Po przeczytaniu paru postów odnoszę wrażenie że Cuckold budzi silne opinie

W sumie nie ma co się dziwić dość kontrowersyjny temat.
Zdecydowanie nie dla mnie, nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak kobieta którą kocham uprawia sex z innym i mam być z tego powodu podniecony. Nawet jeżeli mam fantazje grupowe to wyobraźnia to jedno, a rzeczywistość to drugie.
Ale Ameryki chyba nie odkryję twierdząc że każdy podchodzi do sexu inaczej. Są tacy którzy nie potrzebują go wcale lub bardzo mało i jego brak nie sprawia im problemu.
Są też tacy dla których jest on niesamowicie ważny i jego brak ma dość negatywny wpływ.
Dla niektórych to po prostu potrzeba odseparowana od uczuć, dla innych jest silnie powiązany z romantycznymi odczuciami.
Gdybym miał powiedzieć co zasługuje na potępienie(bo trochę potępiania tu się pojawiło) to jest to brak szacunku do partnera/partnerki i ich uczuć.
Jeżeli któryś z parterów wymusza pewne seksualne eskapady pomimo tego, że sprawia to dyskomfort drugiej połówce i co więcej może ich bardzo zranić psychicznie, to jest to najzwyczajniej traktowanie drugiej osoby jak zabawki służącej do spełnienia własnych potrzeb a nie jak kogoś na kim nam zależy.
Fakt że niektórzy żyją w związkach cuckold nie znaczy że każdy powinien. Każdy ma inne granice i ważne jest żeby je szanować i czuć się komfortowo.
Jeżeli jedną i drugą stronę to kręci i się na to zgadzają... to po chuj drążyć temat?