Nie ma to znaczenia, wysyłając do kogoś wiadomości czy listy trzeba mieć na uwadze, że odbiorca wiadomości może to później wykorzystać. Kiedyś dostawałem listy od windykacji za dług po zmarłym członku rodziny, wrzucałem i obśmiewałem je na fejsie. Też mnie straszyli tajemnicą korespondencji, ale w praktyce gówno można zrobić w takiej sytuacji.Hm.. ciekawe co na to uczestnik Antosz 48, któremu w ten sposób być może zepsuto wizerunek

