Wolę jak facet mówi na swojego przyjaciela, normalnie, czyli penis, fiut, kutas. Szczególnie jeżeli facet ma się czym pochwalić. Szczególnie, jeżeli mamy chojnie przez nature obdarzonego faceta a on wypali, "mój mały" to jest to tak dziecinnie, infantylnie i żenująco. Takie teksty dobre były w gimnazjum, liceum, na końskich podrywach. Nie bawi mnie to
