Na pierwszym roku studiów miałem zajęcia z ekscentryczną "doktórką". Na egzaminie ustnym rozłożyła nogi na biurku i paliła papierosa w sali. Potem zmieniła pozę i pochyliła się tak, żeby przez jej za duży dekolt było widać, że nie ma stanika. Do niczego nie doszło, ale do dzisiaj mi gorąco jak sobie to przypomnę.

