Spodobało się jej bardziej niż zakładałeśLasce odjebało i mnie stalkowała.


Spodobało się jej bardziej niż zakładałeśLasce odjebało i mnie stalkowała.
Ale nie zaszłaś z nim? Skoro cię taki kręci, to czemu nie.Pukam się z 2xstarzym, żonatym facetem
Opowiedz coś więcej. Czy eksperymentowaliscie, ile czasu to trwało, jak często się spotykaliście i gdzie?Miałem, taki charakter miała moja pierwsza relacja seksualna. Byłem nastolatkiem i chciałem z kimś uprawiać seks. Poznaliśmy się przez ogłoszenie w internecie. To było w czasach raczkującego internetu. To była prosta strona, gdzie ogłoszenia składały się po prostu z kawałka tekstu z pozostawionym kontaktem (bez zdjęć). Dobrze wspominam tamtą osobę i naszą znajomość.
Z ciekawości, jak to się skończyło? Znaleźliście sobie partnerów do związku, czy sam seks się znudził?Przez pewien czas miałem sexfrienda,koleżanka z czasów technikum. Mieliśmy wspólnych znajomych. Poznaliśmy się na imprezie. Miała na imię Aneta,jeśli chodzi o spotkania miłosne to ona pierwsza zaczęła tą relacje. Pewnego dnia zadzwoniła do mnie,co dzisiaj robię. Odpowiedziałem,że siedzę w mieszkaniu i nic robie. Powiedziała wpadaj do mnie. Przyjeżdżam do niej a tam przygotowana kolacja,świece i wino. Wiadomo jak się skończyło. Była kolacja z śniadaniem. Następnym razem ją zaprosiłem na taką kolację. Wiele razy przyjeżdżała w środku nocy podczas weekendu aby ze mną się przespać. Kiedy się spotkaliśmy w jakimś klubie to szliśmy do mnie na after. Między nami nie było jakieś chemii.
Generalnie to skończyło się tak,że każdy poszedł w swoją stronę. Ja poznałem swoją żonę,ona wyjechała do USA gdzie mieszkają jej rodzice.Z ciekawości, jak to się skończyło? Znaleźliście sobie partnerów do związku, czy sam seks się znudził?
Jeżeli obie strony rozumieją na czym to polega to samo zakończenie tego nie jest niczym znaczącym. Miałem kilka takich przygód ale tylko wtedy kiedy kobieta wiedziała że robimy to tylko dla przyjemności. Na koniec poprostu się to rozmyło ale co doświadczyliśmy to naszeFwB obecnie zaspakaja 50% moich potrzeb seksualnych, jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Grunt to znalezienie odpowiedniego kandydata, który a) nie zakochuje się / nie bawi w stalkera lub b) ma drugie życie i nie zaryzykuje w głupi sposób.
Byłam w kilku takich układach w życiu, kończyło się to różnie, zazwyczaj źle, ale przynajmniej było przyjemnie. Dla ludzi, którzy są w miarę świadomi i nie chcą się wikłać w związek, jest to imo najlepsza opcja.
Zawsze teoretycznie jest tak, że druga strona wie jakie są wzajemne oczekiwania, a i tak zwykle kończy się to jakimś mniejszym lub większym kwasem - przynajmniej ja takie mam doświadczenia. Obecnie od dłuższego czasu jestem w takiej relacji z bliskim kolegą i póki co działa to bez zarzutu, chociaż to on jest w związku, więc jakieś ryzyko jest.Jeżeli obie strony rozumieją na czym to polega to samo zakończenie tego nie jest niczym znaczącym. Miałem kilka takich przygód ale tylko wtedy kiedy kobieta wiedziała że robimy to tylko dla przyjemności. Na koniec poprostu się to rozmyło ale co doświadczyliśmy to nasze![]()
Rozumiem ja mam raczej doświadczenie 50 na 50 raz było fajnie przez miesiąc co weekend i potem samo się rozpłynęło a innym razem nie mogłem wyjaśnić że nic nie czuję bo do dziewczyny nie docierałoZawsze teoretycznie jest tak, że druga strona wie jakie są wzajemne oczekiwania, a i tak zwykle kończy się to jakimś mniejszym lub większym kwasem - przynajmniej ja takie mam doświadczenia. Obecnie od dłuższego czasu jestem w takiej relacji z bliskim kolegą i póki co działa to bez zarzutu, chociaż to on jest w związku, więc jakieś ryzyko jest.
Biorąc pod uwagę osoby z forum to raczej większość ma drugie życie. Myślę, że realnie większość niezaspokajanych osób w związkach myśli o wejściu w taką relację i tutaj najłatwiej trzymać się od początku ustalonych zasad.FwB obecnie zaspakaja 50% moich potrzeb seksualnych, jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Grunt to znalezienie odpowiedniego kandydata, który a) nie zakochuje się / nie bawi w stalkera lub b) ma drugie życie i nie zaryzykuje w głupi sposób.
Byłam w kilku takich układach w życiu, kończyło się to różnie, zazwyczaj źle, ale przynajmniej było przyjemnie. Dla ludzi, którzy są w miarę świadomi i nie chcą się wikłać w związek, jest to imo najlepsza opcja.
Dzięki za pomysł, jestem na etapie rekrutacji kandydatówBiorąc pod uwagę osoby z forum to raczej większość ma drugie życie. Myślę, że realnie większość niezaspokajanych osób w związkach myśli o wejściu w taką relację i tutaj najłatwiej trzymać się od początku ustalonych zasad.
Jeśli u Ciebie zaspakaja 50% potrzeb, to może przy dwóch takich relacjach byłoby lepiej? Albo połączenie w trójkąt![]()
Wierz mi, że coś już na ten temat wiemForum może być świetnym łowiskiem. Gwarantuje, że powstałby tutaj nowy rodzaj Cv z kutasami zamiast twarzy![]()