ktoś mu trzymał pistolet przy skroni, że nie był w stanie? języka w gębie mu zabrakło? nie ma usprawiedliwienia dla zdrady, absolutnie żadnego. jak pojawiają się problemy w raju, to albo się o nich rozmawia, albo dla komfortu obu stron kończy relację.Ja tutaj nigdzie nie piszę, że zdrada jest dobra ani jej nie popieram, chodzi o fakt, że facet nie był w stanie powiedzieć, że jest problem i coś mu nie pasuje. Czy powinien zdradzić? Oczywiście, że nie, jednak ja nie na tym się skupiam, skupiam się na tym, że facet nie był w stanie się wypowiedzieć odnośnie związku a ona uważała, że związek był idealny, skoro doszło do zdrady oznacza to, że jednak nie było idealne. Czy ten facet jest zjebem? Tak