Mam wrażenie, że właśnie w tym tkwi najbardziej niebezpieczny aspekt wszelkiego rodzaju granic.
Dopóki istnieją wyłącznie teoretycznie, wydają się stabilne, rozsądne i dobrze poukładane. Człowiek jest przekonany, że dokładnie wie, gdzie się kończą i czego nigdy by nie zrobił.
Problem zaczyna...