• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Seksualny konserwatyzm w Polsce, podejście do sprzedawania seksualności

Kobieta

PaniPe

Cichy Podglądacz
A co to za intymność? Każdy człowiek jest taki sam. Jak wygląda naga kobieta i nagi facet wiedzą już dzieciaki w podstawówce. Mnie zawsze irytuje jak ktoś mówi: " moje miejsce intymne" Czy tam się kryje jakiś tajny kod do naszego organizmu? Niektórzy strzegą tego tak, że nawet wizyta u lekarza sprawia im problem.
Pokazujesz nagiego penisa w pracy?
 
Mężczyzna

Roger430

Biegły Uwodziciel
Pokazujesz nagiego penisa w pracy?
Nie w tym rzecz. Zresztą to nie czasy PRL-u gdzie chodzenie po pracy pod prysznic grupą kilkunastu chłopa była normą. Chociaż w niektórych zawodach dalej to tak samo funkcjonuje. Problem polega na tym, że ludzie traktują bardzo często swoje ciało jakby inni nie mieli pojęcia co kryje się pod bielizną. Jak lata temu uprawiałem czynnie amatorsko sport, to po treningach wchodziło się pod natryski razem z dziewczynami z sekcji i nikt nie robił z tego tematu tabu. Oczywiście były pojedyńcze wyjątki, ale większość traktowała, to normalnie. Społeczeństwo zawsze w takich kwestiach będzie podzielone i to nie ma żadnego związku z pochodzeniem, wychowaniem, religią czy poglądami politycznymi. Pisząc poprzedni post, miałem na myśli traktowanie przez niektóre osoby swojej nagości jako "swiętość" Kiedyś wypowiadał się na ten temat jakiś ginekolog, że często kobiety, które teafiają do gabinetów czy szpitali nie tyle mają lęk przed zabiegiem czy badaniem, tylko przed rozebraniem się. To samo tyczy się wielu mężczyzn, Nikt nie mówi, że trzeba epatować nagością na lewo i prawo, ale w niektórych sytuacjach nie powinno się robić z tego tematu wymiaru tajemnicy państwowej.
 
Kobieta

PaniPe

Cichy Podglądacz
Nie w tym rzecz. Zresztą to nie czasy PRL-u gdzie chodzenie po pracy pod prysznic grupą kilkunastu chłopa była normą. Chociaż w niektórych zawodach dalej to tak samo funkcjonuje. Problem polega na tym, że ludzie traktują bardzo często swoje ciało jakby inni nie mieli pojęcia co kryje się pod bielizną. Jak lata temu uprawiałem czynnie amatorsko sport, to po treningach wchodziło się pod natryski razem z dziewczynami z sekcji i nikt nie robił z tego tematu tabu. Oczywiście były pojedyńcze wyjątki, ale większość traktowała, to normalnie. Społeczeństwo zawsze w takich kwestiach będzie podzielone i to nie ma żadnego związku z pochodzeniem, wychowaniem, religią czy poglądami politycznymi. Pisząc poprzedni post, miałem na myśli traktowanie przez niektóre osoby swojej nagości jako "swiętość" Kiedyś wypowiadał się na ten temat jakiś ginekolog, że często kobiety, które teafiają do gabinetów czy szpitali nie tyle mają lęk przed zabiegiem czy badaniem, tylko przed rozebraniem się. To samo tyczy się wielu mężczyzn, Nikt nie mówi, że trzeba epatować nagością na lewo i prawo, ale w niektórych sytuacjach nie powinno się robić z tego tematu wymiaru tajemnicy państwowej.
Nie widzisz nic pomiędzy ekshibicjonizmem a nie chodzeniem do lekarza, bo trzeba się rozebrać?
 
Mężczyzna

Daro Dario

Podrywacz
Nie w tym rzecz. Zresztą to nie czasy PRL-u gdzie chodzenie po pracy pod prysznic grupą kilkunastu chłopa była normą. Chociaż w niektórych zawodach dalej to tak samo funkcjonuje. Problem polega na tym, że ludzie traktują bardzo często swoje ciało jakby inni nie mieli pojęcia co kryje się pod bielizną. Jak lata temu uprawiałem czynnie amatorsko sport, to po treningach wchodziło się pod natryski razem z dziewczynami z sekcji i nikt nie robił z tego tematu tabu. Oczywiście były pojedyńcze wyjątki, ale większość traktowała, to normalnie. Społeczeństwo zawsze w takich kwestiach będzie podzielone i to nie ma żadnego związku z pochodzeniem, wychowaniem, religią czy poglądami politycznymi. Pisząc poprzedni post, miałem na myśli traktowanie przez niektóre osoby swojej nagości jako "swiętość" Kiedyś wypowiadał się na ten temat jakiś ginekolog, że często kobiety, które teafiają do gabinetów czy szpitali nie tyle mają lęk przed zabiegiem czy badaniem, tylko przed rozebraniem się. To samo tyczy się wielu mężczyzn, Nikt nie mówi, że trzeba epatować nagością na lewo i prawo, ale w niektórych sytuacjach nie powinno się robić z tego tematu wymiaru tajemnicy państwowej.
Gdzie Ty q mialeles wspolne natryski nawet 30 lat temu
 
Mężczyzna

DruhBoruch

Erotoman
Co do papieży, to przeżyłam szok poznawczy jak dowiedziałam się swego czasu od rodzinnej namiętnej słuchaczki Radia Maryja, że papież Franciszek to Antychryst 😂🤣😅
Z powietrza tego nie wzięli
HSExiBi.jpeg
 
Mężczyzna

Banisteriopsis2

Dominujący
że ten katolicki konserwatyzm cały czas dominuje w Polsce i tzw. "onlyfansiary" potocznie mówiąc są najgorszym sortem człowieka, zdaniem wielu osób, głównie mężczyzn "redpillowców"
Redpill opiera się na innych założeniach niż katolicki konserwatyzm, a główne tematy poruszane przez redpill to tzw. rynek matrymonialny, domniemana hipergamia kobiet, "samczość alfa" i tematy pokrewne, a jako argumenty są podawane głównie mocno naciągane i wybiórcze tezy psychologii ewolucyjnej i biologii.
A katolicyzm opiera się na tradycji, autorytecie papieża i biskupów oraz kwestii, czy coś się wg kaznodziejów Bogu podoba, czy nie.

Owszem, u jednego i drugiego mamy napiętnowanie swobody seksualnej, zwłaszcza kobiet, napiętnowanie feminizmu, negatywną ocenę rewolucji seksualnej i poliamorii, jednak wynika to z całkiem innych przesłanek. Aczkolwiek jedno i drugie jest mocno podszyte hipokryzją i mizoginią.

Mnie tam ogólnie nie obchodzi, kto komu pokazuje swoje ciało - choć gdybym był w związku, to nie chciałbym, by moja partnerka była "onlyfansiarą". Konieczność budowania jakichś relacji z fanami i obecność obsesyjnych fanów i stalkerów na pewno byłoby wyczerpujące dla psychiki, obciążające emocjonalnie. Poza tym gdyby wśród subskrybentów trafili się jej znajomi, to na pewno też by jej szkodziło, i plotki krążyłyby nie tylko o niej, ale też i o mnie, i oboje bylibyśmy obiektem szyderstw, pogardy i czepiania się. Po co to komu.

Już gorsze zdanie mam o fanach onlyfansiar niż o tych kobietach.
Znam osoby niewierzące, które są bardziej konserwatywne w sprawach seksu i nagości niż niejeden katolik.
"Czym skorupka za młodu nasiąknie" - nawet jak ktoś nie doświadczył tzw. łaski wiary, to pewne wdrukowane i zakorzenione przekonania potrafią być zinternalizowane z całymi postawami wobec innych, w tym kobiet. Samo niewyznawanie określonej religii nie gwarantuje intelektualnej otwartości, elastyczności ani szerokich horyzontów.

Aczkolwiek np. przekonanie o tym, jakoby seks oralny, seks przedmałżeński, antykoncepcja czy masturbacja były czymś złym, jest jednak bardzo typowe dla religiantów. Niewierzący nie mają powodu, by widzieć w tym coś złego.
Natomiast u części ludzi w kwestii poglądów nt. homoseksualizmu dochodzą jeszcze stereotypy, uprzedzenia, odczucia estetyczne i silny osobisty stosunek do tematu, a w kwestii poglądów na swobodę seksualną kobiet - zazdrość i różne lęki i obawy związane np. z wypieraną niepewnością własnej męskości.
Katolicyzm z Polsce jest na wymarciu
Akurat to stwierdzenie jest grubo na wyrost - w ostatnim spisie powszechnym ponad 70% Polaków określiło się jako katolicy, zaś w zeszłorocznym sondażu IBRiS o opiniach na temat Wojtyły ponad 72% pytanych stwierdziło, że jest on dla nich autorytetem i ważną postacią. Nawet w grupie wiekowej 18-29, te wyniki wyniosły 66% - czyli w grupie najbardziej zlaicyzowanej. Zaś w grupie wiekowej 60+, która jest liczniejsza niż najmłodsza, te wyniki to ponad 80%.
Gdyby katolicyzm był na wymarciu, to te wyniki byłyby zupełnie inne. Jednocyfrowe lub bliskie jednocyfrowym.

Poza tym, np. dla 23% badanych temat zapobiegania ciąży to temat tabu. A dla 31,3% wyborców PiS-u uznaje antykoncepcję za nieetyczną.
Czyli ciemnota nadal trzyma się mocno. Nawet jeśli w części kwestii Polacy w większości mają podejście inne niż katolickie.
Jakoś Czarnek, będący uosobieniem katolickiej ciemnoty, zdobył w ostatnich wyborach 121 686 głosów, zaś jego praca jako ministra edukacji w sondażu Ipsos dla Oko Press z października 2021 została oceniona dobrze przez 30% pytanych.
Gdyby katolicyzm w Polsce był na wymarciu, Czarnek nie wszedłby do sejmu, tylko podzielił los podobnego mu Wojciecha Wierzejskiego z 2007.

Zresztą, wspomniane bariery i hamulce są nie tylko w tematach dotyczących bezpośrednio seksualności - spora część osób sprzeciwia się np. braniu prysznica na basenie nago, bo z powodu kulturowo-religijnego skojarzenia nagości z erotyką i seksualnością uznają coś takiego za zgorszenie. Nagie ciało kojarzy im się z czymś grzesznym. A posłowie PiS-u wyrazili np. oburzenie z powodu "akcji menstruacja" w szkołach, będącej czysto higieniczną kwestią - bo najwidoczniej w ich prymitywnym ciągu skojarzeniowym menstruacja kojarzy im się z czymś intymnym, a intymność kojarzy im się z tabu i czymś skandalicznym lub co najmniej skandalizującym.
To nie tyle konserwatyzm, co hipokryzja
Why not both?
Konserwatyści lubią piętnować prostytutki jako "kobiety upadłe" lub używając znacznie bardziej obelżywych i obraźliwych określeń, ale pomysł, żeby to mężczyzn objąć nadzorem lub żeby karać klientów prostytutek, wywołałby ich stanowczy sprzeciw. Choć gdyby nie było mężczyzn chętnych do płacenia za usługi seksualne, to prostytucja by nie istniała. Czy prostytutki narzekają na brak klientów? Chyba tylko w krajach skandynawskich, gdzie to klienci są karani, takie coś się zdarza.
Choć nie przeczę, że konserwatyści też są różni i że na pewno zdarzają się wśród nich tacy, którzy potrafią pochylić się nad sytuacją życiową kobiety, która weszła w prostytucję, a czasem próbować pomóc jej z tego wyjść i znaleźć normalną pracę lub w inny sposób zmienić życie. Zakon magdalenek powstał z myślą o byłych prostytutkach, jak by nie patrzeć. Choć życie zakonne też nie jest normalną pracą.
jak pani Lena,
Kto? O kim mówisz?
Może te dziewczyny wolałyby np. czytać z emfazą wiersze Norwida albo opowiadać swoje wspomnienia z młodości na Pojezierzu Kaszubskim, ale na to pewnie nie ma zbyt dużego wzięcia na kamerkach, więc muszą się rozbierać i smyrać po częściach niesfornych, ponieważ właśnie tego chcą mężczyźni.
Jak jakiś tzw. mężczyzna zamiast mózgiem myśli prąciem, to tak to wygląda. ;)
Ja tam wolałbym spotkać się na żywo z kobietą i słuchać jej opowieści o wycieczkach na łono natury do malowniczych miejsc, o warsztatach z jogi, medytacji, obejrzanych filmach i koncertach itd., niż oglądać na kamerce, jak się rozbiera i smyra, gdybym miał wybierać. ^^
 
Mężczyzna

Orihs

Cichy Podglądacz
Hej,
Od pewnego czasu przyglądam się podejściu wielu osób w naszym kraju do seksualności, ale w szczególności erotyki sprzedawanej poprzez pokazywanie się na kamerkach czy też platformach pokroju OF.

Odnoszę wrażenie, że w Polsce jesteśmy (i to w przypadku obydwu płci) cholernie konserwatywni w tym temacie. Wystarczy zobaczyć komentarze pod ostatnim wywiadem Kuby Wojewódzkiego z Leną Polański. Hejt wylewa się ogromny. Wielu młodych ludzi bardzo agresywnie podchodzi do dziewczyn sprzedających swoją seksualność w sieci. Niejednokrotnie spotkalem się również ze stwierdzeniem, że lepsze jest "fizyczne" oddawanie się mężczyznom niz sprzedawanie swojej nagości, bo tak to mniej osób Cię zobaczy.

Odnoszę wrażenie, że ten katolicki konserwatyzm cały czas dominuje w Polsce i tzw. "onlyfansiary" potocznie mówiąc są najgorszym sortem człowieka, zdaniem wielu osób, głównie mężczyzn "redpillowców", ale nie tylko, bo laski tez jadą równo i nie szczędzą słów pogardy.

Co o tym myślicie?
Ja myślę, że te szczekające pieski wyzywające onlyfansiary, siadają wieczorem do kompa i walą konia do tych lasek lub im podobnym.

A co do kobiet to w sumie nie wiem dlaczego tak je krytykują, może mają problem, bo ich partner zamiast je ruchać to ogląda porno w necie 🤣🤣.

Z jednej strony hejt, a z drugiej strony niektórzy to je stawiają na piedestałach jak boginie, to nie wiem co gorsze
 
Mężczyzna

Malkontent

Seks Praktykant
Ten medal ma też drugą stronę, bo ta zaradność ogranicza się do wpisania w tradycyjny model, oparty na patriarchacie. Koniec końców i tak kobieta robi to, czego chce mężczyzna i musi mu się przypodobać, tylko w tym modelu ma z tego tytułu nieco więcej korzyści.
Z tym robieniem tego, czego chce mężczyzna to się nie zgadzam. Tzn to niby tak wygląda, że „on” dyktuje warunki ale tak naprawdę to te kobiety wykorzystują. No bo kto ma z tego większy zysk, on że chwilę popatrzył na cipke, czy ona widząc przychodzące bliki na konto? Plus jeszcze nie musiała się z nikim spotykać, dawać dupy jakimś oblechom i ryzykować złapanie jakiegoś świństwa.


Ja myślę, że te szczekające pieski wyzywające onlyfansiary, siadają wieczorem do kompa i walą konia do tych lasek lub im podobnym.

A co do kobiet to w sumie nie wiem dlaczego tak je krytykują, może mają problem, bo ich partner zamiast je ruchać to ogląda porno w necie
🤣
🤣
.

Z jednej strony hejt, a z drugiej strony niektórzy to je stawiają na piedestałach jak boginie, to nie wiem co gorsze
Niektórzy tak pierdolą, bo chcą uchodzić za porządnych w towarzystwie rodziny i znajomych i krytykują np. przy swoich laskach albo przy nich gadają, że w życiu by nie poszli na dziwki - żeby uśpić ich czujność. A ledwo laska wyjdzie z domu to odpalają swoją skrywaną osobowość i zaczyna się festiwal spermiarstwa do lasek z neta. Bo przecież do swojej nie będzie spermił, bo jej się w dupie poprzewraca, a on straci status samca alfa xd
 
Ostatnia edycja:
Mężczyzna

PanCiacho

Instruktor seksu
Z tym robieniem tego, czego chce mężczyzna to się nie zgadzam. Tzn to niby tak wygląda, że „on” dyktuje warunki ale tak naprawdę to te kobiety wykorzystują. No bo kto ma z tego większy zysk, on że chwilę popatrzył na cipke, czy ona widząc przychodzące bliki na konto? Plus jeszcze nie musiała się z nikim spotykać, dawać dupy jakimś oblechom i ryzykować złapanie jakiegoś świństwa.
Ciekawe ile dziewczyn-onlyfansiar spotyka się na żywo 😄 ?
 
Mężczyzna

PanCiacho

Instruktor seksu
Tego pewnie nawet najstarsi górale nie wiedzą.
Zdarza się że dziewczyny pracujące na seks-kamerkach przewijają się na płatnych portalach,ale jest to chyba znikoma ilość. Oficjalnie tam umawiać się nie mogą.
To tak jak nie wiadomo ile pań świadczących usługi towarzyskie ma stałych partnerów.
Myślę,że niewiele,bardziej spodziewałbym się,że chciałby wyhaczyć bogatego klienta.
 
Kobieta

D'Arc

Dominujący
Niektórzy tak pierdolą, bo chcą uchodzić za porządnych w towarzystwie (...) A ledwo laska wyjdzie z domu to odpalają swoją skrywaną osobowość i zaczyna się festiwal spermiarstwa do lasek z neta. Bo przecież do swojej nie będzie spermił, bo jej się w dupie poprzewraca, a on straci status samca alfa xd
Niesamowite, czyli wychodzi na to, że syndrom Madonny i Ladacznicy jest wynikiem wojny o władzę w związku ("się w dupie poprzewraca") oraz ma coś z lęku przed utratą męskości ("straci status").
 
Mężczyzna

Nestor)

Instruktor seksu
@Banisteriopsis2 tak, 70% Polaków określa się mianem katolików, przy czym tylko 30% uczęszcza do kościoła w niedzielę. 70% Polaków ma wobec tego gdzieś instytucję kościoła i w takim sensie kościół odchodzi w niepamięć.
Trzeba do tego dodać kryzys kadrowy w KK jako instytucji publicznej, który ostatnio się znacznie nasila
Mam na myśli brak "żniwiarzy", ale i "siewców"
 

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry