To nie jest fantazja, którą chciałabym realizować ze wszystkimi jej elementami, ale czasem lubię o niej myśleć. Marzy mi się relacja z dojrzałym panem, który dominuje mnie całkowicie. Zaczyna powoli od spotkań, zawsze jestem umalowana i przebrana w damską bieliznę i ciuszki. Zawsze z paznokciami pomalowanymi. Wprowadzą mnie powoli w zabawy w sypialni. Uczy jak powinnam zaspokajać go tak jak robiłaby to dziewczyna. Tylko ustami dłońmi, dziurką. Relacja się zacieśnia, widzimy się coraz częściej. Zaczyna wprowadzać pewne zasady. Jestem zobowiązana nosić pas cnoty na siusiaczku, siusiać mogę tylko na siedząco. Bieliznę mogę nosić tylko damską. Mam coraz dłuższe przerwy od dotykania mojego siusiaczka. Aż do całkowitego zakazu i zamknięcia. Ten pan powoli coraz częściej wychodzi ze mną z domu gdy jestem umalowana i ubrana. Z początku tylko późnym wieczorem, ale po jakimś czasie i wcześniej. W końcu proponuję mi, bym wprowadziła się do niego i żyła jak kobieta. Zawsze ładnie ubrana, zajmująca się domem i porządkiem, dbająca o niego. Zawsze gotowa zaspokoić jego pragnienia. W pewnym momencie przeprowadza ze mną poważną rozmowę. Że czas przejść na kolejny etap. Umówił wizytę u endokrynologa. Będziemy planować terapię hormonalną estrogenem. Po jakimś czasie powoli nabieram kobiecych cech, zaokrąglają mi się biodra, delikatnie rosną piersi. Zmienia się też mój charakter troszkę. Wspólne życie powoli zaczyna zupełnie przypominać związek mężczyzny z młodszą kobietą. I wtedy przychodzi czas na kolejną poważną rozmowę. Tym razem wizyta jest u chirurga….