Nadal sugeruje czytać ze zrozumieniem. Nie mogę stwierdzić czy w porównaniu do Niemek, Szwedek czy Hiszpanek są łatwiejsze czy nie. Mówię o średniej europejskiej.
Ale na podstawie tego co wiem mogę stwierdzić że są łatwe.
To ja proponuję pisać ze zrozumieniem, bo mam cały czas wrażenie, że nie rozumiesz co piszesz ekspercie.
Czyli mówisz, że nie masz wiedzy, czy są łatwiejsze od Niemek, Szwedek itp, ale swój osąd już rzuciłeś na publiczne forum? Powiedz na podstawie czego? A jak wyszłoby, że Niemki, Angielki, Szwedki w statystyce biły by Polki na łeb i szyję to nadal byś tak twierdził, że są łatwe, czy już normalne? Na przykładzie ilu kobiet takie wnioski wysnułeś eksporcie i to było z własnego doświadczenia, czy kolega Ci powiedział, bo za granicą zamiast coś sobą reprezentować to wolał przepijac całą kasę.
Zarzucając mi że jestem domorosłym ekspertem, miałeś na myśli to że wszyscy inni komentujący tutaj mają doktoraty z seksuologii i współpracowali w instytutach z profesorami z półki Lwa-Starowicza?
Tak zarzucam, bo wiedzę masz znikomą, zdobytą na tle jakiejś wąskiej grupy, sam przyznając, że nie wiesz jak wypadają na tle innych narodowości ale wypowiadasz się z pewnością eksperta

Chciałeś błysnąć, chyba nie do końca się udało.
To już jest rozdwojenie jaźni jak sam do siebie piszesz
