Przwsada, czy nie, ale patrzac na otoczenie to smutne jak duza cześć osób tak bardzo zmienia sie w zwiazku. Jakby bała sie bycia odrzuconym i/lub kochanym, za to jakim sie jest naprawdę.
Zmieniają wszystko: wyglad, ubiór, towarzystwo, pracę, sposób spędzania wolnego czasu, sposób wypowiedzi. Boja sie mówić o swoich uczuciach itp.
A jeszcze smutniejsze jest to, że koniec końców i tak są nieszczęśliwi, porzuceni i krytykowani za to, że nie są juz sobą.
I samotni, bo porzucili tych, którzy naprawdę ich akceptowali i kochali.
Tragiczne.