Myślę sobie, że to chyba zależy od obu stron. Jeśli dwie osoby chcą się spotkać w tym samym miejscu i w ten sposób np. podkreślić stałość ich relacji, to czemu nie? Dla mnie osobiście świętowanie takiego dnia jest trochę dziwne, bo jest on tak samo ważny, jak każdy z tych ponad dziewięciu tysięcy dni. Rzekłbym nawet, że tamte są ważniejsze, bo bez nich nie byłoby tej rocznicy. Wracając jednak do sprawy: liczy się to, żeby te celebracje w związku były satysfakcjonujace dla obu stron - podobnie jak sama relacja. To wynika z tego zrozumienia, o którym pisała
@missprostitute, i z tych starań o odgadnięcie pragnień drugiej osoby. Dla mnie ważne jest to, żeby tego dnia znaleźć czas na powiedzenie sobie, że to była najlepsza decyzja w moim życiu, a czy to będzie w knajpie, w kinie w Lublinie albo w Kłaju w tramwaju - jest to dla mnie dużo mniej istotne. Ważne jest natomiast to, że około 15 dzieci wracają do domu, więc romantyczny wypad do Pizy (bo wiem, że to by moją żonę na pewno ucieszylo) nie wchodzi w grę, bo mamy tylko około sześciu godzin. Ale przyszedł mi właśnie do głowy pewien pomysł...