Czasami fantazjuje, co zrobiłbym, jak i gdzie z moją M gdybym znowu był w tym wieku, ale z doświadczeniem jakie mam teraz.
Takie myśli to chyba dotyczą każdego i każdej dziedziny życia.
Ty chociaż miałeś w tamtym wieku swój pierwszy raz, a ja jak już wcześnie pisałem jedynie pocałunki z dziewczyną z którą byłem w takim związku na odległość - jak sobie dokładniej poszperałem w pamięci, to miałem 17 a nie 16 lat jak pisałem wcześniej.
Ale były też inne niewykorzystanie okazje. Po pierwszej klasie ogólniaka w wakacje byłem na koloniach we Włoszech i zabujałem się tam w takiej jednej Magdzie. Dziewczyna dwa lata starsza ode mnie. W takim wieku i zwłaszcza w tą stronę to duża różnica - ja ledwie zaczynający szkołę średnią, ona właśnie ją kończąca i (podobno) miała "dorosłego" bo 19-letniego chłopaka, więc to już w ogóle ze swoimi amorami byłem bez szans.
Ale latałem za nią jak taki zakochany kundel, a ona podchodziła do tego bardzo miło, tj. nie było z jej strony jakiegoś szydzenia czy odrzucenia. Traktowała mnie raczej jak takiego kolegę. No i były dwie sytuacje, które był trochę taką niewykorzystaną okazją...gdybym miał wtedy dzisiejszą wiedzę

.
Raz byłem u niej z nią i mieszkającą z nią dziewczyną i były jakieś wygłupy, tak na niby się z nią siłowałem i tak się to jakoś potoczyło że wylądowaliśmy w pozycji że ona siedziała na mnie okrakiem. Momentalnie poczułem jak mi staje. I co zrobiłem? Zrzuciłem ją z siebie, żeby nie poczuła (choć i tak pewnie się zorientowała). Trochę śmiechu z tego w jak dwuznacznej pozycji się znaleźliśmy....i tyle.
Innym razem, wieczorem przyszła do mnie do pokoju, gdzie akurat byłem sam. Grzebie coś w torbie i nagle widzę kątem oka że ona stoi przy drzwiach które cicho otworzyła. Pogadaliśmy....i tyle.
Ja wtedy byłem przeładowany ideami, chciałem tak każdej napotkanej dziewczynie pokazać, że "mi to nie chodzi o seks", liczyłem że taka "ona" to niesamowicie doceni, że będzie to o mnie świadczyć jaki to dojrzały jestem.
Dziś myślę, że mogłem tamte sytuacje rozegrać inaczej. Myślę że tamta dziewczyna mogła mieć ochotę na małą wakacyjną przygodę i dziś byłoby to ot miłe wspomnienie

.