• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Czy mamy kryzys męskości?

Kobieta

Nieśmiała

Biegły Uwodziciel
Mogę się mylić ale wydaje mi się że starają się to nagłaśniać bo w opinii publicznej nadal są te stare stereotypy że kobieta jest delikatna ,miła i zawsze jest ofiarą. Po facetach się jedzie bo to facet a po kobietach nie można. Czasy się zmieniły teraz kobiety pracują i się rozwijają. I też stosują przemoc wobec mężczyzn ,tylko faceci często się boją powiedzieć. Bo pójdzie taki na policję i go wyśmieją że go kobieta bije. Jedyne czego chce to żeby traktować facetów i kobiety tak samo żeby nie było podwójnych standardów.
Ale zostawmy takie skrajne przypadki jak przemoc. Ja mówię tutaj o takich "normalnych" ludziach.
Ogólnie to problem leży w tym, że ludzie się już w sobie nie zakochują chyba. Tylko to wygląda jak wybieranie towaru w sklepie. Na tych tinderach itp to przebieramy i szukamy najlepszego z możliwych - no bo mamy taką możliwość. Nie idziemy poznać człowieka, tylko obejrzeć towar.
Kiedyś to jakoś wszystko inaczej wyglądało, poznawało się kogoś w szkole albo nie wiem na boisku osiedlowym albo gdziekolwiek ale "na żywo". Chciałabym się cofnąć do takich czasów, gdzie mam paczkę znajomych i wiemy o sobie wszystko i nagle z jednym kolegą zaczynamy spędzać więcej czasu i jakoś z tego pojawia się uczucie. A teraz idę na randkę i już czuję od razu, że to będzie przesłuchanie i że będę oceniana jak na występie przed jednoosobowym jury. To w ogóle nie są naturalne warunki do poznawania się. Człowiek mimowolnie nie zachowuje się normanie tylko przybiera jakąś pozę, bo chce się najlepiej zaprezentować. Laski się malują i ubierają najlepsze ciuchy, faceci idą do fryzjera i udają, że nie są nonszalanccy i są gentelmanami. Nie da się długo grać tej pozy i później wychodzi, że ludzie są w związkach niedopasowani. Bo facet wybrał tą co ma największe cyce albo najlepiej się rucha, a kobieta wzięła bogatego ale po czasie się okazuje, że ani jedni ani drudzy nie mają o czym ze sobą rozmawiać.
A kiedyś to się widziało tą osobę bez makijażu, w jakimś dresie może spoconą na wf, albo jak płakała bo dostała jedynkę z matmy... Jakieś to było bardziej prawdziwe.
 
Mężczyzna

Lisiur

Biegły Uwodziciel
Kolejna zimowa zmiana czasu w moim życiu i kolejny rok , czego sobie życzę w kolejnym roku kryzysu, tego samego co w tym.
Wspaniały to był rok, nie zapomnę go nigdy, jak tak patrzę to dobrze mi w tych eskalujących kryzysach męskości i kobiecości, w kryzysie gospodarczym, w kryzysie przemysłowym, przed wprowadzeniem Euro7. Jedna zasada mi przyświeca, prosta jak budowa futerału na cep, ale się sprawdza i to od wielu lat.
 
Kobieta

Zalotka

Erotoman
Wiecie co, ja to już nie wiem czego chcą faceci - a niby mówią, że to baby nie wiedzą xd
Ostatnio mam jakiś wysyp dziwnych treści na youtube i facebooku od facetów, ekspertów od związków i tego jak to kobiety manipulują mężczyznami i powtarzane jak mantra, że "kobiety to lecą na kasę i chcą nas tylko wykorzystać".
I dzisiaj mi się wyświetlił film, w którym ów ekspert od zwiazków (sam chyba jest singlem i nic dziwnego...) wymienia jak kobieta na początku związku robi dla faceta wszystko, gotuje, sprząta, wysłucha o problemach, pocieszy, pieniądze nawet pożyczy jak będzie trzeba ale jak mężczyzna nagle się ocknie, że ona mu zabiera tym wolność (ja pierdolę xd) i nagle jej postawi jakąś granicę to ona będzie zła. NO KURWA.
Więc mamy tutaj typowy scenariusz, początek związku, wiadomo zakochanie odbiera nam babom zdolność racjonalnego myślenia. Inwestujemy swoje uczucia, chcemy dla Was wszystko robić, nawet prać Wasze śmierdzące gacie. I jak nagle nam się oczy otworzą, że w sumie mamy do czynienia z jakimś leniwym dupkiem i nagle zaczynamy egzekwować od Was to nagle jest - ALE TO NIE DO MNIE TAK xD hit.
I on tam dalej coś pierdoli, że to jest ukryta pogarda ze strony tej kobiety, bo jak on nagle jej pokazał, że nic dla niej nie zrobi, to ona się zdenerwowała. Dalej to już nie chce mi się nawet tego gówna oglądać. Przejrzałam tylko co tam jeszcze ma za filmy i większość oczywiście o złych kobietach manipulantkach. Najwięcej czasu poświęca kobietom 35+ czyli dużo się nie trzeba zastanawiać, że mamy tu do czynienia z następnym wykopkowcem redpillowcem, bo dla nich kobity po 30stce to już jest zużyte próchno, na które można ewentualnie napluć i jak wchodzisz z taką w związek - TY MĘŻCZYZNA SUKCESU, bo jak wiemy mężczyźni to tylko zyskują na wartości - no to ona musi teraz w podziękowaniu, że w ogóle na nią spojrzałeś to łożyć na Twoje utrzymanie, gotować, sprzątać, przymykać oko na Twoje zainteresowanie laskami 20+ (no bo przecież wiadomo, że samiec alfa musi mieć wokół siebie wianek napalonych jeszcze głupich lasek, którym można zaimponować mięśniami). A taka 30stka to już nie poleci na sześciopak, tylko patrzy jakim jesteś człowiekiem. (Chyba, że szuka tylko kolesia do seksu no to wtedy sześciopak wskazany).
I mówi do mnie z ekranu koleś, z brodą jak jakiś kurwa gandalf i z owłosioną klatą jak gobelin w komnacie na Wawelu. Żeby on miał chociaż jakąkolwiek prezencję, skoro najpewniej uważa siebie za jakiś cud świata.

Oczywiście, że są takie laski, które patrzą tylko żeby się dobrze ustawić przy bogatym facecie. Ale serio, zazwyczaj Ci co najwięcej narzekają na kobiety to są mężczyźni, którzy sami nie mają sobą nic do zaoferowania. I nie mówię tu o pieniądzach, bo pewnie jest wiele kobiet które więcej zarabiają niż mężowie ale mimo to tworzą udane i szczęśliwe małżeństwa. Tylko trzeba trochę chęci. A też nie jest jakoś specjalnie trudno o komentarze męskiego grona, że jak laska ma pieniądze to na pewno albo od bogatego tatusia albo męża albo sponsora, a nie, że na pewno ciężko pracowała na swój sukces. Wystarczy wejść sobie na jakiegoś instagrama. Jak jest ładna i bogata dziewczyna to komentarzy od facetów nie brakuje. Jakoś nie widziałam, żeby kobiety pisały pod zdjęciami bogatych mężczyzn, że pewnie nieźle obciągał...

Więc nie chcecie żebyśmy leciały na Waszą kasę (której w 90% przypadków nawet nie macie) ale jak my mamy pieniądze, to bardzo chętnie z nich korzystacie. I wszystko jest dobrze, póki taka kobieta nie zacznie zauważać, że właściwie to nie ma żadnych korzyści będąc w związku z tym mężczyzną (bo życie na takim samym poziomie zapewni sobie sama). Więc w sumie po co ma być w związku? A zazwyczaj to się dzieje koło 30tego roku życia właśnie, dlatego redpillowcy tak bardzo nienawidzą kobiet po 30stce. Nie dlatego, że one niby już są przy "ścianie". Tylko, że te kobiety coraz częściej w ogóle NIE POTRZEBUJĄ faceta. I mogą sobie przebierać i mieć wymagania. BO MOGĄ. I to Was tak wkurwia. Bo jak Wy macie 30+ to jak nie macie odpowiednio dużo pieniędzy to te Wasze wymarzone 20+ nawet na Was nie spojrzą. I proszę mi tu teraz się nie pienić, że baby to chcą tylko korzyści mieć w związku, a gdzie miłość i uczucia. Wystarczy wejść w wiele tematów tutaj na forum, gdzie jak tylko kończy się dostęp do cipki, to kończy się miłość. Że jak kobieta nie chce dać dupy to "czy ten związek ma jeszcze sens?".

I dlatego jest jak jest, bo niektórzy mężczyźni skrycie nienawidzą kobiet.
Bo kobieta nie potrzebuje mężczyzny. Zdobywa prawdziwą siłę gdy tylko to odkryje 💪
Przyjemnie mieć, ale świat się nie zawala bez nich 😏 a przynajmniej spokojniej xd
 
Mężczyzna

Roger430

Erotoman
Ale zostawmy takie skrajne przypadki jak przemoc. Ja mówię tutaj o takich "normalnych" ludziach.
Ogólnie to problem leży w tym, że ludzie się już w sobie nie zakochują chyba. Tylko to wygląda jak wybieranie towaru w sklepie. Na tych tinderach itp to przebieramy i szukamy najlepszego z możliwych - no bo mamy taką możliwość. Nie idziemy poznać człowieka, tylko obejrzeć towar.
Kiedyś to jakoś wszystko inaczej wyglądało, poznawało się kogoś w szkole albo nie wiem na boisku osiedlowym albo gdziekolwiek ale "na żywo". Chciałabym się cofnąć do takich czasów, gdzie mam paczkę znajomych i wiemy o sobie wszystko i nagle z jednym kolegą zaczynamy spędzać więcej czasu i jakoś z tego pojawia się uczucie. A teraz idę na randkę i już czuję od razu, że to będzie przesłuchanie i że będę oceniana jak na występie przed jednoosobowym jury. To w ogóle nie są naturalne warunki do poznawania się. Człowiek mimowolnie nie zachowuje się normanie tylko przybiera jakąś pozę, bo chce się najlepiej zaprezentować. Laski się malują i ubierają najlepsze ciuchy, faceci idą do fryzjera i udają, że nie są nonszalanccy i są gentelmanami. Nie da się długo grać tej pozy i później wychodzi, że ludzie są w związkach niedopasowani. Bo facet wybrał tą co ma największe cyce albo najlepiej się rucha, a kobieta wzięła bogatego ale po czasie się okazuje, że ani jedni ani drudzy nie mają o czym ze sobą rozmawiać.
A kiedyś to się widziało tą osobę bez makijażu, w jakimś dresie może spoconą na wf, albo jak płakała bo dostała jedynkę z matmy... Jakieś to było bardziej prawdziwe.
Świetnie to ujęłaś👍
 

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry