• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Samotność w związku

Mężczyzna

Samolub33

Cichy Podglądacz
Z ta odwagą to trzeba uważać, królują głupie stereotypy. Ja wciąż się boję pisać o pewnych rzeczach otwarcie, publicznie, bo zobacz jak jesteśmy postrzegani, jako "znudzeni hrabiowie", którzy na takich forach szukają "lasek do poruchania".
Ja mam niby dystans do siebie, ale dziś to już czuję się jakbym dostał w mordę młotem kowalskim albo co najmniej ślusarskim.
Nic to, jak mawiał pewien Wołodyjowski..... :)
Przyklejamy plaster i idziemy dalej, wbrew wszystkiemu :)
Mądrze prawisz kolego. :) Miałem na myśli to, ze łatwiej nam tutaj w oparach anonimowości uzewnętrznić się przed obcymi ludźmi, i mieć "w d**ie" co o nas sądzą niż otwarcie porozmawiać z najbliższymi i narazić się na osąd. Niemniej jednak, jak napisałeś - nic to. :)
 
Mężczyzna

Samolub33

Cichy Podglądacz
Dodam ze to powoduje to ze sam sie wycofuje, zaczynam myśleć ze moje fantazje, moje pomysły są nie do wysłuchania, nie mówiąc ze do zrozumienia. Naszczescie to co nas łączy w związku pozwala trzymać sie razem. Coc tak nie miało być... ale odpowiedzialny jestem tylko za siebie.. dzięki za komentarze :)
Tak.... albo zaczynasz sam swoje fantazje i pragnienia postrzegać w ramach "zboczenia"....
 
Mężczyzna

DrifterZG

Cichy Podglądacz
Nie jesteś w tym osamotniony. U mnie jest podobnie. Ciężko porozmawiać na tematu 'tabu' albo w ogóle związane z cielesnością i potrzebami.... W takim aspekcie jestem samotny w związku. Ale związek buduje się na tym co łączy, a nie

Dodam ze to powoduje to ze sam sie wycofuje, zaczynam myśleć ze moje fantazje, moje pomysły są nie do wysłuchania, nie mówiąc ze do zrozumienia. Naszczescie to co nas łączy w związku pozwala trzymać sie razem. Coc tak nie miało być... ale odpowiedzialny jestem tylko za siebie.. dzięki za komentarze :)
Niestety muszę się zmartwić ale tutaj nie ma mowy o żadnym tak się erotycznym życiu cokolwiek jeśli coś powiesz i zobaczysz że ona zaczyna się uruchamiać tak stare to w ogóle nie podchodź do tematu i ją najpierw trzeba obudzić obudzić wyciągać z niej to wszystko To jest to jest taka terapia jakby tak Jeśli na przykład nie chce tak jak moja nie chce iść ale moja się przyznała że wie co się dzieje i chcę pomóc nam więc zgodziła się na terapię pomiędzy mną a nią tak Czyli ja jestem jej terapeutą jakby. To jest ciężka sprawa i to nie jest temat do pisania Uwierz mi to trzeba z kimś porozmawiać to wie co się dzieje jak to ogarnąć bo inaczej Sam sobie nie poradzisz ja pół roku spędziłem w internecie na przeglądaniu czytaniu No oglądanie wszystkiego na ten temat i naprawdę uwierz mi jeśli ona nie chce musisz wprost się jej zapytać Jeśli ona nie chce żeby naprawiać się i nie masz szans Uwierz mi ona się zamknie i koniec Przykro mi bracie
 
Kobieta

D'Arc

Dominujący
dzięki za podbudowanie 🤬🤬 od razu lepiej...
Ale ja do nikogo personalnie nie piszę. A moja wiedza wynika z tego, że czytam wypowiedzi mężczyzn na innych forach (to moje zboczenie zawodowe, socjologiczne - lubię wiedzieć co w społeczeństwie piszczy) i te powody, które podałam, pojawiają się najczęściej.
 
Mężczyzna

MadZed79

Cichy Podglądacz
Tyle, co niedawno w tym temacie się wypowiadałem i po prostu wkleję ci ten post, by nie zaśmiecać forum. Ogólnei odnoszę wrażenie, że z moją jeszcze wcześniejszą dziewczyną, z którą po rozstaniu nagle zaczęliśmy się grzmocić jak króliki na Duracellu z amfetaminą ;), mam lepszy kontakt, niż w ciągu chyba 4 ostatnich lat z ostatnią kobietą, z którą związek się rozpadał sukcesywnie jak Titanic na dnie oceanu. Samotność w tym związku to był niemalże standard. Ona non stop na wyjazdach, bo lubi jeździć, a ja, choć gram koncerty, to je zacząłem wygaszać, by nie było że mnie non stop nie ma w domu, a na te, na które jeździłem jako fan... też zacząłem ograniczać, co było głupotą. Samotność w domu leczyłem przez sieć. Dużo porno, dużo rozmów z ludźmi. Niestety większość znajomych, których miałem wokół siebie to byli ludzie z otoczenia kobiety, więc nie mogłem z nimi za bardzo ruszyć tematu, bo jak raz tak zrobiłem, to było potem piekło, że dupę jej obrabiam. Szkoda strzępić ryja czasami... I ostatnio po prostu na tym forum mam więcej zrozumienia, tak mi się po prostu wydaje, choć to może być absurdalne

 
Mężczyzna

EdmundDantes

Podrywacz
Wbrew pozorom mężczyźni są w stanie bardzo dużo wyciągnąć ze związku bez bliskości:
- opiekę kucharską
- usługi sprzątające
- mityczny święty spokój, gdy małżonka się odsunie mogą spędzać czas jak chcą, np. grając na konsoli nocami, zaspokajając popęd przez ekran itp.
- oszczędność energii, bo nie trzeba rozmawiać
- gdy mają dzieci to żona najczęściej ogarnia logistykę, opiekę i naukę
- unikają niekomfortowych skutków rozstania - rozwodów, podziałów majątku, ryzyka, że była zablokuje kontakty faceta z dziećmi lub generalnie wyjdzie z niej mściwa wiedźma.

Resztę potrzeb psychologicznych mogą sobie podreperować w Internecie (np. na naszym forum).
A kobieta też może coś wyciągnąć, usługę mechanika, usługę dostawcy jedzenia do pracy tudzież brakującego kosmetyku z rossmana, usługe tragarską podczas zakupów i usługe jako kasa zapomogowo pożyczkowa
 
Mężczyzna

EdmundDantes

Podrywacz
Ja trafiłem tu co prawda zupełnie nie z takiego powodu, ale poznałem trochę ludzi i zobaczyłem, że z tą samotnością - określoną jak w tytule - nie jestem odosobniony. Że to nie jest tak, iż jestem jakiś "niedorobiony", "psychiczny" - bo wszyscy dookoła są szczęśliwi, ich związki kwitną a u mnie jest zupełna "klapa".
Że nie jestem w tym sam.
Bardzo łatwo jest osądzać innych - ten jest winny, tamten jest winny, ona winna, on winny... A bywa tak, że decyzje podjęte dekady wcześniej - "mszczą się", ich skutki zaczynają być widoczne. A wcześniej nam się wydawało to, czy tamto, że jest OK, z czasem się ułoży, uleży.... :(
Ale tyle w temacie, bo za dużo napiszę...
Mi moja pijana partnerka stwierdziła że mam malutkiego i mi zjechało libido chęć na cokolwiek do zera i stąd się tu znalazłem, nawet mój kutas się znalazł w galerii swojego czasu bo wpadłem w potężny kompleks, od roku nie spółkowaliśmy bo ja sie boje że mi nie stanie ze stresu i że znowu jakieś głupie odzywki będą a po za sferą tą niby wszystko jest fajnie ale no brakuje mi bliskiego seksu nie mechanicznego techmicznego tylko żeby sie poczuć wtulić
 
Kobieta

missprostitute

Nowicjusz
A kobieta też może coś wyciągnąć, usługę mechanika, usługę dostawcy jedzenia do pracy tudzież brakującego kosmetyku z rossmana, usługe tragarską podczas zakupów i usługe jako kasa zapomogowo pożyczkowa
To prawda. Ja po rozstaniu zorientowałam się np. że nie wiem gdzie mamy właściwie śmietnik. 😆

Mimo to jestem zdania, że za krótko tu jesteśmy, żeby tracić czas na szkodliwe dla nas relacje i to zdanie pozbawione jest wszechobecnego ostatnio trendu hiperindwidualizmu i dbania wyłącznie o zaspokajanie swojego własnego „ja”. Po prostu matematyczna kalkulacja - żyjesz na tyle krótko, że czasem zaczyna Ci być szkoda tracenia czasu na tkwienie w relacji, w której czujesz się samotny mimo wszelkich chęci i prób naprawy tego.
Patrząc na to z poziomu kobiecego okna aktywności seksualnej, to już w ogóle każdy rok życia jest na wagę złota.
 
Ostatnia edycja:
Mężczyzna

Kinky_Guy

Cichy Podglądacz
Mi moja pijana partnerka stwierdziła że mam malutkiego i mi zjechało libido chęć na cokolwiek do zera i stąd się tu znalazłem, nawet mój kutas się znalazł w galerii swojego czasu bo wpadłem w potężny kompleks, od roku nie spółkowaliśmy bo ja sie boje że mi nie stanie ze stresu i że znowu jakieś głupie odzywki będą a po za sferą tą niby wszystko jest fajnie ale no brakuje mi bliskiego seksu nie mechanicznego techmicznego tylko żeby sie poczuć wtulić
Ja pierdole, cholernie przykro mi się po przeczytaniu tego. Żeby od tak pojechać po ego swojego partnera jakby to było nic...
Chyba zeżarłoby mnie coś takiego od środka i nie wytrzymałbym w związku.
Dobrze chociaż że jesteś zadowolony z innych aspektów swojej relacji.
 
Podobne tematy

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry