A co zamiast wody do płynnej lewtywy dawaliscie?
Dobra jest kawa z paroma kroplami cytryny, oczywiście działa pobudzająco i oczyszczajaco (rozrwor 1/3,gdzie jedna cześć to mocna kawa mw 3 łyżki kawy na kubek, a 3 części wody)
Jeżeli robisz płukanie sama wodą, a na koniec wlew z kawą, to możesz zrobić roztwor 1/2.
Generalniez wlewam można poszaleć. Np kiedyś robiliśmy wlew szampanem

Ciekawie było i upojnie, bo alko wchłania się natychmiast i nie należy z alko przesadzać.
Ważne, by robić to stopniowo. Najlepiej po naturalnym wypróżnienie, pierwszy wlew do ok 0,5l. Zależnie jak masz miejsce.
Wiadomo że pierwsze wylewy, to często z dużą ilością kału, którego będzie mniej z każdym wlewe, w postaci stałej, a więcej płynnej rączki. Potem coraz czyściej.
Kolejne wlewy powinno się zwiększać stopniowo, by nie doszło do rozerwana ścianek jelita. Bezpieczna ilość maksymalna, to ok 2l. Oczywiście pamiętając by zrobić wyrzut po każdym wlewie.
Co do pozycji, to można to robić na boku, lun klęczac, masując jednocześnie i ugniatajac nieco brzuch. Tak jest najbezpieczniej na początek. Z czasem nabiera się wyczucia.
Pełna lewatywa, trochę trwa, bo prowadzi się ja, aż już nic z nas nie wypływa, prócz wody.
Jeżelizabieg robi kilka osób np przed imprezą, cały zabieg można sobie urozmaicić, np robiąc zawody, kto dalej zajdzie nic nie wypuszczajac (zabawa pochodzi z Japonii,

co można znaleźć w necie).
Generalnie zabieg od strony psychologicznej, jest bardzo wyzwalajacy.