To jest trudny temat. Ja sam przeżywam to właśnie teraz i to jest powód dlaczego założyłem tutaj profil. Chciałem zobaczyć ile osób jest w podobnej sytuacji. U nas to wszystko powoli zmierzało do tego punktu w którym znajdujemy się teraz. Ja poświęciłem dla związku marzenia, karierę zawodową i swoje zdanie w sporej części kwestii. Łudziłem się że ona dla mnie zrobiłaby to samo. No i oczywiście okazało się że jednak nie. Pierwszy raz od kilku lat coś poszło nie po jej myśli i mamy potężny kryzys. Piszę o tym po to żeby utwierdzić was w przekonaniu że intercyza to fenomenalny wynalazek i wszystkich gorąco zachęcam do podpisania przed ślubem tak jak ja zrobiłem. Nie dlatego że się rozstajemy a dlatego że pomimo ciężkiej sytuacji miłosnej nawet jak do tego dojdzie nie stracę wszystkiego co mam. Walczę dalej o tą relację ze względu na to że dawniej była zupełnie inną osobą i ciężko jest odpuścić. Btw jeśli ktoś chce dodać od siebie że przecież widziałem od początku co się dzieje to od razu powiem że właśnie nie. To są zawsze małe kroczki i minie kilka lat zanim się człowiek połapie że zaczyna żyć nie swoim życiem. Chodź spać szybciej, Wiem że nie lubisz much ale ubierz ją dla mnie. Te perfumy mi się nie podobają kup inne. Wyglądasz w tej kurtce jak dziad kupiłam Ci inną. Ty tylko byś tym rowerem jeździł chodź obejrzymy serial, zmieniłbyś ten samochód bo jest brzydki i głośny - znalazłam taki mega mi się podoba kupmy go. Za często wychodzisz z kolegami ogranicz te spotkania. Może sprzedamy ten rower? I tak nie jeździsz a ja potrzebuję miejsca w piwnicy na regał ze słoikami od mamy, Te modele czołgów mogę wyrzucić? Tylko kurz zbierają a sam widzisz że buty mi sie nie mieszczą. No wiem że razem myśleliśmy o domku na wsi ale teraz chce dom w mieście. Dom to dom, wystarczy że zakredytujemy się na 30 lat. Nie podoba Ci się Twoja praca i dostałeś lukratywną ofertę ale trzeba by było się wyprowadzić? Nie dziękuję tu mi dobrze bo mam blisko do mamy a Ty się duś w tym korpo. O a tak wogóle znalazłam super mieszkanie na 4 piętrze ma taką samą powierzchnię jak ten dom!
No i co?
Siedzisz w mieszkaniu, nienawidzisz swojej pracy, zmieniłeś samochód marzeń na auto którym nie chcesz nawet po bułki do sklepu jechać. W szafie masz ciuchy w których nie cierpisz chodzić, nawet pachniesz innym kolesiem a od tych seriali, braku ruchu i żarcia bęben masz już taki że nie wiesz czy zmieściłbyś się do tego Twojego starego sportowego samochodu. Na koniec usłyszysz że wyglądasz okropnie i wogóle co z Ciebie za facet.
To oczywiście bardzo skrajny przykład i u mnie w połowie nie jest tak jak to opisałem ale chciałem wam pokazać jak ten mechanizm działa i wierzę że w wielu przypadkach to jest moment w którym czujemy się samotni. Bo po prostu nie gramy do tej samej bramki. Marzenia gdzieś się rozmyły i człowiek pomimo że akceptuje tą sytuację przez wygody życia po cichu się wycofuje ze związku bo ta więź zamienia się w tranzakcję. Marzenia za wygodę.
Na koniec odemnie kilka słów dla was:
Nie poświęcajcie siebie, swoich zainteresowań, tożsamości ani niczego co jest warte życia na tej planecie! Jeśli druga osoba nie akceptuje tego jacy jesteście, to może nie jest znak że należy się zmienić a znak że należy sprawdzić czy aby na pewno rower w piwnicy nie został zastąpiony przez słoiczki z przecierem!
Tym miłym akcentem udanej nocy wszystkim.
No i co?
Siedzisz w mieszkaniu, nienawidzisz swojej pracy, zmieniłeś samochód marzeń na auto którym nie chcesz nawet po bułki do sklepu jechać. W szafie masz ciuchy w których nie cierpisz chodzić, nawet pachniesz innym kolesiem a od tych seriali, braku ruchu i żarcia bęben masz już taki że nie wiesz czy zmieściłbyś się do tego Twojego starego sportowego samochodu. Na koniec usłyszysz że wyglądasz okropnie i wogóle co z Ciebie za facet.
To oczywiście bardzo skrajny przykład i u mnie w połowie nie jest tak jak to opisałem ale chciałem wam pokazać jak ten mechanizm działa i wierzę że w wielu przypadkach to jest moment w którym czujemy się samotni. Bo po prostu nie gramy do tej samej bramki. Marzenia gdzieś się rozmyły i człowiek pomimo że akceptuje tą sytuację przez wygody życia po cichu się wycofuje ze związku bo ta więź zamienia się w tranzakcję. Marzenia za wygodę.
Na koniec odemnie kilka słów dla was:
Nie poświęcajcie siebie, swoich zainteresowań, tożsamości ani niczego co jest warte życia na tej planecie! Jeśli druga osoba nie akceptuje tego jacy jesteście, to może nie jest znak że należy się zmienić a znak że należy sprawdzić czy aby na pewno rower w piwnicy nie został zastąpiony przez słoiczki z przecierem!
Tym miłym akcentem udanej nocy wszystkim.

