• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Kiedy zaczynasz myśleć o zdradzie...

Kobieta

missprostitute

Podrywacz
. Przy ostatniej awanturze nagle mi wyjechala, ze od 3 lat seksu nie bylo. Ale jesli notorycznie bylo to samo, czyli ja mialem za zadanie ja bawilzyc, potem rozlozenie nog, final, dokonczenie jej jezykiem a fo tego ani na rozgrzewke ani po wszystkim nawet lodzika nie bylo, moje wielokrotne propozycje by sprobowac innrj pozycji byly jak grochem o sciane, to po prostu masakra. Rutyna zabija
Nie wiem jak ludzie mogą funkcjonować w takich związkach, a może przede wszystkim po co.
 
Mężczyzna

Ja_75

Seks Praktykant
Zgadzam się z tą przykrą, ale prawdziwą perspektywą. Dlatego będąc kobietą zawsze warto dbać o to, żeby nie dopuścić do sytuacji, w której nie ma się możliwości wyjść ze związku i żyć samodzielnie.
I chyba właśnie tutaj widać różnicę w podejściu do związku. Ja, wchodząc w małżeństwo, nie zastanawiałem się, jak zabezpieczyć sobie możliwość odejścia, gdyby kiedyś przestało mi odpowiadać. Nie przygotowywałem planu B ani życia awaryjnego na wypadek rozpadu związku. Zakładałem, może naiwnie, że skoro decyduję się z kimś dzielić życie, to oboje robimy to z zamiarem, żeby je wspólnie przeżyć, a nie jednocześnie zabezpieczamy sobie drogę odwrotu.
Rozumiem oczywiście potrzebę samodzielności i niezależności finansowej. Tylko czasami zastanawiam się, czy takie podejście nie zmienia już na starcie sposobu myślenia o związku. Czy wchodzimy w niego dlatego, że chcemy zbudować z kimś wspólne życie, czy raczej dlatego, że chcemy spróbować, ale koniecznie zachowując możliwość szybkiego wycofania się, kiedy przestanie nam pasować.
Może właśnie dlatego później tak różnie rozumiemy lojalność, poświęcenie i słowo „na zawsze”.
 
Kobieta

missprostitute

Podrywacz
I chyba właśnie tutaj widać różnicę w podejściu do związku. Ja, wchodząc w małżeństwo, nie zastanawiałem się, jak zabezpieczyć sobie możliwość odejścia, gdyby kiedyś przestało mi odpowiadać. Nie przygotowywałem planu B ani życia awaryjnego na wypadek rozpadu związku. Zakładałem, może naiwnie, że skoro decyduję się z kimś dzielić życie, to oboje robimy to z zamiarem, żeby je wspólnie przeżyć, a nie jednocześnie zabezpieczamy sobie drogę odwrotu.
Rozumiem oczywiście potrzebę samodzielności i niezależności finansowej. Tylko czasami zastanawiam się, czy takie podejście nie zmienia już na starcie sposobu myślenia o związku. Czy wchodzimy w niego dlatego, że chcemy zbudować z kimś wspólne życie, czy raczej dlatego, że chcemy spróbować, ale koniecznie zachowując możliwość szybkiego wycofania się, kiedy przestanie nam pasować.
Może właśnie dlatego później tak różnie rozumiemy lojalność, poświęcenie i słowo „na zawsze”.
Podstawowa różnica między Tobą a mną to płeć. Nadal dużo jest par, w których kobieta jest uzależniona finansowo od partnera. Ja też wchodząc w związek nie zakładałam, że za kilka lat mój świat się zawali. Wierzyłam, że to będzie już na zawsze i nie zabezpieczałam drogi odwrotu. Tylko dzięki temu, że jestem samodzielna finansowo jeszcze żyję. Domyślałam się jednak, że kiedy nie ma się dokąd i za co iść, sytuacja może wyglądać dużo gorzej.
 
Mężczyzna

Ja_75

Seks Praktykant
Mam tak teraz , zbieram fundusze i rzeczywiście kolorowo nie jest. A płeć przy rozwodach to atut nie obciążenie, można wypaczać rzeczywistość ale prawda jest taka że sądy są po stronie kobiet, nawet jak ewidentnie zawiniły to dzieci i tak im przypiszą, a ojciec staje się wujkiem na święta albo dzieci parę lat nie widzi.
 
Mężczyzna

SissyLaceytv

Biegły Uwodziciel
U mnie zdrada to odskocznia od codzienności, powiew świeżości. Kocham żonę, ale lubię nowe doznania, flirt i poznawanie nowej osoby ma swój niepodważalny urok. Z kochanką chodzi u mnie tylko o zaspokajanie swoich żądzy.
Kochasz zone ale lubisz nowe doznania...ha ha ha...Jesli to co piszesz jest prawda to jestes po prostu zalosny...
 
Kobieta

missprostitute

Podrywacz
Mam tak teraz , zbieram fundusze i rzeczywiście kolorowo nie jest. A płeć przy rozwodach to atut nie obciążenie, można wypaczać rzeczywistość ale prawda jest taka że sądy są po stronie kobiet, nawet jak ewidentnie zawiniły to dzieci i tak im przypiszą, a ojciec staje się wujkiem na święta albo dzieci parę lat nie widzi.
Alienacja rodzicielska to duży problem, ale mam wrażenie że ta tendencja w sądownictwie się zmienia, a im starsze dzieci, tym chyba trudniej kobiecie dopuścić do sytuacji o której piszesz, przecież same oczekują kontaktu z ojcem.
 
Mężczyzna

Hakuzery

Podrywacz
Myśl o zdradzie, pojawia się nagle. Kiedy dom jest daleko, a ta Ona (recepcjonistka, dziewczyna ze stacji, barmanka?) blisko, nagle pojawia się myśl a zdradzie.
A potem, to co było gdzie indziej, zostaje gdzie indziej.
 
Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry