A kto ten świat tak a nie inaczej urządził? Według mnie głównie faceci. Obecne wartości, normy kulturalne i stereotypy są tworzone głównie w spółkach mediowych i IT (apki, fbóki itp.) - kto tam zarządza?
Czego możemy się dowiedzieć o obecności kobiet na najwyższych szczeblach europejskich spółek? Jak zwracają uwagę autorzy badania, średni odsetek kobiet w zarządach waha się między 10% a 30% w zależności od kraju i sektora. W firmach prywatnych udział kobiet wynosi od 10% do 30%, natomiast w spółkach giełdowych od 5% do 25%. Wiele firm nie ma żadnej kobiety na stanowiskach kierowniczych. Dotyczy to aż 68% wszystkich sektorów gospodarki w Europie. W sektorze IT średni udział kobiet w zarządach wynosi tylko 16%. (Rzeczpospolita).
W tym żalnym poście wyczuwam Twoją pretensję do kobiet, a tymczasem powinieneś podziękować facetom, że tak świat urządzili - pod dyktando męskiej cechy Rywalizacji. Dzięki tej biologicznej skłonności, tacy jak Ty (niepełnosprawni) są na dole drabiny społecznej.
Żeby nie było, że tylko na facetach się wyzłośliwiam, to my kobiety też oczywiście mamy swój udział w tym jak ten nasz świat wygląda - wszakże też poddajemy się tej kulturze i przyjmujemy te normy i stereotypy jak własne. Co nie zmienia faktu, że świat wygląda tak jak wygląda, ze względu na zaszycie w systemie gospodarczym i kulturze naczelnej samczej cechy - rywalizacji.
"Od facetów się wymaga to oni budują ten świat itd" - ten Twój tekst pięknie pokazuje co masz w głowie. Dlaczego uważasz, że tylko połowa ludzkości "buduje świat" - strasznie to mizoginiczne. W takim razie uzmysłów sobie, że świat buduje też ta druga płeć - może nie tak widowiskowo i na zewnątrz jak mężczyźni, ale jednak buduje - poprzez wydawanie na świat potomstwa, opiekę nad nim, ogarnianie chaosu domowego, dbanie o rozwój psychiczny (np. to kobiety głównie czytają poradniki psychologiczne i uczęszczają na psychoterapie, faceci uważają, że to nie jest dla nich temat) to jest też wkład w funkcjonowanie świata, gospodarki, nawet kultury.
Totalny żal dupy do kobiet, a powinieneś im podziękować, że niektóre próbują ten świat trochę zmienić. Ktoś niepełnosprawny a więc z grupy nieuprzywilejowanej, powinien się raczej identyfikować ze słabszymi i wspierać ich w walce o zmianę świata. A tymczasem Ty jesteś żywym przykładem syndromu ofiary, plujesz tak naprawdę na słabszą grupę w tym rozdaniu cywilizacyjnym.
Rywalizacja rządzi, kapitalizm jest zbudowany na tej podstawie, wygrywa mały procent najlepszych, współpraca to tylko slogan, nie mówiąc już o wyświechtanym frazesie równości
Słaby tekst, co to wogóle ma znaczyć, nazywanie kogoś "ochłapem"

, które to kobiety są dla Ciebie ochłapami, te nieporobione, otyłe, z małymi cyckami? Te które nie wpisują się w lansowany wizerunek porno-kobiet??? Przyjmując Twój wybitnie darwinistyczny pogląd na świat, powinieneś szczerze o sobie samym w takim razie tak powiedzieć, w tak urządzonym świecie niepełnosprawność jest właśnie "ochłapem" (okropne słowo, dużo o Tobie też mówi).
Może Ty będąc "ochłapem" powinieneś się z tym pogodzić i poszukać "ochłapów"? A szukasz w wyższej lidzie od siebie i masz do świata o to żal...
Twoje niedoczekanie, żeby redpillu uczyli w szkołach, wtedy niepełnosprawni musieliby chyba skończyć jako samobójcy/pacjenci szpitali psychiatrycznych po takim praniu mózgu...
Zaczynamy wyliczanie, kto wg ciebie jest tym damskim "ochłapem".
Po pierwsze kobiety z tatuażami
Po drugie atrakcyjne seksualnie kobiety świadome swojej wartości i mające wymagania, do tego hołdujące tradycyjnemu modelowi, że to facet przynosi kasę do domu
Oczywiście ludzkim ochłapem jest brzydka, niezadbana kobieta.
Każda po rozwodzie z dzieckiem to też kolejny "ochłap"
Osoby z uzależnienie, no oczywiście też ludzki "ochłap".
Słuchasz ciężkiej muzyki i nie ubierasz się jak lala - jesteś kolejnym "ochłapem"
Choroby psychiczne - kolejna grupa ludzkich śmieci "ochłapów"
Takie ladacznice - zepsute, też do wora z "ochłapami".
I to już wszystko, a tym czasem zapomniałeś o niepełnosprawnych, a według twojego darwinistycznego oceniania ludzi jako "ochłapy" i "nieochłapy" powinieneś w tym worze z przegrywami umieścić też siebie.
Twoje kurfa niedoczekanie, jak już wyżej pisałam.
A teraz słowo na koniec - jako ludzki "ochłap" poszukaj po prostu kogoś w worze z damskimi w Twoim rozumieniu "ochłapami", skończy to Twój dramat życiowy pt. "Chcę ruchać ale nie byle co". Mierz po prostu swoje zamiary na swoje możliwości.
P.S. Witaj Maxiss w nowym wcieleniu, wiemy, że to Ty

stało się więc to co wieszczyłam od początku, poszedłeś się oświadczyć swojej "Pani"

a ona cię po prostu kopnęła w zadek, wyśmiała i przestała przyjmować. Teraz będziesz spamował nam tu siebie w poszukiwaniu na forum darmowej psychoterapii.