Pokazujesz nagiego penisa w pracy?
Nie w tym rzecz. Zresztą to nie czasy PRL-u gdzie chodzenie po pracy pod prysznic grupą kilkunastu chłopa była normą. Chociaż w niektórych zawodach dalej to tak samo funkcjonuje. Problem polega na tym, że ludzie traktują bardzo często swoje ciało jakby inni nie mieli pojęcia co kryje się pod bielizną. Jak lata temu uprawiałem czynnie amatorsko sport, to po treningach wchodziło się pod natryski razem z dziewczynami z sekcji i nikt nie robił z tego tematu tabu. Oczywiście były pojedyńcze wyjątki, ale większość traktowała, to normalnie. Społeczeństwo zawsze w takich kwestiach będzie podzielone i to nie ma żadnego związku z pochodzeniem, wychowaniem, religią czy poglądami politycznymi. Pisząc poprzedni post, miałem na myśli traktowanie przez niektóre osoby swojej nagości jako "swiętość" Kiedyś wypowiadał się na ten temat jakiś ginekolog, że często kobiety, które teafiają do gabinetów czy szpitali nie tyle mają lęk przed zabiegiem czy badaniem, tylko przed rozebraniem się. To samo tyczy się wielu mężczyzn, Nikt nie mówi, że trzeba epatować nagością na lewo i prawo, ale w niektórych sytuacjach nie powinno się robić z tego tematu wymiaru tajemnicy państwowej.