• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

W jakiej sytuacji chciałbyś zobaczyć żonę ?

Mężczyzna

Warszawiak82

Podrywacz
Czy czasami zdarzało się, że Twoja żona czuła się skrępowana w takiej sytuacji i musieliście przerwać, albo żeby dodać jej otuchy, to Ty rozpinając rozporek gościowi pomagałeś jej poczuć się swobodniej?
Czy za każdym razem jest inny partner, czy utrzymujecie kontakty z mężczyznami, z którymi Twoja żona współżyła? Jeśli tak, jak wpływa to na Was podczas spotkań bez seksu?
Skad wiesz ze twoja zone nie podniecaja inne sytuacje , takie tajemnice o których ty mozesz nie wiedziec .
My w to wchodziliśmy bardzo małymi krokami, w sumie na początku tej drogi nie zakładaliśmy jak daleko zajdziemy, a nigdy nie zakładaliśmy że w ogóle coś kolejnego będzie, że zrobimy coś więcej. Na serio początek, to było tylko tyle żeby popatrzeć jak się ktoś przy nas będzie bzykał, nie chcieliśmy nic więcej, a sam pomysł wziął się z tego, że mieliśmy głośno bzykających się sąsiadów, których było słychać przez ścianę.

Jak się z kimś umawialiśmy, to między sobą i z tamtym kimś ustalaliśmy, że my nic nie deklarujemy, nie planujemy i jeżeli nie będzie chęci, flow i chemii, to najwyżej skończy się na miłej rozmowie. Oczywiście mieliśmy ustalone do czego może dojść i w jakim celu się spotykamy.

Długie odstępy pomiędzy tymi spotkaniami i kolejnymi etapami oraz brak presji sprawiał, że przychodziło to samo. Pomagało też to, ze zawsze udawało nam się poznać kogoś taktownego, kulturalnego, przy kim można było czuć się swobodnie i bezpiecznie. I tak jak ona jest raczej cicha i nieśmiała, ale jednak bardzo lubi seks i różne urozmaicenia to widziałem zawsze w czasie spotkania, że jej to również sprawia przyjemność i zaczyna wychodzić z pewną inicjatywą. Zawsze chciałem, żeby tak było, żeby to co się dzieje było dla jej przyjemności, żeby nigdy nie było tak, że ona robi coś dla mnie, ale jej samej to nie sprawia przyjemności.

I tak np. na pierwszym masażu erotycznym, gdzie mieliśmy za sobą kilka spotkań równoległych z jakimiś wzajemnymi pieszczotami, a to był pierwszy raz gdzie przy mnie miał jej przyjemność sprawiać ktoś inny, ona leżąc na brzuchu, gdzie chłopak był też w samej koszulce, zaczęła w pewnym momencie ręką szukać jego penisa i widziałem jak chwilę go złapała i popieściła. Sama tego w tamtym momencie chciała, bo była już nieco podniecona masażem, choć było jeszcze przed częścią erotyczną, ale miała już masowane pośladki, pachwiny i świadomość tego co będzie, działała na nią.

Oczywiście były tych krokach nieuniknione "kroki milowe", których nie dało się zrobić tylko trochę, jak np. jej pierwszy seks z kimś innym, bo nie da się tylko trochę bzyknąć. Sam musiałem do tego dojrzeć, bo nie od początku byłem pewien czy nie chcę, aby to zostało tylko dla nas. Ale po tym pierwszym masażu powiedziałem jej, że chcę zobaczyć jak bzyka się z innym.

No i to był pierwszy raz gdzie jak się potem okazało, mieliśmy wzajemne obawy, bo jednak seks to już dużo więcej niż dotknięcie cycków czy cipki. Zwłaszcza że chłopak, z którym się spotkaliśmy tak sprawnie nią pokierował, że minęło niewiele więcej niż 5 minut jak siedliśmy u niego na kanapie, a ona już w samych pończochach klęczała na ziemi oparta o kanapę a on stał za nią i rozpakowywał gumkę. Obawiałem się wtedy, czy to nie dzieje się za szybko, czy ona jest już na to gotowa. Gdy po wszystkim wychodziliśmy od niego, ona pierwsze co mnie zapytała, czy to co się właśnie wydarzyło nic między nami nie zmieni.

Oczywiście nic nie zmieniło, a na pewno nie na gorsze.

Powiedziałbym że pewnym zwieńczeniem tej drogi było, jak na drugim spotkaniu u masażysty którego poznaliśmy potem, podczas masażu ona dostała orgazmu. Tego nie oszukasz, aby do tego doszło, musiała mieć całkowitą pewność, swobodę i komfort, że może się temu oddać, że nie ma w tym czegoś co będzie za dużo, co mogłoby między nami coś popsuć, że mi wręcz zależy żeby jej było maksymalnie przyjemnie, tak samo jak zależy mi na tym gdy kochamy się my ze sobą.

I to ten masażysta był jedyną osobą z którą spotkaliśmy się więcej niż raz, bo byliśmy u niego cztery razy. Każde z tych spotkań kończyło się nieco inaczej, raz naszym seksem na koniec, innym razem podwójmy lodzikiem. A na ostatnim razie jak byliśmy u niego, gdy ona była już na maksa podniecona, stojąc koło niej po prostu ją spytałem czy chce aby on w nią wszedł, ona po chwili zawahania powiedziała "chcę", on założył gumkę i zaczął się z nią bzykać a ona mi robiła lodzika.

To że nazywam to cuckoldem, to też jest uproszczenie, bo zawsze na pewnym etapie dołączałem się do zabaw, więc było to bardziej coś pomiędzy cuckold a trójkątem.

Co to nam dało? Właśnie niesamowitą otwartość i zaufanie. Nie ma u nas obszarów seksu na które nie potrafilibyśmy rozmawiać w kwestii naszych fantazji czy co nas podnieca. Dlatego ona otwarcie mi powiedziała, że chciałaby kiedyś poczuć dwa fiutki w cipce. Ja mogłem wprost ją zapytać, czy np. badanie u ginekologa w jakiś sposób ją podnieca i wiem że jak powiedziała że nie, to jest to prawdziwa odpowiedź, bo gdyby było inaczej, to nie byłoby coś o co byłbym zazdrosny i zrobił jej scenę.

Chyba odpowiedziałem na wszystkie Twoje pytania.
 
Ostatnia edycja:
Mężczyzna

Marcin 43

Instruktor seksu
Zupełnie nie tak. To nie jest tak, że tylko faceci chcą tego typu zabaw, a kobiety robią to tylko po to aby spełnić ich zboczone fantazje.

Kobiety często mają tego typu fantazje, ale rzadziej się same z nimi odkrywają...bo nie wypada.
Twoja o tym fantazjowała?
Ogólnie tak jest w naszej kulturze, że dziewczynie mniej wypada w seksie niż facetowi. Rozmawiałem nawet o tym z dziewczyną i też stwierdziła, że dziewczyna często też ma ochotę na jakiegoś faceta, ale dziewczyna sama z siebie nie powie facetowi "chodź się bzykać" właśnie żeby nie wyjść na łatwą, puszczalską itp. Za to w takich sytuacjach dziewczyna stara się aby to on jej to zaproponował, aby to on ją wyrwał.

Tak samo jest z cuckold, że żyjąc w ramach naszej kultury, mało która dziewczyna mając takie fantazje aktywnie wyjdzie z taką propozycją. Baaa, niekiedy nawet sama przed sobą tego nie przyzna.

Za to facet wychodząc z taką inicjatywą, po prostu odkrywa przed nią że tam można, że to nie musi być tylko fantazja, ale jeśli ma na takie coś ochotę, to może tego chcieć.
Mam spore wątpliwości co do tego. Zobacz nawet to forum. Chyba żadna kobieta nie przyznała się do takich fantazji tutaj.
Tak samo jest zresztą z każdą inną formą seksu. To ja byłem inicjatorem większości urozmaiceń w naszym seksie. Tak było też z np. fistingiem, gdzie wcześniej ona po prostu nawet nie myślała o tym, że można do cipki włożyć całą dłoń i dopiero ze mną poznała jakie to daje jej doznania. Identycznie było z zabawami z innymi. Wcześniej nawet nie brała pod uwagę, że będąc w związku można za wiedzą i zezwoleniem swojego faceta czerpać doznania zabaw z innym. Ale gdy to przed nią otworzyłem, zaczęło dawać jej to przyjemność i raz na jakiś czas sobie na takie przyjemności pozwalaliśmy.
A po tym jak twoja kobieta zobaczyła że jesteś otwartt na nowe i poczuła się z tobą bezpiecznie, zaczęła sama wychodzić z inicjatywą spróbowania czegoś nowego?
Oczywiście to też nie jest tak, że w seksie trzeba lubić wszystko. Każdy ma prawo nie lubić np. seksu analnego czy oralnego, czy dowolnego innego, bo po prostu to go nie kręci/obrzydza/jest to zboczone (niepotrzebne skreślić).
Jasne. To zrozumiałe.
 
Mężczyzna

Marcin 43

Instruktor seksu
My w to wchodziliśmy bardzo małymi krokami, w sumie na początku tej drogi nie zakładaliśmy jak daleko zajdziemy, a nigdy nie zakładaliśmy że w ogóle coś kolejnego będzie, że zrobimy coś więcej. Na serio początek, to było tylko tyle żeby popatrzeć jak się ktoś przy nas będzie bzykał, nie chcieliśmy nic więcej, a sam pomysł wziął się z tego, że mieliśmy głośno bzykających się sąsiadów, których było słychać przez ścianę.

Jak się z kimś umawialiśmy, to między sobą i z tamtym kimś ustalaliśmy, że my nic nie deklarujemy, nie planujemy i jeżeli nie będzie chęci, flow i chemii, to najwyżej skończy się na miłej rozmowie. Oczywiście mieliśmy ustalone do czego może dojść i w jakim celu się spotykamy.

Długie odstępy pomiędzy tymi spotkaniami i kolejnymi etapami oraz brak presji sprawiał, że przychodziło to samo. Pomagało też to, ze zawsze udawało nam się poznać kogoś taktownego, kulturalnego, przy kim można było czuć się swobodnie i bezpiecznie. I tak jak ona jest raczej cicha i nieśmiała, ale jednak bardzo lubi seks i różne urozmaicenia to widziałem zawsze w czasie spotkania, że jej to również sprawia przyjemność i zaczyna wychodzić z pewną inicjatywą. Zawsze chciałem, żeby tak było, żeby to co się dzieje było dla jej przyjemności, żeby nigdy nie było tak, że ona robi coś dla mnie, ale jej samej to nie sprawia przyjemności.

I tak np. na pierwszym masażu erotycznym, gdzie mieliśmy za sobą kilka spotkań równoległych z jakimiś wzajemnymi pieszczotami, a to był pierwszy raz gdzie przy mnie miał jej przyjemność sprawiać ktoś inny, ona leżąc na brzuchu, gdzie chłopak był też w samej koszulce, zaczęła w pewnym momencie ręką szukać jego penisa i widziałem jak chwilę go złapała i popieściła. Sama tego w tamtym momencie chciała, bo była już nieco podniecona masażem, choć było jeszcze przed częścią erotyczną, ale miała już masowane pośladki, pachwiny i świadomość tego co będzie, działała na nią.

Oczywiście były tych krokach nieuniknione "kroki milowe", których nie dało się zrobić tylko trochę, jak np. jej pierwszy seks z kimś innym, bo nie da się tylko trochę bzyknąć. Sam musiałem do tego dojrzeć, bo nie od początku byłem pewien czy nie chcę, aby to zostało tylko dla nas. Ale po tym pierwszym masażu powiedziałem jej, że chcę zobaczyć jak bzyka się z innym.

No i to był pierwszy raz gdzie jak się potem okazało, mieliśmy wzajemne obawy, bo jednak seks to już dużo więcej niż dotknięcie cycków czy cipki. Zwłaszcza że chłopak, z którym się spotkaliśmy tak sprawnie nią pokierował, że minęło niewiele więcej niż 5 minut jak siedliśmy u niego na kanapie, a ona już w samych pończochach klęczała na ziemi oparta o kanapę a on stał za nią i rozpakowywał gumkę. Obawiałem się wtedy, czy to nie dzieje się za szybko, czy ona jest już na to gotowa. Gdy po wszystkim wychodziliśmy od niego, ona pierwsze co mnie zapytała, czy to co się właśnie wydarzyło nic między nami nie zmieni.

Oczywiście nic nie zmieniło, a na pewno nie na gorsze.

Powiedziałbym że pewnym zwieńczeniem tej drogi było, jak na drugim spotkaniu u masażysty którego poznaliśmy potem, podczas masażu ona dostała orgazmu. Tego nie oszukasz, aby do tego doszło, musiała mieć całkowitą pewność, swobodę i komfort, że może się temu oddać, że nie ma w tym czegoś co będzie za dużo, co mogłoby między nami coś popsuć, że mi wręcz zależy żeby jej było maksymalnie przyjemnie, tak samo jak zależy mi na tym gdy kochamy się my ze sobą.

I to ten masażysta był jedyną osobą z którą spotkaliśmy się więcej niż raz, bo byliśmy u niego cztery razy. Każde z tych spotkań kończyło się nieco inaczej, raz naszym seksem na koniec, innym razem podwójmy lodzikiem. A na ostatnim razie jak byliśmy u niego, gdy ona była już na maksa podniecona, stojąc koło niej po prostu ją spytałem czy chce aby on w nią wszedł, ona po chwili zawahania powiedziała "chcę", on założył gumkę i zaczął się z nią bzykać a ona mi robiła lodzika.

To że nazywam to cuckoldem, to też jest uproszczenie, bo zawsze na pewnym etapie dołączałem się do zabaw, więc było to bardziej coś pomiędzy cuckold a trójkątem.

Co to nam dało? Właśnie niesamowitą otwartość i zaufanie. Nie ma u nas obszarów seksu na które nie potrafilibyśmy rozmawiać w kwestii naszych fantazji czy co nas podnieca. Dlatego ona otwarcie mi powiedziała, że chciałaby kiedyś poczuć dwa fiutki w cipce. Ja mogłem wprost ją zapytać, czy np. badanie u ginekologa w jakiś sposób ją podnieca i wiem że jak powiedziała że nie, to jest to prawdziwa odpowiedź, bo gdyby było inaczej, to nie byłoby coś o co byłbym zazdrosny i zrobił jej scenę.

Chyba odpowiedziałem na wszystkie Twoje pytania.
Ja mam 2 myśli:
1. Że sam podajesz jej kochanka na talerzu tzn jeśli coś między wami nie wyjdzie to ona będzie wiedzieć, kto może ją "pocieszyć" po rozstaniu z Tobą
2. Czy ona kiedyś nie zacznie myśleć " Czy mojemu facetowi naprawdę na mnie zależy skoro oddaje mnie w ręce innego faceta? Kim ją dla niego jestem?"

Pytałeś ją czy ten masażysta zaspokajania ją lepiej od Ciebie?
 
Mężczyzna

Marcin 43

Instruktor seksu
Dwa fiutki w cipce.
Hehe.....To dlatego, że zabawiała się z dużym dildo 😁😉
No i byłbyś w stanie zrealizować jej fantazję?
Wszystkie swoje fantazje chcecie urzeczywistnić?
Jestem spokojny jak miś koala :).
Nie czuję tego. Nawet twoje wypowiedzi są bardzo kwieciste i często nacechowane emocjonalnie. Wyczuwam ten twój pęd ku realizacji wielu fantazji, ale pęd to nie spokój koali.
Nie przejmuj się. To tylko moje wrażenie.
Też, czemu nie.
A jej ręka na jego kroczu? 😉
Nic. Pogadaliśmy ona powierdziła swoją stopą po mojej, a potem rozmowa się skończyła. Jak rozmawialiśmy to tak, patrzyliśmy w swoją stronę.
I nic o tym nie rozmawialiście potem? Miałeś z nią potem jeszcze jakiś kontakt?
Ciekawe jest to, że gdy kobieta położy stopę na stopie obcego faceta i będzie tak trzymać to dla faceta jest ok, wręcz nagroda. Zrób za to to samo w drugą stronę. Wg mnie większość kobiet tego nie zaakceptuje chyba że jest nim zainteresowana.
To było w czasie posiadówki przy wszystkich i w taki sposób, że właściwie każdy mógł to widzieć. Wątpię że miała w tym jakiś cel, wyglądało wręcz na to, że po prostu tak chciała sobie mnie dotkąć, jako chłopaka z którym sobie akurat gada i tyle. Właśnie o to chodzi. Dziś w dobie poprawności politycznej, obaw o bycie posądzonym o molestowanie ludzie zaczęli się traktować jak trędowaci, gdzie dotyk między ludźmi niemal zanikł. Nie musi on mieć podtekstu seksualnego, po prostu dotyk jest miły. Odzwyczailiśmy się tego, że można w rozmowie dotknąć kogoś w dłoń czy ramię.
Dotknąć można. Sam czasem poklepuję ludzi po ramieniu kiedy z kimś rozmawiam i darzę tę osobę sympatią, ale trzymać stopę czy inną część ciała na kimś przez dłuższy czas bez podtekstu to raczej niespotykane i wg mnie, to coś oznacza. Tym bardziej w kontekście kontaktu damsko-męskiego.
Nie wiem czy wiesz, ale u kobiet stopy to strefa erogenna 😉

Raz byłem świadkiem sceny, gdzie w obecności żony kolegi jego koleżanka zaczęła wycierać go ręcznikiem, kiedy ten zdjął koszulkę, bo był mokry po deszczu.
Dziwnie się wtedy poczułem. Wg mnie było to jakieś przekroczenie intymności zarezerwowanej dla niego i jego żony.
Ty napiszesz, że to normalne i nic się nie stało. Ok. Każdy ma inny stopień wrażliwości na takie rzeczy.
 
Mężczyzna

cuckoldman

Podrywacz
Pamiętam jak pierwszy raz partnerka kochała
się z kobietą, miała 18 lat i to było jedno z największych jej fantazji seksualnych, coś niesamowitego dla niej jak i dla mnie, widoki strasznie podniecające,
 
Ostatnia edycja:
Mężczyzna

Warszawiak82

Podrywacz
Pamiętam jak pierwszy raz partnerka kochała
się z kobietą, miała 18 lat i to było jedno z największych jej fantazji seksualnych, coś niesamowitego dla niej jak i dla mnie, widoki strasznie podniecające,
I to jest właśnie super, gdy erotyka w związku może tak wyglądać, gdzie dwoje ludzi jest zupełnie otwarta na swoje wzajemne potrzeby, fantazje i jest gotowa je spełnić nawet jeśli ta erotyka wykracza poza ich dwoje. Gdzie można bez zazdrości dać ukochanej osobie doznania związane z dotykiem kogoś innego.

Opowiesz dokładniej jak do tego doszliście, jakie były Wasze z tym związane rozmowy, emocje, kim była ta dziewczyna i jak przebiegło samo spotkanie?
 
Mężczyzna

cuckoldman

Podrywacz
I to jest właśnie super, gdy erotyka w związku może tak wyglądać, gdzie dwoje ludzi jest zupełnie otwarta na swoje wzajemne potrzeby, fantazje i jest gotowa je spełnić nawet jeśli ta erotyka wykracza poza ich dwoje. Gdzie można bez zazdrości dać ukochanej osobie doznania związane z dotykiem kogoś innego.

Opowiesz dokładniej jak do tego doszliście, jakie były Wasze z tym związane rozmowy, emocje, kim była ta dziewczyna i jak przebiegło samo spotkanie?
Rozmowa, jesteśmy bardzo otwarci nie ma tematów tabu, partnerka od gimnazjum, przejawiała zainteresowanie kobietami, rozmowy były jasne, jeżeli masz ochotę spróbować robimy to... Szukamy, ...

W końcu udało się znaleźć pare i dogadać szczegóły, spotkanie równolegle bez wymiany, głównie z zabawa partnerka/partnerka

Co do spotkania musi być atmosfera na plus, mieliśmy całą noc więc do wszystkiego doszło krok po kroku, od pocałunków po intensywne pieszczoty miejsc mocno wrażliwych, ogólnie spotkanie nastawione na mniejszą intensywność stosunku z partnerkami, by zostawić je dla siebie, bardzo przyjemne wrażenia emocjonalne, spełnione fantazje mojej partnerki, posmakowała swojej pierwszej cipki w życiu i stwierdziła ,że jednak zainteresowanie kobietami to nie był bład i ,że tak historia będzie kontynuowana
 

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry