Ok. A rozumiesz kontekst tej mojej wzmianki o nim?OK może żle to ująłem. Nie naruszasz żadnych zasad zachowania dyskrecji.
Odnoszę wrazenie jakbys uderzał w uczucia o charakterze osobistym rozmówców i używał ich do forsowania swoich celów.
Tak to odbieram, po prostu. Na przykład kolejna wzmianka w poście o partnerze Saanvi, przecież nie była konieczna, prawda?
Jak myślisz...dlaczego to zrobiłem?

