

Dlatego napisałam, że to cholernie smutne.Czasami jest tak, że ktoś się kilka razy na kimś zawiedzie i już nie chce dalej szukać. To tak jak z "przyjaciółmi"
W tym nie ma nic złego, że chciał spróbować seksu i obcowania z kobietą i jakiejś jednak fizycznej bliskości. Ale jego wypowiedzi o "profesjonalistce" są co najmniej niepokojące. I jego przywiązanie do niej. To się może naprawdę bardzo źle skończyć.A co smutnego jest w tym, że chłopak doświadcza intymnej zabawy u pani prostytutki i jest zadowolony?
Wstałeś chyba lewą nogą albo brak dupy do ruchania Ci doskwiera. Zwal konia zanim wchodzisz na forumJeśli napisałaś, że facet nie powinien mieć żadnych problemów ze znalezieniem "dupy do r"( samo to określenie jest pejoratywne dla kobiet), to to oznacza, że musi takich łatwych kobiet być bardzo dużo, co rzuca się cieniem na ich całą populację.
Nawiązując trochę do tematu.....Nie trzeba być prostytutką, by mieć umysł prostytutki .
Dokładam się rady w sprawie konia, konia walenie przedłuża istnienieW tym nie ma nic złego, że chciał spróbować seksu i obcowania z kobietą i jakiejś jednak fizycznej bliskości. Ale jego wypowiedzi o "profesjonalistce" są co najmniej niepokojące. I jego przywiązanie do niej. To się może naprawdę bardzo źle skończyć.
Wstałeś chyba lewą nogą albo brak dupy do ruchania Ci doskwiera. Zwal konia zanim wchodzisz na forum
Ja się nie zabezpieczam bo nie korzystam z takich usług. Miałem w swoim życiu jeden taki epizod, ale to była zupełnie inna historia.Oczywiscie mozesz miec racje ze kobiety w klubach, niosa wieksze zagrozenie przenoszenia chorób zakaznych. Panie do towarzystwa wydają sie bardziej ułożone w tych kwestiach zawsze zostaje numer telefonów osób z którymi współzyły, te w klubach to nawet nie raz mogą nie pamietac z kim to robiły i co robiły. Liczba przypadków ludzi zakażonych z roku na rok rosnie dodac do tego imigracje (ukraina 4 razy wiecej zakazen wirusem HIV niz u nas) podejrzewam bedzie tego coraz wiecej, takze czasy o których mówisz wczesniej lata 80-90 były bardziej bezpieczne w kwestiach przygodnego seksu, nie sadzisz?
Temat mozna rozwinąć pod kątem świadomości zagrożeń profesjonalistek i kobiet szukajacych przygodnego seksu i nie mam zadnej watpliwosci ze 80% osób swiadczacych takie usługi jest bardziej bezpieczna, jednak nie stanowi to ochrony dla jej klientów i to jest panowie klucz. Kazdy dba o wlasne bezpieczenstwo, a jak to juz jest odrebny temat. Wiec jestem ciekawy jak sie zabezpieczacie Maxis ma wyjebongo ale ok on chodzi do jednej kobiety wiec jakby nikomu innemu krzywdy nie robi i kazdy kto uprawia tylko seks z profesjonalistkami, bo one zawsze beda bardziej zabezpieczone od was ty sie zarazisz a ona bedzie zdrowa dlatego ze bedzie miała pakiecik szczepien ponadto bedzie na kuracji PrEP która daje jej ochrone przed zakazeniem wirusem HIV, a co z wami?
Jezeli panowie tu pisza ze chetnie liża im blache to nie jestem w stanie tego zrozumiec. Nie uwazacie ze za ta usługe to wy powinniscie pobierac oplate?
holly shit w co wy sie znowu wpakowaliscie![]()
Smutne, ale prawdziwe.Dlatego napisałam, że to cholernie smutne.
Aha...ok...myślisz.Myślę, że jest całkiem sporo takich kobiet. Niestety nie wiem jakie są oficjalne statystyki.
Bo generalnie denerwuje mnie kiedy ktoś zakłada, że w relacjach międzyludzkich coś jest łatwe i proste. To nie zabawa klockami Lego.Uczepiłeś się tego sformułowania, a w ogóle nie zrozumiałeś o co chodzi.
Nie wiem czemu przerzuciłaś temat na mnie.Aha, czyli w poszukiwaniu więzi i miłości poszedłeś na seks do prostytutki?
Źle tzn jak? A co Cię w tym tak denerwuje? Boli Cię, że chłopak z szacunkiem wypowiada się o kobiecie, którą ty byś nazwała "dupą do r" ?W tym nie ma nic złego, że chciał spróbować seksu i obcowania z kobietą i jakiejś jednak fizycznej bliskości. Ale jego wypowiedzi o "profesjonalistce" są co najmniej niepokojące. I jego przywiązanie do niej. To się może naprawdę bardzo źle skończyć.
"O mnie się nie martw, o mnie się nie martw. Ja sobie radę dam".Wstałeś chyba lewą nogą albo brak dupy do ruchania Ci doskwiera. Zwal konia zanim wchodzisz na forum
Dokładnie.Z drugiej strony jak miałbym płacić za seks wirtualny (to bardzo popularne ostatnio) to zdecydowanie wolałbym zapłacić za realne doznania z prostytutką.
Zgadzam się, że jest to poszukiwanie relacji intymnej, natomiast dla mnie"bezpieczny sposób" nie oznacza leku przed złapaniem syfa, tylko takie działanie aby nie rozwalić stałego związku, Jeżeli zawiodły inne metody. Czasami jest tak,że stan taki jest tolerowany przez partnera/rkę.Dokładnie.
Myślę, że ten wirtualny seks to poszukiwanie jakiejś relacji intymnej , ale w bezpieczny sposób, bo bez kontaktu fizycznego.
Prostytucja jest od wieków uznawana za zło. Każdy kto jej dotknie jest naznaczony jak trędowaty. Nie każdy ma odwagę by jej spróbować, więc ludzie szukają jakiś innych rozwiązań.
Lajk dotyczy ostatnich trzech wierszy postuAha...ok...myślisz.
Bo generalnie denerwuje mnie kiedy ktoś zakłada, że w relacjach międzyludzkich coś jest łatwe i proste. To nie zabawa klockami Lego.
Nie wiem czemu przerzuciłaś temat na mnie.
Ja już nikogo nie szukam. Odpuściłem sobie.
Choćbym zaliczył ze 100 dziwek, to żadna nie da mi tego, co jedna ukochana kobieta. Bo tak naprawdę nie chodzi o nie, tylko o tą jedną, jedyną.
Zaliczanie kobiet to wg mnie zwykła kompensacja miłości. Ludzie nie mogą jej znaleźć to łudzą się, że zaliczanie kolejnych osób ukoi ich duchowy, egzystencjalny ból.
Przestał wierzyć w prawdziwe uczucie i widzi kobiety jako oszustki lub te, które chcą go wykorzystac.
W tym nie ma nic złego, że chciał spróbować seksu i obcowania z kobietą i jakiejś jednak fizycznej bliskości. Ale jego wypowiedzi o "profesjonalistce" są co najmniej niepokojące. I jego przywiązanie do niej. To się może naprawdę bardzo źle skończyć.
Z drugiej strony jak miałbym płacić za seks wirtualny (to bardzo popularne ostatnio) to zdecydowanie wolałbym zapłacić za realne doznania z prostytutką.
Wiesz, z tym wyczuwaniem mogę być przewrażliwiony, albo może chce żeby tak było, nie wiem, ale fakty są takie: mam tu na myśli swoje koleżanki z pracy, które wiem, że lubią... facetów, a nie ze wszystkimi moimi kolegami rozmawiają a jednak m.in. ze mną tak tak nagle, znikąd akurat od tego momentu kiedy zacząłem chodzić do swej profesjonalistki i nabrałem bardziej pewności siebie niż za czasów kiedy byłem prawiczkiem.Być może jakiejś nieszczęsnej pannie, pozbawionej atutów fizycznych (tkanki tłuszczowej w odpowiednich miejscach) intuicja pozwala wyczuć, że Ty - kawaler z pokaźnym sprzętem - się nią nie zainteresujesz, bo masz toje wymagania i masz możliwość skorzystania z usług tojej pani prostytutki. Tego nie wiem.
Trafniej bym tego nie ujął.Przestał wierzyć w prawdziwe uczucie i widzi kobiety jako oszustki lub te, które chcą go wykorzystac.
To prawda, zawiodłem się nie raz i nie chce już dalej szukać takiej na stałe, ale marzę o tym cały czas wiedząc, że to nie możliwe w moim przypadku godząc się z tym i jako facet po 30-stce czuję nie mniej jednak z samotności mam potrzebę kontaktu i bliskości z kobietą, rozmowy, przytulenia, pocałunków i dlatego poszedłem do profesjonalistki na m.in. na seks, bo też mi tego brakowało jako prawiczek.Czasami jest tak, że ktoś się kilka razy na kimś zawiedzie i już nie chce dalej szukać. To tak jak z "przyjaciółmi"
Powiem tak, że nie do końca mam wyjebongo na to.Oczywiscie mozesz miec racje ze kobiety w klubach, niosa wieksze zagrozenie przenoszenia chorób zakaznych. Panie do towarzystwa wydają sie bardziej ułożone w tych kwestiach zawsze zostaje numer telefonów osób z którymi współzyły, te w klubach to nawet nie raz mogą nie pamietac z kim to robiły i co robiły. Liczba przypadków ludzi zakażonych z roku na rok rosnie dodac do tego imigracje (ukraina 4 razy wiecej zakazen wirusem HIV niz u nas) podejrzewam bedzie tego coraz wiecej, takze czasy o których mówisz wczesniej lata 80-90 były bardziej bezpieczne w kwestiach przygodnego seksu, nie sadzisz?
Temat mozna rozwinąć pod kątem świadomości zagrożeń profesjonalistek i kobiet szukajacych przygodnego seksu i nie mam zadnej watpliwosci ze 80% osób swiadczacych takie usługi jest bardziej bezpieczna, jednak nie stanowi to ochrony dla jej klientów i to jest panowie klucz. Kazdy dba o wlasne bezpieczenstwo, a jak to juz jest odrebny temat. Wiec jestem ciekawy jak sie zabezpieczacie Maxis ma wyjebongo ale ok on chodzi do jednej kobiety wiec jakby nikomu innemu krzywdy nie robi i kazdy kto uprawia tylko seks z profesjonalistkami, bo one zawsze beda bardziej zabezpieczone od was ty sie zarazisz a ona bedzie zdrowa dlatego ze bedzie miała pakiecik szczepien ponadto bedzie na kuracji PrEP która daje jej ochrone przed zakazeniem wirusem HIV, a co z wami?
Jezeli panowie tu pisza ze chetnie liża im blache to nie jestem w stanie tego zrozumiec. Nie uwazacie ze za ta usługe to wy powinniscie pobierac oplate?
holly shit w co wy sie znowu wpakowaliscie![]()
Spokojnie, pocieszę Cię, w najgorszym wypadku i tak to dla Ciebie się źle nie skończy, tylko najwyżej dla mnie.W tym nie ma nic złego, że chciał spróbować seksu i obcowania z kobietą i jakiejś jednak fizycznej bliskości. Ale jego wypowiedzi o "profesjonalistce" są co najmniej niepokojące. I jego przywiązanie do niej. To się może naprawdę bardzo źle skończyć.
No i to już czasem mało co daje, wiem coś o tym.Dokładam się rady w sprawie konia, konia walenie przedłuża istnienie
No niestety zostałem tak oszukany m,in., że płaciłem na jednym portalu randkowym m.in. za wirtualny seks podczas pisania w czekaniu na spotkanie w realu, a tu do spotkania nigdy nie doszło, więc poszedłem do w końcu żywej/fizycznej i konkretnej osoby - profesjonalistki, szkoda, że tak późno.Z drugiej strony jak miałbym płacić za seks wirtualny (to bardzo popularne ostatnio) to zdecydowanie wolałbym zapłacić za realne doznania z prostytutką.
| Rozpoczęty przez | Tytuł | Forum | Odp | Data |
|---|---|---|---|---|
| A | Seks analny - pierwszy raz | Porady seksualne | 23 | |
|
|
W jakim wieku po raz pierwszy uprawialiście seks grupowy? | Pierwszy raz | 255 | |
| K | Pierwszy seks analny a korek | Akcesoria erotyczne | 7 | |
| S | Długość związku, a pierwszy seks | Związki | 8 | |
| M | Po jakim czasie chodzenia pierwszy seks? | Pierwszy raz | 75 |