Mądrze prawisz kolego.Z ta odwagą to trzeba uważać, królują głupie stereotypy. Ja wciąż się boję pisać o pewnych rzeczach otwarcie, publicznie, bo zobacz jak jesteśmy postrzegani, jako "znudzeni hrabiowie", którzy na takich forach szukają "lasek do poruchania".
Ja mam niby dystans do siebie, ale dziś to już czuję się jakbym dostał w mordę młotem kowalskim albo co najmniej ślusarskim.
Nic to, jak mawiał pewien Wołodyjowski.....
Przyklejamy plaster i idziemy dalej, wbrew wszystkiemu![]()

