• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Brak seksu w małżeństwie - rozwiązanie ?

Kobieta

At96

Cichy Podglądacz
Słuchaj gościu, nie dziwię się twojej żonie, że nie czekała na ciebie w seksownej bieliźnie i z korkiem w tyłku, skoro ty dopiero, żeby ją przechytrzyć (xD), zacząłeś gotować obiad i sprzątać, czyli wykonywać czynności, które ona prawdopodobnie robi codziennie i zapewne w międzyczasie ogarnia waszego dzieciaka, co jest bardzo ciężką PRACĄ.
I tak, jestem złośliwa, jak widzę takie wysrywy mężusiów, którzy wymagania mają z dupy, sami praktycznie od siebie nic nie dając i wyglądając, jak pół dupy zza krzaka. Nie pozdrawiam.
 
Kobieta

D'Arc

Instruktor seksu
Powiem ci z własnego doświadczenia - w takiej sytuacji polecam wejść w romans i dać mu po pewnym czasie wyjść na światło dzienne. Nic nie działa lepiej na oziębłe żony, podroczą się chwilę, poudawają wkurzone, a potem biorą się konkretnie za robotę. Będzie walczyć o ciebie jak lwica a w łóżku dostaniesz nienasyconego wampa. Działa to też na facetów.
Gdy mój romans się wykolebał, to miałam przez kwartał wiecznie napalonego na mnie męża. Bo uwaga, może to być zmiana trwała lub chwilowa, tego nie przewidzisz. Ale te fajerwerki, które przeżyjesz, nikt ci nie zabierze tych wspomnień.
 
Mężczyzna

eksperymentator

Biegły Uwodziciel
Słuchaj gościu, nie dziwię się twojej żonie, że nie czekała na ciebie w seksownej bieliźnie i z korkiem w tyłku, skoro ty dopiero, żeby ją przechytrzyć (xD), zacząłeś gotować obiad i sprzątać, czyli wykonywać czynności, które ona prawdopodobnie robi codziennie i zapewne w międzyczasie ogarnia waszego dzieciaka, co jest bardzo ciężką PRACĄ.
I tak, jestem złośliwa, jak widzę takie wysrywy mężusiów, którzy wymagania mają z dupy, sami praktycznie od siebie nic nie dając i wyglądając, jak pół dupy zza krzaka. Nie pozdrawiam.
Dzieciakimi od samego początku zajmowaliśmy się wspólnie. Włącznie z tym, że je kąpałem, wycierałem obsrane dupy, ścierałem żygowiny i przebierałem pościel. Raczej trudno by mi było przejąć od żony wszystkie obowiązki domowe wracając z pracy o szesnastej. Chyba że ktoś lubi obiad na kolację. I nie pier...że mamy wymagania bo ja prawie nie mam żadnych. Za to mam dość sfrustrowanych zmanierowanych panienek, które uważają siebie za księżniczki a wszystkich facetów za sk... synów.
 
Kobieta

D'Arc

Instruktor seksu
Dzieciakimi od samego początku zajmowaliśmy się wspólnie. Włącznie z tym, że je kąpałem, wycierałem obsrane dupy, ścierałem żygowiny i przebierałem pościel. Raczej trudno by mi było przejąć od żony wszystkie obowiązki domowe wracając z pracy o szesnastej. Chyba że ktoś lubi obiad na kolację. I nie pier...że mamy wymagania bo ja prawie nie mam żadnych. Za to mam dość sfrustrowanych zmanierowanych panienek, które uważają siebie za księżniczki a wszystkich facetów za sk... synów.
Co się tłumaczysz? Nie ma sensu - ci co siedzą w chmurach i patrzą z wyżyn swojej prawilności i zajebistości, nie przyjmą do wiadomości, że ktoś tam na dole może mieć serio przejebne.
I pamiętaj, tam gdzie żałosna gadka nie działa, to tylko działanie jest w stanie coś zmienić (pytanie na jak długo).
 
Mężczyzna

Noigel

Podrywacz
Co się tłumaczysz? Nie ma sensu - ci co siedzą w chmurach i patrzą z wyżyn swojej prawilności i zajebistości, nie przyjmą do wiadomości, że ktoś tam na dole może mieć serio przejebne.
I pamiętaj, tam gdzie żałosna gadka nie działa, to tylko działanie jest w stanie coś zmienić (pytanie na jak długo).
Mądrego to i dobrze posluchac .
 
Mężczyzna

Agam

Podrywacz
Dzieciakimi od samego początku zajmowaliśmy się wspólnie. Włącznie z tym, że je kąpałem, wycierałem obsrane dupy, ścierałem żygowiny i przebierałem pościel. Raczej trudno by mi było przejąć od żony wszystkie obowiązki domowe wracając z pracy o szesnastej. Chyba że ktoś lubi obiad na kolację. I nie pier...że mamy wymagania bo ja prawie nie mam żadnych. Za to mam dość sfrustrowanych zmanierowanych panienek, które uważają siebie za księżniczki a wszystkich facetów za sk... synów.
Bez kitu jakbym czytał o sobie. Wszystkie obowiązki w domu prawie na równo, ja robię na cały etat a ona na pół. Ciągłe spacery i baseny itp z dzieckiem biorę na siebie. Nie chlam nie ćpam, nawet nie jaram...jedyne co lubię to sport i dobrze po ruchać, ale nie jakieś dupcy dupcy przy zgaszonym świetle, tylko konkretna sesja do bólu mięśni. Obecne pokolenie kobiet zapomniało jacy byli ich ojcowie...w domu nie pomagali, dzieci do książek a on browarek i szlugi z kolesiami.
 
Kobieta

niezrozumiana

Erotoman
Powiem ci z własnego doświadczenia - w takiej sytuacji polecam wejść w romans i dać mu po pewnym czasie wyjść na światło dzienne. Nic nie działa lepiej na oziębłe żony, podroczą się chwilę, poudawają wkurzone, a potem biorą się konkretnie za robotę. Będzie walczyć o ciebie jak lwica a w łóżku dostaniesz nienasyconego wampa. Działa to też na facetów.
Gdy mój romans się wykolebał, to miałam przez kwartał wiecznie napalonego na mnie męża. Bo uwaga, może to być zmiana trwała lub chwilowa, tego nie przewidzisz. Ale te fajerwerki, które przeżyjesz, nikt ci nie zabierze tych wspomnień.
Lenka, Ty tak serio? Lol. Szczerze to się zawiodłam jak to przeczytałam. Smutne, okropne.
"Ale te fajerwerki, które przeżyjesz, nikt ci nie zabierze tych wspomnień." - to powinno się przeżywać z drugą połówka a nie kochankiem. Ech.
 
Kobieta

D'Arc

Instruktor seksu
Lenka, Ty tak serio? Lol. Szczerze to się zawiodłam jak to przeczytałam. Smutne, okropne.
"Ale te fajerwerki, które przeżyjesz, nikt ci nie zabierze tych wspomnień." - to powinno się przeżywać z drugą połówka a nie kochankiem. Ech.
Powinno, ale życie to nie bajka. Jednym się szczęści, innym mniej albo wogóle 😘
 
Kobieta

niezrozumiana

Erotoman
Powinno, ale życie to nie bajka. Jednym się szczęści, innym mniej albo wogóle 😘
Twoja sprawa, dziwię się tylko facetowi który Ci wybaczył. To rzadkość bo z reguły mężczyźni zdradzają częściej i oczekują wybaczenia tłumacząc swoje prymitywne popędy. No nic, wszystkiego dobrego dla Was i zajebistego życia seksualnego 😁👍
 
Mężczyzna

d0n0r@

Seks Praktykant
Odnoszę się do założyciela tematu, no to myślę…, że to trollowanie czytaczy. Bawiłeś się z jakąś laską bez penetracji, ale było zajebiście. No i odkryłeś, że jesteś jurnym byczkiem a sex to Twoja domena. Poznałeś żonę, ale Cię oszukała względem swego libido. Nie zdradzisz, bo masz jakieś zakorzenione zasady. No to napiszę Ci (choć ciągle myślę, że to trollowanie), że masz 2 wyjścia: zamieniasz słowo „zdrada” na „higiena” i masz spokój sumienia, albo spie****asz od żony, bo jest toksyczna dla Ciebie i bez „zdradzania” realizujesz swoje potrzeby. Ot, co… :D
 
Kobieta

niezrozumiana

Erotoman
Odnoszę się do założyciela tematu, no to myślę…, że to trollowanie czytaczy. Bawiłeś się z jakąś laską bez penetracji, ale było zajebiście. No i odkryłeś, że jesteś jurnym byczkiem a sex to Twoja domena. Poznałeś żonę, ale Cię oszukała względem swego libido. Nie zdradzisz, bo masz jakieś zakorzenione zasady. No to napiszę Ci (choć ciągle myślę, że to trollowanie), że masz 2 wyjścia: zamieniasz słowo „zdrada” na „higiena” i masz spokój sumienia, albo spie****asz od żony, bo jest toksyczna dla Ciebie i bez „zdradzania” realizujesz swoje potrzeby. Ot, co… :D
Im więcej takich facetów tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu że lepiej być singielka.
 
Mężczyzna

czuly_kochanek

Biegły Uwodziciel
[...] To rzadkość bo z reguły mężczyźni zdradzają częściej [...]
Męczące już są posty naszej forumowej mizoandryczki w których znajdujesz sobie ciągle powody by jeździć po mężczyznach.
Nie wiem co Ci zrobili, ale to nie powód by tak ciągle narzekać na nas.

Co do "z reguły", pewnie w dalszej dyskusji podeprzesz się choćby statystyką z onetu - "W Polsce szacuje się, że 52 proc. mężczyzn zdradza swoje żony, ale obok tego 29 proc. żon zdradza mężów, zatem zjawisko to dotyczy obydwu płci" lub dowolną inną która świadczy na Twoją korzyść.

Natomiast są dwa problemy tych statystyk:
1. Pytanie jaki procent kobiet skłamało, patrząc na fakt, że wg popularnego podejścia "kobieta musi być tą idealną niezdradzającą".
2. Czy daną sytuację kobieta uznała za zdradę. Nie raz się słyszy, że kobiety nie zdradzają, lecz określają to jako:
- "Odkrywanie siebie"
- "Poszukiwanie nowych doświadczeń"
- "Spontaniczna przygoda"
- "Zaspokajanie ciekawości"
- "Próba nowego spojrzenia"
- "Odnajdywanie siebie na nowo"
- "Emocjonalne odświeżenie"
- [[ mógłbym tak jeszcze długo wymieniać ]]

Dla jasności, nie mam zamiaru kamienować ani zdradzających kobiet, ani mężczyzn.
Czasem życie układa się w taki sposób, że człowiek ugrzęźnie w patowej sytuacji, a jednak odrobiny bliskości potrzebuje.
 
Kobieta

Nieśmiała

Biegły Uwodziciel
Zauważyłam, że wielu facetów narzeka, że ich kobiety z czasem chcą uprawiać coraz mniej seksu. I ktoś tutaj słusznie zauważył, że może ta wspomniana przez autora „żona” po prostu nie jest usatysfakcjonowana seksem, który uprawiają. Może wcale nie ma orgazmów, nie jest dotykana w taki sposób jaki lubi. Facet jak dojdzie to jemu się wydaje, że był zajebisty seks. A kobiety często nic nie mówią, bo nie chcą mu robić przykrości. I tak się ten krąg zamyka.
 
Kobieta

hotel

Seks Praktykant
Zauważyłam, że wielu facetów narzeka, że ich kobiety z czasem chcą uprawiać coraz mniej seksu. I ktoś tutaj słusznie zauważył, że może ta wspomniana przez autora „żona” po prostu nie jest usatysfakcjonowana seksem, który uprawiają. Może wcale nie ma orgazmów, nie jest dotykana w taki sposób jaki lubi. Facet jak dojdzie to jemu się wydaje, że był zajebisty seks. A kobiety często nic nie mówią, bo nie chcą mu robić przykrości. I tak się ten krąg zamyka.
niestety ale jak facet ma nie dojść w kilka sekund jak ma seks raz na pół roku... po prostu nie wytrzymuje
 
Kobieta

hotel

Seks Praktykant
To, że on doszedł to nie znaczy, że seks się skończył. Partnerką można się zająć na różne sposoby. W tym czasie może wróci mu erekcja. Ale po co, on doszedł więc można seks uznać za zakończony.
a nie nie nie, trzeba też wykazać się dużą znajomością językoznawstwa np :)
 
Mężczyzna

PawelGr

Cichy Podglądacz
Zauważyłam, że wielu facetów narzeka, że ich kobiety z czasem chcą uprawiać coraz mniej seksu. I ktoś tutaj słusznie zauważył, że może ta wspomniana przez autora „żona” po prostu nie jest usatysfakcjonowana seksem, który uprawiają. Może wcale nie ma orgazmów, nie jest dotykana w taki sposób jaki lubi. Facet jak dojdzie to jemu się wydaje, że był zajebisty seks. A kobiety często nic nie mówią, bo nie chcą mu robić przykrości. I tak się ten krąg zamyka.
Chciałbym przypomnieć że mężczyźni nie potrafią czytać w myślach. W takiej sytuacji kobieta powinna zakomunikować że coś jest nie tak. A facet przyjąć konstruktywną krytykę. Tylko jedna i druga osoba musi tego chcieć.
 
Mężczyzna

Erien343

Podrywacz
Ja napiszę swoją historię. Jestem po ślubie 16 lat ..mam 40 lat Mój mąż od kilku lat pracuje za granicą przyjeżdża 3-4 razy w roku na tydzień lub dwa.O powrocie do Polski nawet nie mówi bo tam ma lepsze pieniądze nie zgadzam się z tym ale nie o tym mowa.Przez to że męża nie ma większość roku w domu to doskwiera mi ciągły brak seksu .Ochotę na sex mam ogromną a nie mam jak jest zaspokoić .Mam już dosyć zabaw przez kamerkę czy używania zabawek erotycznych .Chce prawdziwego seksu .Przez 16 lat nigdy nie zdadziłam męża znosiłam ciągły brak seksu ,ale ostatnio mam już tego dosyć .Zaczynam myślec czy nie znaleźć sobie kochanka ...życie mamy jedno a ja nie chcę przeżyć tego życia na celibacie ...
Nadal nic się nie zmieniło?
 
Mężczyzna

eksperymentator

Biegły Uwodziciel
Tak bylo fajnie już. Dwa lata super seksu z coraz to nowymi fantazjach. Żona się otwarła na nowe eksperymenty, fetyszowe ubiory z nylonu albo latex, skórzana maska, karmienie mnie spermą, wibrujący korki analizę. No I właśnie wszystko spierdoliła i to tak że mam ochotę ją wypierdolił z domu tylko nie stać mnie by ją spłacić bo prawie nas puściła z torbami. Byłem cholernie psychicznie już dojechany aktualną pracą. W domu połowa tematów remontowo porządkowych leży od dobrych trzech lat. Przy zdrowych zmysłach trzymała mnie tylko wizja że w przyszłym roku pójdę na emeryturę, cieszyłem się jak dziecko na myśl o tym. Miałem policzone co do dnia ile jeszcze muszę zapieprzać w tym kołchozie. No I w tym roku nadarzyła się okazja. Mogłem pójść na zasiłek przedemerytalny na rok ( kasy tylko o 10% mniej niż dobrej wypłaty). Żona mówi " idź, idź. Odpoczniesz, odstresujesz się, ja będę pracować a ty zajmiesz się domem, będziesz robił nam obiadki ( to akurat lubię ), podgonisz z robotą przy domu". No to poszedłem. Ustaliliśmy, że ja gotuję, sprzątam i lecę z zaległym tematami i że jak już nie będzie roboty przy domu to tak za rok może dwa pójdę gdzieś na pół etatu ale powiedziałem, że mogę ale do jakiejś prostej roboty bo mam dość decydowania, zarządzania i będę szukał czegoś gdzie mózg odpocznie Tak też zrobiłem, gitowałem sprzatałem robiłem pranie i nadrabiałem zaległości wokół domu. I tu kurwa po trzech miesiącach ona gada z gościem od budowlanki co mój syn u niego dorabiał przez wakacje i w trakcie rozmowy mówi " nie potrzebuje Pan elektryka do roboty? Bo mój mąż jest chetny" i dała mi telefon do ręki. Gość chciał żebym w listopadzie zrobił mu w pojedynkę całą instalację na budowie. Przy niej nie mogłem nic powiedzieć więc odpisałem mu po dwóch dniach że nie biorę tej roboty. Parę dni później przy jakiejś okazji moja ż pochwaliła się przed znajomymi że chyba pójdę do roboty. ja mówię że nie i że już to odkręciłem bo wcale nie jestem chętny. Wściekła się i przestała odzywać. Mówi tylko organizacyjnie, przyjedź zawieź kup zrób Nie odpowiada na próby rozmowy ale przed znajomymi udaje że wszystko jest jak dawniej . Nie jest. Nie pozwala się nawet przytulić a o seksie to chyba mogę z tą panią już wogule zapomnieć. Na początku nie wiedziałem o co poszło. myślałem że może coś źle powiedziałem (fochy o jakiś tam tekst w towarzystwie to u niej częsta sprawa, cały czas musiałem się kontrolować, żeby czegoś nie powiedzieć źle) Do tego jeszcze zepsuł się jej samochód (a podobno mój to stary złom bo włożyłem w niego 5tysi), a wcześniej wydała na niego 3700 bo jej się nie podobały odpryski na lakierze potem jeszcze 1200 na drobne naprawy i 1600 na malowanie podwozia i zawieszania. No I ciągle że braknie nam kasy na studia dla syna( a te jej widzimisię z autem nie musiało być robione teraz). Do tego stwierdziła ze zbiera na wczasy zimowe bo chce polecieć na urodziny. Po kilku dniach pieprzenia o kasie przyszło mi do głowy że to może chodzić o tę robotę więc pytam ją dla czego jest taka niemiła dla mnie czy to z tego powodu ? powiedziała że tak. No I mnie ścięło. Zapytałem ją gdy byliśmy u znajomych na weekend czy naprawdę dla niej pieniądze są ważniejsze niż to co ja czuję? nic nie odpowiedziała. Drugi tydzień nie rozmawia tylko udaje przed synem że niby jest normalnie . Ja dalej gotuje sprzątam, remontuję, wożę ja do pracy,kosmetyczki i na zakupy bo jest bez auta. Cały czas mnie wysysa nie dając już kompletnie nic w zamian. To ma być miłość? Kiedy kładę się do łóżka mówię jej dobranoc, kocham cię. Ale najwyraźniej 10tyś miesięcznie nie to za mało żeby mnie dalej kochać. Tak jeszcze jakbym z doskoku ( dalej wożac ją do pracy a syna do klubu, gotując i remontują, a i jeszcze za dwa miesiące lecimy na te wczasy za w zasadzie moje pieniądze bo ona musi odłożyć na naprawę auta) przyniósł z 3 tysiące to by było ok. Tłumaczę jej że nie ma takiej roboty a jak chce 3 koła to muszę gdzieś iść na cały etat. Kompletnie to do niej nie dociera. Przypomniałem jej że nie taka była umowa i ze jak chciała żebym dalej pracował to po co mi kazała iść na rten urlop. Nic sensownego nie potrafi powiedzieć. Pierdoli że mam z doskoku kilka dni w tygodniu dorobić na te 3 tysiące, nie rozumie że tak się nie da.Strasznie mnie zabolało to że nagle po 25 latach dowiedziałem się że mnie kocha dopiero powyżej 12 tysi na miesiąc. A jeszcze kilka tygodni temu po zajebistym seksie rozmawialiśmy że bez względu na tok jak będziemy wyglądać będziemy się tak dziko kochać conajmniej jeszcze z 10 lat. I nagle takie coś. Może powinienem założyć błękitną kartę za znęcanie psychiczne. Nie wiem co zrobić w takiej sytuacji. Może jakaś kobieta powie jak rozmawiać z kobietą której odbiło.
 

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry