Ja zupełnie nie przeczę i nie podważam odcieni życia. Czasami po prostu nie dowierzam w to co czytam. Przeprowadziłem kiedyś poważną rozmowę z użytkowniczką innego forum i stwierdziłem, że tam jest jakiś głębszy problem ze zdrowiem psychicznym. Mówię o tamtym przypadku i wielu innych. Nie piszę, że dotyczy to ciebie, ale wiele przypadków przeanalizowałem wnikliwie i tam ewidentnie jest coś nie tak.Widzę że kolega wybitnie pesymistyczny. Życie ma o wiele więcej odcieni niż sądzisz kolego

