Hm.. ciekawe co na to uczestnik Antosz 48, któremu w ten sposób być może zepsuto wizerunekOdbiorca korespondencji może nią dowolnie dysponować, nawet nakleić sobie na czoło i iść między ludzi. Pod naruszenie korespondencji można podciągnąć uzyskanie dostępu do wiadomości obcych osób, a nie konwersacji w której się brało udział.

