Z poprawnością też trzeba uważać...Z tym "czarnym" humorem trzeba uważać, bo czasem granica między nim, a obrażaniem innych jest bardzo cienka. Trochę jak ze stand-upem, tylko że ja tu nie kupiłem biletów na taki występ.
Wg mnie pod płaszczykiem tego " czarnego" humoru kryje się po prostu ordynarność w kpieniu i wyszydzaniu ludzi o innym kolorze skóry. Tak ja to odbieram. To moje subiektywne zdanie. U każdego ta granica może być gdzieś indziej.
Czarnoskóry, którego znam twierdził, że np. jeśli w towarzystwie ktoś unika słowa "czarny" (jako określenie koloru czegokolwiek) przy nim, to jest to dla niego bardziej rasistowskie niż moje dowcipy o murzynach

