• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl

    Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.

Świat seksu po dziecku i kilkuletnim związku. Jak to wygląda u Was?

Zuzunka

Biegły Uwodziciel
Ewentualnie mówicie nam, że po ciąży nie będzie seksu to nie będziemy chcieli dzieci i problem zniknie ;)

A to nie jest tak ze najlepsza baba to wlasna graba? Widzisz wolf jednak nie gadam od rzeczy. Zobacz temat dot. Pierwszego razu.

Dalej zatem nie rozumiem po co wam seks i tak sie o niego staracie. Sa faceci ktorych najlepsza kochanka nie jest ich wlasna reka?

"Moge tylko jeszcze krótka dygresję dodac do Wszystkich kobitek.
Wasz urok, wdziek, seksualność, wasze piekno w oczach faceta nie znika po ciąży i porodzie. Blizna czy oponka po cesarce nie dyskwalifikuje was w kategori seksownej Kochanki " - Mam troche inne zdanie.
 

Sath

Cichy Podglądacz
Dalej zatem nie rozumiem po co wam seks i tak sie o niego staracie. Sa faceci ktorych najlepsza kochanka nie jest ich wlasna reka?

"Moge tylko jeszcze krótka dygresję dodac do Wszystkich kobitek.
Wasz urok, wdziek, seksualność, wasze piekno w oczach faceta nie znika po ciąży i porodzie. Blizna czy oponka po cesarce nie dyskwalifikuje was w kategori seksownej Kochanki " - Mam troche inne zdanie.


Rzekłbym- kto raz spróbuje cipki temu własna ręka już nie wystarczy.

Również mam tu inne zdanie. Dla mnie nie liczy się makijaż, fryzura, ciuch, mogą być blizny, ale figura musi być. Mam awersję do nadmiaru sadła :/
 

natan332

Cichy Podglądacz
Sath nie mialem na mysli "OPONY OD TIRA " i dwa i pól kg cipki tylko lekkie kształty ( bardzo lekkie ) zgadzam sie ze figura musi być , i przy odrobinie wysiłku nie stanowi to problemu .

Do koleżanki Zuzanki...... jak najdzie Cie ochota i chcica weź marchewke albo ogóra z lodowki i sie zadowalaj !!! I potem wypowiedz sie czy to to samo co z facetem !! Moze zrozumiesz po co nam kobieta !!!
Skoro nie wiesz po co nam sex.
Spalamy zbedne kalorie ...
 

Zuzunka

Biegły Uwodziciel
Ja wiem po co mi seks. Po co wam? Nie bardzo. Napewno nie przez wzglad na przyjemnosc, a bliskosc.

Teraz powinnam dodac, ze nad marchewka bede miala pelna kontrole heh tak jak wy to o reni mowicie :p

Swoja droga ciekawi mnie jak wyglada takie....malzenstwo.
 
Ostatnia edycja:
K

Katsia

Guest
Brzmi to mega smutno, aż strach legalizować związek!

Koleżanko Zuzanko......
Postaw się w sytuacji faceta....... czy uważasz, że jeśli Ciebie traktowała by druga osoba w ten sam sposób, wszelkie próby naprawy kończyły się fiaskiem , (a było ich mnóstwo) jak bys sie zachowywała?
Wyobraź sobie takie zachowanie przez 9 lat. ktoś kto jest dla Ciebie Twoim swiatem , skupia się na domu dzieciach a Ty odstawiony jestes na sam koniec. Wyobraz sobie kazde wakacje , każdy wypad poza dom , bez bliższego kontaktu cielesnego. A jak już się nawet zdarzył to dobrze nie zdążyłem się rozkręcić bo leciały podobne teksty jak u kolegi. Zarzucasz mi zdradę. ??? Mając 32 lata obojętne mi jest czy ja leżę z żona czy sam, w sumie to nawet nie mam ochoty na jakieś dotyki itp. Uważam, że wytrzymałem długo....... Nie chce się tu bronić i tłumaczyć. Chcę żebyś postawiła się w mojej sytuacji i dopiero oceniła moje zachowanie.
Ja sam siebie już ocenilem..... !
A mówiąc " szkoda mi tylko dzieci " chyba sama nie jesteś świadoma co mówisz. Moje dzieci mają się bardzo dobrze. Mają mamę, mają tatę, dom i nic im nie brakuje. W momencie , w którym przestałem poruszać temat seksu z żona, kiedy przestałem napierać- znikły jakieś głupie kłótnie, fochy itp. Dzieci mają rodziców miło nastawionych do siebie , są raczej bardziej szczęśliwe nie sądzisz??

Jestem mega przeciwna zdradzie bo wiem jak to może skrzywdzić człowieka, ale trochę rozumiem co masz na myśli. Każda ze stron powinna się starać o tę drugą, niestety kobiety też czasem zapominają, że mężczyźni mają potrzeby także emocjonalne. Mówi się, że jak sex jest dobry to stanowi 20% związku a jak słaby to 80%.. coś w tym jest.
 

Blondyy

Cichy Podglądacz
Moge tylko jeszcze krótka dygresję dodac do Wszystkich kobitek.
Wasz urok, wdziek, seksualność, wasze piekno w oczach faceta nie znika po ciąży i porodzie. Blizna czy oponka po cesarce nie dyskwalifikuje was w kategori seksownej Kochanki. Decydujac sie na dziecko facet tez ma świadomość , ze pewne rzeczy sie zmienią. Jednak warto czasami pomyśleć o partnerze i ze tak sie wyrażę " jego potrzebach " Nie zaslaniajcie sie bólami głowy, wstydem przed rozebraniem sie przed swoim partnerem i setka innych wymówek. To naprawdę nie jest tak ze strony faceta. Jeśli zdecydowalo sie być z kimś na dobre i złe to blizna czy oponka nie spieprzy tego. Dziecko daje wiele szczęścia i radości, ale nie zapomnijcie, kto przyczynił sie do tego, ze macie to dziecko. Ten facet ciagle jest i ma tez swoje potrzeby ,ktore chce realizować z wami. Zmęczenie przy wychowywaniu potomstwa jest ogromne, ale czasami warto wykrzesać z sobie resztę sił i pokazać partnerowi , że nie zapomnieliscie o nim. Zaprocentuje to na pewno w waszych relacjach!!!!! I pozwoli uniknąć choć by ww. Sytuacji......[/QUOTE]
Masz rację w 100% ;) my kobiety właśnie tak mamy, zastanawiamy sie czy po ciąży czy to jak się lekko przy tyle dalej będziemy podobać się naszym facetom... dużo kobiet wpada w kompleksy na punkcie swojego ciała i wmawiają sobie że już nie są atrakcyjne, na pewno nie będzie chciał się już kochać że mna, bo tu mi zwisa ty tkuszczyk i cellulit :( ja sama mam przez ciąże mały cellulit i trochę tkuszczyk ale to jest normalne i wiem że po porodzie zacznę ćwiczyć aby wrócić do firmy, z resztą mężowi podobam się taką jaka jestem, ma więcej ciała dokochania i bardzo mnie wspiera ;) często jest tak że mężczyźni nie rozmawiają o tym z kobietami co czują, dlatego wychodzi później wszystko :) ktoś pisał że żona kolegi stwierdziła że jej mężczyzna jest synek, wtf?? Chynów zapomniała że dzięki mężczyźnie którego kocha z którym jest na zawsze na dobre i złe ktory dał jej ten dar, syna zapomniala już o nim. Dziecko dorosnie kopnie rodziców w duoe i pójdzie w świat a oni ? Zostaną sami i wtedy zaczna nadrabiać ? Jest dziecko super bo to owoc miłości pary która się kocha i są szczęśliwi ale to nie oznacza że potem koniec, i zero seksu :/
 

BadAgnes

Nowicjusz
Powiem tak. 11 lat z partnerem, roczna córeczka i dajemy rady. Naturalnie pierwsze dwa miesiące po cesarce to było jakieś pieprzone piekło a dokładniej w mojej głowie. Ale jeśli mamy świetnego partnera u boku to da się to ogarnąć. Oczywiście ludzie są różni, związki są różne, ale często to my kobiety robimy sobie same kuku w głowie. Też czułam, że jestem jak worek po smieciach a raczej sobie to wmawiałam. W końcu doszło do mnie " Przecież jest twoim mężem widział cię w różnych sytuacjach i też chciał dzieciątko to chyba tak bardzo sie mnie nie brzydzi. " Mój mąż akceptuje mnie taką jaką jestem i musiałam sobie to wryc w psychikę jak przykazania na kamiennych tablicach. I teraz jest świetnie. Ja sie juz nie przejmujeb że mam bliznę i cycki nie takie jak wczesniej. Mamy cudowną córeczkę, kochamy sie nad życie, a z mężem jak mamy tylko mozliwosc pieprz...sie jak kiedyś.
 

Kloceq007

Seks Praktykant
BadAgnes fajnie było przeczytać Twój post. Bardzo chciałbym aby moja żona również zrozumiała, że dwa porody(CC i nat) dla mnie zupełnie nic nie zmieniło. Dalej jestem Nią na maxa podjarany i okazuje to na wszelakie sposoby, jednak przysłowiowy "ból głowy" jest silniejszy niż moja osoba.
 

ZaniedbanyMaz

Cichy Podglądacz
Witajcie. To mój pierwszy post na tym forum. Czytam wypowiedzi kolegów i jakby ktoś opowiadał o moim życiu. Jestem w 13 letnim związku. Mam 2 dzieci. Wiek 3 i 6. Nasze życie seksualne to tragedia. Mojej żonie di3 chce raz w miesiącu, podczas owulacji. Seks jest szybki, bylejaki. Tylko dzięki temu że tak natura stworzyła kobiety. Gdyby nie to to Nie miała by w ogole ochoty na sex. Generalnie nie raz usłyszałem od niej że sex mógłby dla niej nie istnieć. Kobieta po dzieciach zmi3nia się o 180 stopni Ale nie każda. Wszystko zależy na ile kobieta czerpie radości z sexu. Na ile akceptuje własne ciało. Na ile umie się wyluzować podczas sexu. Temat rzeka ogólnie. Mógłbym tak pisać I pisać. Też myślę o kochsnksch bardzo często. Nie mam narazie odwagi. Wiem że żona wyczuje A mi odbije. Uwielbiam sex. A dla mojej żony może nie istnieć. Nigdy w łóżku nie było ognia. Zuza masz jakieś problemy że zrozumieniem męskiej masturbacji. Nawet najlepsza masturbacja nie da się porównać z najgorszym sexem. Ciezkie tematy ogólnie...
 

radiator

Cichy Podglądacz
My po 20 latach małżeństwa. Mamy jedną córkę już prawie 18lat i 2 lata temu przyszedł mały synek. Przed iążą jak i w trakie to ile razy dziennie się dało, było napoięcie kutas stawał na sam jej widok. Po porodzie już nie tak kolorowo. Nie odrzuca, ale widzę jak synek zasnie to sex zwyczajnie odwala, pospiesza abym szybciej skończył bo zmęczona he spać. Czasem podrzuca małego do córki i przychodzi i niby jakoś wygląda to ok. Mamy czas robimy swoje jest ok. Częściej jednak potrafi położy się na wyrku i szybko rozebrać mówiąc ja już gotowa. Wiecie o mam na myśli, zero dotyku, zabawy i wooj ma stać (jak to było przed narodzinami) na zawołanie. Czasem myślę, że już mi się wogóle nie chce i lepiej dać sobie spokój. Sam nie wiem.
 
Mężczyzna

Syżkam

Cichy Podglądacz
"Moge tylko jeszcze krótka dygresję dodac do Wszystkich kobitek.
Wasz urok, wdziek, seksualność, wasze piekno w oczach faceta nie znika po ciąży i porodzie. Blizna czy oponka po cesarce nie dyskwalifikuje was w kategori seksownej Kochanki " - Mam troche inne zdanie.
Chyba dużo zależy od podejścia faceta. Dla mnie żona po urodzeniu dziecka nie straciła nic na atrakcyjności, a byłem przy porodzie i widziałem wszystko, łącznie w wypróżnianiem, nacinaniem krocza, rodzeniem łożyska. Cały czas uwielbiam jej ciało, lizać jej szparkę wzdłuż i wszerz oraz oczywiście wgłąb, tą drugą zresztą też - co ona również bardzo lubi.
Oczywiście, że seks jest rzadziej. Na szczęście, jeżeli tylko nie nawalam (co się zdarza ;P ), żona rozumie moje potrzeby i nie stroni od zbliżeń (oraz moich fetyszy i zboczeń). Mam dość spore libido i pewnie, że chciałbym częściej. Liczyłem się jednak z taką sytuacją przy dziecku.
 
Kobieta

Rikke

Erotoman
Tak chłopaki narzekacie, a z drugiej strony ciekawe co na ten temat powiedziałyby wasze partnerki? Moze tez maja do was niewyjasnione gorzkie zale i stad problemy :p
 

Bjslover

Biegły Uwodziciel
Tak chłopaki narzekacie, a z drugiej strony ciekawe co na ten temat powiedziałyby wasze partnerki? Moze tez maja do was niewyjasnione gorzkie zale i stad problemy :p
Komunikacja, rozmowa i mowienie sobie o tym co nas boli, o czym myslimy, co nam w glowie siedzi pomaga. Nie jest to latwe ale dziala.
Polecam ksiazke "Sztuka obslugi penisa" nie tylko facetom.
 
Mężczyzna

retnu

Dominujący
Chyba dużo zależy od podejścia faceta. Dla mnie żona po urodzeniu dziecka nie straciła nic na atrakcyjności, a byłem przy porodzie i widziałem wszystko, łącznie w wypróżnianiem, nacinaniem krocza, rodzeniem łożyska. Cały czas uwielbiam jej ciało, lizać jej szparkę wzdłuż i wszerz oraz oczywiście wgłąb, tą drugą zresztą też - co ona również bardzo lubi.
Oczywiście, że seks jest rzadziej. Na szczęście, jeżeli tylko nie nawalam (co się zdarza ;P ), żona rozumie moje potrzeby i nie stroni od zbliżeń (oraz moich fetyszy i zboczeń). Mam dość spore libido i pewnie, że chciałbym częściej. Liczyłem się jednak z taką sytuacją przy dziecku.
W innym temacie wyraźnie rozminęliśmy się w ocenie sytuacji, ale tutaj podpisuje się wszystkimi łapami, a ponoć mam trzy, pod tym co napisał Syżkam.
Nie bylem przy narodzeniu corki. W wyniku wypadku samochodowego przyszła na świat wcześniej niż było planowane. Kiedy w końcu dotarłem do szpitala dziecko leżało już w inkubatorze przy łóżku, a zapłakana zona nie była w stanie wykrztusić ani słowa. W jej zaczerwienionych od łez oczach był ból, była wdzięczność, ze jestem, ze nasze dziecko żyje. To byl moment, w którym znalazłem w niej najpiękniejsza kobieta świata, najpiękniejsza i pełną troski i oddania matkę naszego dziecka. Mojej córki.
I taką, nawet po urodzeniu syna, jest do teraz.
A seks w krytycznym okresie?
Seks był trochę inny niż zazwyczaj, ale zawsze był nieziemski i zawsze wywalający moja wyobraźnię na nieziemska orbitę.
Tja, nasze panie jeśli tylko nie są emancypantkami potrafią spontanicznie wzbić się na orbity dawania przyjemności z zycia ponad granice pojmowania NASA!
I chwała im za to!
 
Mężczyzna

retnu

Dominujący
PANOWIE,
naprawdę nie macie więcej do powiedzenia jak było i co się zmieniło w życiu po przyjściu dziecka na świat?
Żadnych anegdot?
Żadnych śmiesznych sytuacji?
Zero absolutne ojcowskiej dumy?

Przy drugim spotkaniu z moja Czarownica wynikła sytuacja, gdzie należało umyć ręce przed jedzeniem. Według mnie były czyste, ale mimo to rzuciła przez ramie krótkie:
- Umyj łapki!
No, kuźwa, nie mam łapek, mam łapy tak jak na faceta przystało.
Ale umyłem i to pod bacznym okiem Czarownicy.
Dzisiaj dzieci są duże, według nich b. duże, jednak kiedy wracam z pracy pierwsze co słyszę to od lat to samo:
- Umyj łapki, obiad na stole.
A dopiero później następuje huragan powitania...
🙂
 
Kobieta

mrumru

Erotoman
U mnie dramat. Po porodzie żona przełączyła się w tryb "matka polka 24/7" a ja zszedłem na bardzo daleki plan. Trwa to 10 lat. Nie zliczę ile razy "bolała ją głowa". Nawet jak już łaskawie mnie do siebie dopuściła to zwyczajnie wypinała tyłek/ rozkładała nogi i obsłuż się. Dla mnie pojawienie się dziecka to koniec mojego związku partnerskiego. Z czasem było nieco lepiej (po 7-8 latach), ale nigdy nawet dobrze. Żona ciągle jest mocno skupiona na dzieciach, wszystko robi przez ich pryzmat.

Także no...nie musi tak być, czego Ci absolutnie nie życzę.
U mnie byłby dramat, jakby poszło w drugą stronę. Mam większy temperament od męża. Syn odchowany, pod opieką prawną mam siostrzenicę a w sypialni nadal ogień. Nie mówię, że zawsze było idealnie. Były wzloty i upadki- życie. Nigdy nie byłam matką polka 24/7, klapki na oczach bo bombelek. 🤷🏻‍♀️
Może to siedzi w głowie kobiety, że po porodzie ciało się zmienia i nie akceptują tego stanu.
 

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry