Hej,
Od pewnego czasu przyglądam się podejściu wielu osób w naszym kraju do seksualności, ale w szczególności erotyki sprzedawanej poprzez pokazywanie się na kamerkach czy też platformach pokroju OF.
Odnoszę wrażenie, że w Polsce jesteśmy (i to w przypadku obydwu płci) cholernie konserwatywni w tym temacie. Wystarczy zobaczyć komentarze pod ostatnim wywiadem Kuby Wojewódzkiego z Leną Polański. Hejt wylewa się ogromny. Wielu młodych ludzi bardzo agresywnie podchodzi do dziewczyn sprzedających swoją seksualność w sieci. Niejednokrotnie spotkalem się również ze stwierdzeniem, że lepsze jest "fizyczne" oddawanie się mężczyznom niz sprzedawanie swojej nagości, bo tak to mniej osób Cię zobaczy.
Odnoszę wrażenie, że ten katolicki konserwatyzm cały czas dominuje w Polsce i tzw. "onlyfansiary" potocznie mówiąc są najgorszym sortem człowieka, zdaniem wielu osób, głównie mężczyzn "redpillowców", ale nie tylko, bo laski tez jadą równo i nie szczędzą słów pogardy.
Co o tym myślicie?
Od pewnego czasu przyglądam się podejściu wielu osób w naszym kraju do seksualności, ale w szczególności erotyki sprzedawanej poprzez pokazywanie się na kamerkach czy też platformach pokroju OF.
Odnoszę wrażenie, że w Polsce jesteśmy (i to w przypadku obydwu płci) cholernie konserwatywni w tym temacie. Wystarczy zobaczyć komentarze pod ostatnim wywiadem Kuby Wojewódzkiego z Leną Polański. Hejt wylewa się ogromny. Wielu młodych ludzi bardzo agresywnie podchodzi do dziewczyn sprzedających swoją seksualność w sieci. Niejednokrotnie spotkalem się również ze stwierdzeniem, że lepsze jest "fizyczne" oddawanie się mężczyznom niz sprzedawanie swojej nagości, bo tak to mniej osób Cię zobaczy.
Odnoszę wrażenie, że ten katolicki konserwatyzm cały czas dominuje w Polsce i tzw. "onlyfansiary" potocznie mówiąc są najgorszym sortem człowieka, zdaniem wielu osób, głównie mężczyzn "redpillowców", ale nie tylko, bo laski tez jadą równo i nie szczędzą słów pogardy.
Co o tym myślicie?

