Żona jedzie za tydzień w piątek - wesele jest w sobotę, ale powiedziała, że chce spędzić więcej czasu z kochankiem i mieć dzień więcej.Pozostało Ci być grzecznym mężem i słuchać się żony.Bardzo jej się spodobała realizacja tej fantazji najwidoczniej. Koniecznie musisz mi powiedzieć jak to się dalej potoczy u Ciebie, jestem bardzo ciekawa.
Jednocześnie powiedziała, że z nim w dłużej perspektywie raczej nic nie będzie bo zbyt daleko jest i nie mają jak się widywać.
Ma kolegę ze szkoły, który jej się podobał kiedyś i nadal, ale on ma żonę. Mimo tego wczoraj była pierwszy raz na randce z nim, więc wróciła wymacana i po minetce oraz obciąganiu w aucie. Muszą jeździć dalej żeby żona jej kochanka ani ich znajomi nie zauważyli ich. Żona zaproponowała bym brał udział w ich spotkaniach, ale na razie tylko patrzył, bez dołączania no i jeśli idą na randkę do restauracji albo gdzieś to woli być wtedy z nim sama, więc żebym ja coś innego wtedy robił czekając. Jemu nie przeszkadza moja obecność.
Żona powiedziała też, że nie w tym momencie, ale w przyszłości rozważa byśmy się spotykali z inną parą lub w trójkącie z kobietą, ale na razie nie chce nic obiecywać ani podawać terminów. Rozmawialiśmy też o innych rzeczach, które chcielibyśmy zrealizować, a jest ich dużo.
Podoba mi się jak ta sytuacja się rozwija, bo oboje czerpiemy dużą satysfakcję z tego, częściej uprawiamy seks i mocno ograniczone zostaną zdrady, które w innym temacie opiszę troszkę, bo jest taki.

