Zgadzam się, wspólna masturbacja z kumplem to coś wspaniałego zarówno jako akt stricte seksualny ale też jako element, który bardzo zbliża i pozwala zawiązać naprawdę mocne więzi pomiędzy kolegami.Ja regularnie waliłem z kolegą jak dorastaliśmy. Kilka razy w tygodniu i tak przez parę lat. Zajebista sprawa, chciałbym mieć takiego kumpla teraz
Parę lat temu też mi się zdarzyło spotkać z facetem z neta na wspólne trzepanie ale trochę niezręcznie było
Co do ludzi z sieci to wiesz, jeśli akurat trafi się na kogoś pasującego charakterologicznie, to też można spróbować się z nim zakolegować (wiadomo, że to dłuższy proces, który nie zawsze wychodzi) i dalej spotykać się na onan już jako koledzy.
Osobną sprawą jest to, że zwykle za młodu jest jakoś tak łatwiej, choć z odpowiednio dojrzałym podejściem także i później nie ma (przynajmniej ja nie mam) z tym problemu.
To po prostu kwestia spotkania się dwóch dorosłych ludzi, którzy o wspólnej masturbacji myślą tak samo, czyli jako o nietypowym ale jednak atrakcyjnym sposobie wspólnego spędzania czasu.
Ostatnia edycja:

