojrzenie w lustro, ciepło na skórze i ta myśl, że gdyby ktoś zobaczył mnie właśnie teraz... chyba nie odwróciłby wzroku.
A wy? Też macie takie chwile, kiedy bardziej podnieca sama możliwość niż to, co naprawdę się wydarzy?
Bardzo mnie to podnieca. Ale moja obecna nie lubi się sama bawić cipka. Ale fajnie by było jakbym kiedyś wszedł do domu, a ona by szczytowała i głośno jęczała. A co do tych na stronkach, to bardzo podnieca jak dziewczyna w bieliźnie kusi ze ja ściągnie, bo to pobudza wyobraźnięJeśli tak to który moment jest najlepszy dla was? Jak co robi dokladnie i w jaki sposob? A jeśli oglądacie na stronkach to lubicie jak są ubrane czy całkiem nagie ?![]()
Ja na to mówię "myśli nieuczesane"Dziś jest tak duszno, że człowiek poci się od samego siedzenia. Powietrze stoi, nic się nie rusza, a każda próba pracy kończy się tym, że po pięciu minutach mam ochotę rzucić wszystko i wrócić na kanapę.
W takie dni mózg dziwnie działa. Zamiast listy obowiązków pojawiają się zupełnie niegrzeczne myśli. Człowiek zaczyna się zastanawiać, czy to ta pogoda tak rozleniwia, czy po prostu ciało przypomina o swoich potrzebach.
Chyba odpuszczę dziś bycie rozsądną. Zaparzę kawę, otworzę okno i zobaczę, dokąd poniesie mnie wyobraźnia. W końcu nie wszystkie grzeszne myśli trzeba od razu wcielać w życie... ale pomarzyć przecież nikt nie zabroni.