Bardzo fajny wątek. Serdeczne dzięki
@D'Arc za podnoszenie takich kwestii na forum.
Patrząc po tym, dokąd zaprowadził mnie mój obecny związek (prawie 25 lat stażu): szczerość, otwarty umysł, podejście do rozwiązywania konfliktów, bo to moim zdaniem podstawa; pracowitość i systematyczność (ja jestem śmierdzącym leniem, pracującym zrywami); oszczędność i gospodarność (nie lubię i nie umiem myśleć o pieniądzach, ale tak mi się w życiu poszczęściło, że jakieś rozsądne potrafiłem zarobić); opiekuńczość i ciepło (pozdrawiam wszystkich sztywniaków w spektrum autyzmu).
Czy zwracałem na to uwagę ćwierć wieku temu? A skąd. Cieszę się tylko, że nie spotkałem mojej podówczas wymarzonej kobiety, bo sporo bym na tym stracił.