Panowie powiedzcie mi, czy dla Was randkowanie będąc już w związku to jest fanaberia i wymysł kobiet? Czy jak się zamieszka razem, to już nie trzeba się starać i nic robić? Czy zabieracie swoje kobiety na randki, a może czasem zrobicie im jakąś małą niespodziankę w domu? Nie chodzi mi tu o jakieś wielkie wyjazdy ale jakieś wyjście na miasto, do kina, na piwo do baru, a może robicie im kolację i masaż?
Kobietki, a Wy co robicie dla swoich facetów? Zabieracie ich czasem gdzieś coś zjeść? Może wieczór przy konsoli? W sumie nie tylko mężczyźni muszą inicjować jakieś wspólne zajęcia.
Bo ja mam wiele koleżanek, które są w związkach i nie ma randek w ogóle. I one by chciały coś porobić z tymi chłopakami, ale oni albo nie mają czasu, albo zmęczeni po pracy, albo zawsze coś wyskoczy.
Więc ja myślę, że jak nie ma randek w Twoim związku, to trzeba te randki chyba zorganizować sobie z kimś innym
Kobietki, a Wy co robicie dla swoich facetów? Zabieracie ich czasem gdzieś coś zjeść? Może wieczór przy konsoli? W sumie nie tylko mężczyźni muszą inicjować jakieś wspólne zajęcia.
Bo ja mam wiele koleżanek, które są w związkach i nie ma randek w ogóle. I one by chciały coś porobić z tymi chłopakami, ale oni albo nie mają czasu, albo zmęczeni po pracy, albo zawsze coś wyskoczy.
Więc ja myślę, że jak nie ma randek w Twoim związku, to trzeba te randki chyba zorganizować sobie z kimś innym

