Po latach codzienność zabija namiętność. Proza życia.Po latach ludzie zaczynają się sobą nudzić.


Po latach codzienność zabija namiętność. Proza życia.Po latach ludzie zaczynają się sobą nudzić.
Nie można wszystkich wrzucać do jednego worka i trzeba pamiętać, że wiara czy nawet religijność nie zawsze jest tożsama z kościołem katolickim.Sorry ale tzw. zbyt gorliwa religijność + łykanie wszelkich bredni jakie KK wyprodukował w toku dziejów powoduje, że wiele aktywności seksualnych dostaje łatkę brudnych, nieprzyzwoitych, grzesznych etc. Nie napisałem, że wybrałbym inaczej lecz, że odpowiednio wcześniej zareagował bym, chociażby po to żeby nie musieć odczarowywać niektórych tematów dopiero w wieku 50 lat.
Przy okazji polecam lekturę: "Boże daj orgazm" V. Nowacka.
Albo zbyt idealizujemy początkiPo latach codzienność zabija namiętność. Proza życia.
No jak ktoś ma przysłonięte oczy pożądaniem i tylko to się liczy to pretensje może mieć tylko do siebie. Ale tak to już natura zrobiła - gdyby nie pożadanie to ludzkość dawno by wyginęła. Musi coś przysłonić racjonalne myślenie.Albo zbyt idealizujemy początki
Na żadne. To i tak ściema, która wychodzi po latach. Równie dobrze można wziąć ślub po pijaku w Las Vegas."Na jakie cechy bardziej a na jakie mniej zwrócilibyście uwagę, gdybyście znaleźli się kolejny raz w sytuacji wyboru kandydata (-tki) do związku?"
Gdybyśmy pokazywali prawdziwą twarz od razu, byłoby łatwiej się dobrać. A tak autopromocja rządzi.Na żadne. To i tak ściema, która wychodzi po latach. Równie dobrze można wziąć ślub po pijaku w Las Vegas.
Zostałabym singielką.
Tu się zgadzam. Taki podkręcony CVGdybyśmy pokazywali prawdziwą twarz od razu, byłoby łatwiej się dobrać. A tak autopromocja rządzi.
Zweryfikowałem swoje podejście do debaty forumowej . Jako, że co pruskie jest mi obce przychylam się do naszej dawnej sejmikowej tradycjiŻeby być precyzyjnym to przypominam, że pytanie nie brzmiało "czy wybrałbyś/wybrałabyś kogoś innego na partnera/małżonka" tylko "Na jakie cechy bardziej a na jakie mniej zwrócilibyście uwagę, gdybyście znaleźli się kolejny raz w sytuacji wyboru kandydata (-tki) do związku?"
To tak ku przypomnieniu, gdyby ktoś chciał precyzyjnie odpowiedzieć. Oczywiście jak ktoś ma ochotę dowolnie interpretować pytanie, to też może w myśl unikania modelu pruskiego forum![]()
Żeby być precyzyjnym to przypominam, że pytanie nie brzmiało "czy wybrałbyś/wybrałabyś kogoś innego na partnera/małżonka" tylko "Na jakie cechy bardziej a na jakie mniej zwrócilibyście uwagę, gdybyście znaleźli się kolejny raz w sytuacji wyboru kandydata (-tki) do związku?"
To tak ku przypomnieniu, gdyby ktoś chciał precyzyjnie odpowiedzieć. Oczywiście jak ktoś ma ochotę dowolnie interpretować pytanie, to też może w myśl unikania modelu pruskiego forum![]()
kasa i dobrow dupeBardziej: stabilność i inteligencją emocjonalna, brak nałogów, przepracowana przeszłość, podobny temperament seksualny, opiekuńczość rozumiana jako potrzeba dbania o własne stado.
Mniej: wygląd, pewność siebie, rozmiar penisa, urok osobisty.
Dziewczyno Ty cchcesz byc utrzymanka jakiegos ,,,, nie nazwe cieNie mam chłopaka aktualnie ale patrząc na mojego ex to patrzyłabym bardziej na:
- czy ma podobne poczucie humoru do mnie,
- czy lubimy podobnie spędzać wolny czas,
- jak traktuje swoich rodziców,
- czy nie miał/ma żadnych chorób/zaburzeń psychicznych,
- jak się zachowuje w stosunku do mnie, kiedy jest czymś zdenerwowany - czy próbuje sobie na mnie odbić swój zły humor,
Serio lepiej dobrze się zastanowić z kim zamierzamy iść przez życie, bo na seks można sobie przygarnąć jakiegoś adonisa z wielkim kutasem ale być i mieszkać z kimś, kto powoli wysysa z nas całą radość i energię do życia to jest koszmar.