• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl

    Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.

Edukacja seksualna w Polsce

Justyna

New member
Przeglądając różne fora (nie tylko te, które dotyczą seksu) trafiam często na pytania użytkowników o rzeczy - zdawałoby się - oczywiste. Czytając je, załamuję się, bo to dowód na to, na jakim poziomie jest u nas prowadzona edukacja seksualna - o ile w ogóle takowa w szkołach jest! Przykładowo koleżanka-nauczycielka opowiadała mi o nauczycielce WDŻ z jej szkoły - na lekcji o antykoncepcji zamiast przedstawić sposób stosowania antykoncepcji, czytała uczniom z ulotki wyłącznie skutki uboczne tabletek anty (katoliczka...). Moim zdaniem edukacja seksualna (jej reforma - zakaz prowadzenia zajęć dla katechetów) jest potrzebna w trybie pilnym, ale istnieje też wiele głosów przeciwko - nie tylko ze środowisk konserwatywnych. Argumenty przeciw: dzieci nie są gotowe na taką wiedzę, powinny ją czerpać od rodziców, rozmowy o seksie zachęcają do wczesnego podejmowania współżycia, antykoncepcja jest be i tego typu bzdury. Co sądzicie o edukacji seksualnej? Czy ona naprawdę jest, czy w naszym kraju to tylko fikcja? Zaczynam wątek, bo sprawa wydaje mi się interesująca.
 

kochająca

New member
Witam Justyno,
Bardzo ciekawy wątek. Także jestem nauczycielem ale nie od WDŻ, także co do reformy to tylu ilu będziemy mieli ministrów edukacji tyle będzie prób "uzdrowienia i ulepszenia" szkolnictwa. Problem jest i to nie tylko wśród uczniów ale i także z przykrością stwierdzam że wśród studentów także. Z przedmiotem WDŻ jest jeszcze jeden problem niż te wspomniane przez Ciebie, a są nimi sami rodzice. Na poziomie klasy 5,6 podstawówki rodzice uważają że jest za wcześnie na taki przedmiot. Zapominają kompletnie o fakcie że WDŻ to także rozmowy o pierwszych miesiączkach czy też erekcji u chłopców. Często dziewczynki które akurat swój pierwszy okres dostają w szkole nie wiedzą co mają zrobić ani co się w ogóle z nimi dzieje, często także jest to powodem do nieuzasadnionego wstydu. Na poziomie gimnazjum od rodziców można usłyszeć że sami wiedzą jak mają przygotować oraz wychować swoje dziecko. Kiedy to natomiast nieszczęśliwie dzieję się tak że dziewczynka zachodzi w ciążę, środowisko szkolne pierwsze zostaje zbluzgane przez rodziców że jak to jest możliwe że ich dzieci w szkole nie zostały uświadomione. W szkole średniej natomiast zderzamy się z samymi uczniami którzy uważają się za tak bardzo wykształconych oraz uświadomionych i doświadczonych w tych tematach że nie wyrażają ani zgody ani chęci udziału w takich zajęciach.

Pozdrawiam
 

Erogen_pl

New member
Moim zdaniem, delikatnie mówiąc, edukacja seksualna w Polsce leży i kwiczy. O ile w ogóle można mówić o jakiejkolwiek edukacji...Trzeba by naprawdę wielu zmian, aby sytuacja się poprawiła. A wydaje mi się, że osobom za to odpowiedzialnym wcale na tym nie zależy.
 

nimfomanka

New member
Kiedy byłam w LO, a było to ok roku 2005, lekcje do życia w rodzinie prowadzone były tylko wtedy (i to nie za każdym razem), gdy odwoływana była jakaś programowa lekcja, np. z powodu nieobecności nauczyciela. I to nie zawsze. Myślę, że przez te 3 lata odbyło się 4-5 lekcji. I każdy się oczywiście wstydził zadawać pytania, a głównym tematem było uczulanie, że stosunek przerywany może skończyć się ciążą.
 

mrRakieta

New member
edukacja seksualna w naszym kraju nie istnieje, profesjonalna edukacja. Wydaje mi się, że nikt nie ma w tym interesu. Pewnie gdyby były na nią dotacje z UE to zaraz by się wszystko ruszyło.
 

got2be

New member
Ksiądz na religii też wyciąga tylko to wszystko co jest "anty", nie zdając sobie sprawy, że to działa zupełnie odwrotnie - zamiast zniechęcić lub przekonać do swojej racji nieświadomie wzbudza zainteresowanie "tym wszystkim" ;)
 

cicha

New member
Miałam w podstawówce takie zajęcia, nic prawie z nich nie pamiętam, ale na pewno nie pozostały bez echa w moim wychowaniu i podejściu do seksu. Uważam, że są bardzo potrzebne i to jak najwcześniej, gimnazjum to już zdecydowanie za późno :D
 

sajjanin86

Active member
w gimnazjum miałem takie zajęcia, chyba nazywały się wychowanie w rodzinie. W całym roku miałem tylko kilka zajęć, których nie pamiętam (nawet książkę do tego ,,przedmiotu,, miałem i tam było więcej obrazków niż treści). Ogólnie rzecz biorąc są one potrzebne, ale tą edukację w szkołach powinien przeprowadzać wykwalifikowana osoba - nawet zwykła wizyta seksuologa albo ginekologa, który opowiadałby o tej tematyce.
 

smurfette

New member
Zgadzam się... u nas jest koszmarny problem z edukacją seksualną. pamiętam u mnie w szkole, zajęcia prowadziła nauczycielka biologii, więc co nieco wiedziała i edukowała. Było ok, ale to była naprawde rzadkość, żeby tak to wyglądało. Znam szkoły w których takie zajęcia prowadzą katechetki, albo co gorsza księża lub zakonnice :eek: . A potem rodzice się dziwią,że dzieciaki zachodzą w ciąże w wieku 14 lat i nie wiedzą o tym, że trzeba się zabezpieczać.. pomijam kwestie chorób i takie tam. Znam też przypadki 14 letnich dziewczyn, które nie wiedziały jak założyć podpaski, a co dopiero temat edukacji seksualnej...
 

Witos

New member
Też uważam, że u nas jest źle. Teraz to już w ogóle chyba cofniemy się do poziomu średniowiecza, skoro zamiast seks stanie się, co prawda temat gorącym w debacie publicznej, ale tylko w kontekście zakazów i wyzywania ludzi od zboczeńców i dewiantów. :) Jak wiadomo przecież, ludzi uprawiają seks 5 razy w życiu żeby mieć 5 dzieci. No i oczywiście bez przyjemności i po ciemku.
 

Mati87

New member
z tego tez wynika niesmialosc niektorych osob w kontakach seksualnych z kobietami. Gdyby od poczatku byliby dojrzali i w pelni swiadomi, to pewnie az tak bardzo by sie nie krepowali. A tak niektorzy robia z tego zakazany temat i wiele bardziej wrazliwych osob po prostu boi sie o tym rozmawiac
 

Giedymin

New member
Jestem przeciwny edukacji seksualnej. Tzn. jeśli ktoś chce to niech jego/jej dziecko uczęszcza na takie zajęcia. Ja nie uczęszczałem, choć istniała taka możliwość.
 

Giedymin

New member
Tak jak już wspominałem, niech każdy sobie robi ze swoim dzieckiem, co chce. Ponadto nie przeceniałbym takich zajęć. W GB jest powszechny system i najwięcej wpadek.
Uważam jednak, że każdy rodzic ma prawo decydować o tym jak swoje dzieci wychowuje. Nie czarujmy się te edukacje seksualne różnie wyglądają. Na Zachodzie w niektórych krajach już uczą nauki technik masturbacji w przedszkolu.
 
B

Basia

Guest
Tak jak już wspominałem, niech każdy sobie robi ze swoim dzieckiem, co chce. Ponadto nie przeceniałbym takich zajęć. W GB jest powszechny system i najwięcej wpadek.
Uważam jednak, że każdy rodzic ma prawo decydować o tym jak swoje dzieci wychowuje. Nie czarujmy się te edukacje seksualne różnie wyglądają. Na Zachodzie w niektórych krajach już uczą nauki technik masturbacji w przedszkolu.
może kwestia tylko tego jak i czego tam uczą a nie że jest samo wychowanie seksualne
Fakt że uczenie masturbacji w przedszkolu to już przegięcie
 
Do góry