Uwielbiam kusić, pokazywać więcej i być podglądaną. Podnieca mnie myśl, że ktoś mnie widzi i go podniecam. Czy to koronka pończoch, ułożenie nóg by komuś mignęły majteczki, czy podejrzenie mnie w przebieralni sklepu albo w innym miejscu. Lubię potem myśleć o tym jak ktoś sobie trzepie myśląc o mnie albo myśli o mojej krągłej pupci posuwając żonę lub dziewczynę.
Często w przymierzalni w sklepie nie dosuwam zasłonki do końca i zdejmuję trochę więcej niż trzeba do przebrania (np. ostatnio do przymierzenia bluzki zdjęłam też spódniczkę i stałam tam w pończoszkach). Przecudowne uczucie, a jak jestem z mężem na zakupach to proszę go żeby podpatrzył czy ktoś mnie zauważył tam.
Sama też lubię patrzeć na innych. Do dziś wspominam jak podglądałam siostrę jak była posuwana od tyłu przez jej ówczesnego chłopaka.