Mnie kręci bycie zdradzanym. I nie mówię tu o zdradzie kontrolowanej/cuckoldzie, ale normalnie jak kobieta daje innym za moimi plecami. Przynajmniej jeśli chodzi tylko o seks.
Gdyby zaczęła chodzić z innymi na randki i nawiązywała jakieś głębsze więzi emocjonalne to bym z tym nie mógł żyć, ale dopóki po prostu lubi się zabawić to 100% ok.
Gdyby zaczęła chodzić z innymi na randki i nawiązywała jakieś głębsze więzi emocjonalne to bym z tym nie mógł żyć, ale dopóki po prostu lubi się zabawić to 100% ok.

