• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Gdybyście mogli jeszcze raz wybrać partnera / żonę /męża

Mężczyzna

PoRozwodzieOn36

Cichy Podglądacz
Nie potrafię zrozumieć jednego podejścia do relacji — takiego, w którym bycie z kimś nie zmienia absolutnie nic w tym, jak traktuje się innych ludzi.
Dla mnie związek zawsze oznaczał, że ta jedna osoba staje się w jakiś sposób wyjątkowa. Nie na pokaz, nie w deklaracjach, tylko w praktyce — w tym, gdzie stawiasz granice. Jeśli ich nie ma, to zaczynam się zastanawiać, czym taka relacja właściwie różni się od jej braku.
Nie mówię tego z teorii. Byłem kiedyś z kimś, kto widział to zupełnie inaczej. Dla niej związek i to, co działo się poza nim, były jakby oddzielnymi światami. Problem polegał na tym, że ja o tym drugim świecie nie wiedziałem. I dopiero kiedy prawda wyszła na jaw, dotarło do mnie, jak bardzo różne mieliśmy definicje bliskości, lojalności i zwykłego szacunku.
Dla mnie to nie jest kwestia „kto ma rację”, tylko tego, że pewne rzeczy są po prostu nie do pogodzenia. Bo jeśli dla jednej osoby bycie z kimś oznacza wyłączność — nie tylko fizyczną, ale też emocjonalną — a dla drugiej nie ma to większego znaczenia, to prędzej czy później ktoś zostaje z tym sam.
Można to tłumaczyć różnymi potrzebami, wolnością, podejściem do życia. Jasne. Tylko że na końcu i tak wszystko sprowadza się do tego, czy druga osoba wie, na czym stoi. Bo bez tego nie ma żadnej „nowoczesnej relacji” ani „innego podejścia” — jest zwykłe mijanie się z prawdą.
Dziś wiem jedno — gdybym mógł cofnąć czas, szukałbym czegoś zupełnie innego. Osoby lojalnej, uczciwej, miłej i prawdomównej. Takiej, dla której związek nie jest dodatkiem do życia, tylko czymś, co się świadomie buduje. Wspólną przyszłością, a nie układem, który można naginać w zależności od okazji.
Bo na końcu to właśnie to ma znaczenie — nie to, ile masz opcji, tylko czy potrafisz wybrać jedną i naprawdę za nią stać.
Szach i Mat
 

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry