Ten facet jej się podobał, wypiła 3 drinki i stwierdziła, że skoro jest napalona a ja sam ją namawiałem kiedyś to warto spróbować chociaż raz. Już w tym barze dała mu się obmacać pod spódniczką, a jak trafili do pokoju to oralnie doprowadził ją do orgazmu, a ona zrobiła mu loda. Mówiła mi, że nie chciała żebym się za nią wstydził więc bardzo się starała i obciągała najlepiej jak umiała. Bardzo mnie to podnieciło, choć zacząłem być mocno zazdrosny jak mówiła, że w związku z tym dała mu się spuścić w jej usta a ona wszystko połknęła. Mi nie pozwalała się spuszczać w usta jak robiła loda, czasem tylko wylizała kutasa z resztek spermy po seksie i to resztki spermy a nie cały spust. Potem poszli pod prysznic i macał ją po całym ciele, stanął mu a ona się wypięła i wzięła go w cipkę, Posuwał ją pod prysznicem z finałem na jej pupę. Pokazała mi dwa zdjęcia, które zrobiła: na jednym trzymała jego kutasa w dłoni, a na drugim miała go w ustach. Powiedziała, że ma więcej zdjęć i więcej rzeczy wydarzyło się przez te dwa dni, ale nie chce opowiedzieć wszystkiego na raz i woli rozłożyć całą opowieść na kilka razy, a poza tym zapowiedziała, że wszystkiego i tak nie powie, bo niektóre rzeczy chce zostawić dla siebie. Bardzo mnie nakręciła tym, ale z drugiej strony strasznie jestem ciekaw co zostawiła dla siebie, a do tego jak chciałem loda to odmówiła, bo powiedziała, że naobciągała się już dużo w te dni i ją szczęka boli, może mi zrobić dobrze ręką albo położyć się na boku a ja żebym wszedł w jej cipkę, ale ona jest dość zmęczona i zupełnie nie będzie aktywna. Posuwałem ją, ale szybko doszedłem jak słuchałem jej, a zwłaszcza jak mówiła żebym się jej spuścił na brzuch, bo chce porównać ilość spermy jaką miał on a jaką ja będę miał.
Na zdjęciach widziałem, i żona potwierdziła, że ten facet miał mniejszego kutasa ode mnie, ale bardzo jej się spodobał i ilość spermy jaką tryskał. Obiecała w przyszłości opowiedzieć resztę tego wyjazdu i pokazać mi inne zdjęcia - niestety nie chciała mi ich wysłać, tylko pokazała.
Nie wiem co o tym myśleć, bo jak to się w końcu wydarzyło to z jednej strony mnie to podnieca, a z drugiej jestem zazdrosny, pomimo jej zapewnień, że to tylko taka zabawa i nie wpływa na naszą relację.