• Witaj na forum erotycznym SexForum.pl Forum przeznaczone jest wyłącznie dla dorosłych. Jeżeli nie jesteś pełnoletni, lub nie chcesz oglądać treści erotycznych koniecznie opuść tą stronę.
  • Cytuj tylko wtedy, gdy to konieczne. Aby odpowiedzieć użytkownikowi, użyj @nazwa_użytkownika.

Pierwszy raz z prostytutką (27 lat)

Mężczyzna

Jaxier

Cichy Podglądacz
Dzień dobry wszystkim ;)

Tak jak w tytule - zastanawiam się nad przeżyciem swojego pierwszego razu z prostytutką. Szukanie partnerki zdało się na nic, a mnie brak seksu doprowadza już do desperacji i cierpienia psychicznego. Mam pytanie, czy ktoś z Was przeżył swój pierwszy raz z prostytutką, a jeżeli tak, to jak go wspominacie?

Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi! ;)
 
Mężczyzna

dario_a_z

Dominujący
Nie ma złotego środka.
Jeden Ci powie, że pierwszy raz to tylko z ta jedyną a drugi, że płać, korzystaj.
Wszystko zależy od tego co masz w głowie i jak sobie z tym poradzisz.
Może się okazać, że udźwigniesz to i doda Ci to tylko pewności.
Albo się może okazać, że nie udźwigniesz i będziesz się tylko potem łajał, że i to Ci nie wyszło.
Może też być tak, że chujowo trafisz i runie Twoje wyobrażenie o tym sporcie.
 
Mężczyzna

bsquare

Podrywacz
Na pewno sporo zależy od tego, na kogo trafisz. Mój pierwszy raz był z moją Wielką Miłością, co – jak mi się wydaje – niewiele ułatwiło, może trochę utrudniło, ale ostatecznie mam wrażenie, że fajnie jest wejść w świat tych doznań z kimś ważnym dla Ciebie. Z drugiej strony ta "ważna osoba" może mieć tyle samo doświadczenia, co Ty – i w rezultacie będzie jak u Krasickiego ("wiódł ślepy kulawego" – tak poniekąd było wtedy u mnie). Wśród profesjonalistek na pewno są i takie o ujmującym charakterze; tutaj masz tę przewagę, że jako klient możesz być wybredny i jeśli pani podczas omawiania transakcji traktuje Cię przedmiotowo, to szukasz gdzie indziej.
 
Mężczyzna

Jaxier

Cichy Podglądacz
Może jako kontekst dodam, że wychowałem się w restrykcyjnych normach religijnych, które patrzą na seks głównie jako na formę prokreacji, seks po ślubie itp. Do tego prawie do 25 roku życia się nie masturbowałem. To jak bardzo zniszczyło mi to psychikę ciężko byłoby opisać w jednym poście. Jestem obecnie w psychoterapii i myślę też o wizycie u seksuologa - czy myślicie, że jak ma się tego typu problemy to jest to odpowiedni specjalista?
 
Mężczyzna

radzixxxx

Cichy Podglądacz
Może jako kontekst dodam, że wychowałem się w restrykcyjnych normach religijnych, które patrzą na seks głównie jako na formę prokreacji, seks po ślubie itp. Do tego prawie do 25 roku życia się nie masturbowałem. To jak bardzo zniszczyło mi to psychikę ciężko byłoby opisać w jednym poście. Jestem obecnie w psychoterapii i myślę też o wizycie u seksuologa - czy myślicie, że jak ma się tego typu problemy to jest to odpowiedni specjalista?
Seksuolog to odpowiedni kierunek
 
Mężczyzna

Anonimowy użytkownik

Instruktor seksu
Może jako kontekst dodam, że wychowałem się w restrykcyjnych normach religijnych, które patrzą na seks głównie jako na formę prokreacji, seks po ślubie itp. Do tego prawie do 25 roku życia się nie masturbowałem. To jak bardzo zniszczyło mi to psychikę ciężko byłoby opisać w jednym poście. Jestem obecnie w psychoterapii i myślę też o wizycie u seksuologa - czy myślicie, że jak ma się tego typu problemy to jest to odpowiedni specjalista?
A jaka to była wspólnota religijna, do której należałeś, jeśli wolno mi spytać?
Mam pytanie, czy ktoś z Was przeżył swój pierwszy raz z prostytutką, a jeżeli tak, to jak go wspominacie?
Niestety nie przeżyłem swojego pierwszego razu z prostytutką.🙁 Nie miałem na to pieniędzy. 🫣
 
Kobieta

aga02

Seks Praktykant
Seksuolog to odpowiedni kierunek
Dlaczego seksuolog, skoro jeszcze nie było seksu?

Dzień dobry wszystkim ;)

Tak jak w tytule - zastanawiam się nad przeżyciem swojego pierwszego razu z prostytutką. Szukanie partnerki zdało się na nic, a mnie brak seksu doprowadza już do desperacji i cierpienia psychicznego. Mam pytanie, czy ktoś z Was przeżył swój pierwszy raz z prostytutką, a jeżeli tak, to jak go wspominacie?

Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi! ;)
Nie mam nic przeciwko seksowi za pieniądze, ale prostytucja jest dla mnie obleśna.
Równie dobrze możesz przelecieć dmuchaną lalkę, na pewno byłbyś jej jedynym facetem, a nie kolejnym po poprzedniku i poprzednim przed następnym. Tfuuuuuu.
Nie znasz żadnej dziewczyny w otoczeniu?
 
Mężczyzna

bsquare

Podrywacz
Dlaczego seksuolog, skoro jeszcze nie było seksu?

Ponieważ seksuolog zajmuje się również tym, co prowadzi do współżycia, jak również problemami, które to współżycie utrudniają lub uniemożliwiają.

Nie mam nic przeciwko seksowi za pieniądze, ale prostytucja jest dla mnie obleśna.

To brzmi trochę jak "lubię jazz, tylko po co te trąbki".

Nie znasz żadnej dziewczyny w otoczeniu?

Która część sformułowania "szukanie partnerki zdało się na nic" wydała Ci się niezrozumiała?
 
Kobieta

aga02

Seks Praktykant
Ponieważ seksuolog zajmuje się również tym, co prowadzi do współżycia, jak również problemami, które to współżycie utrudniają lub uniemożliwiają.
Nawiązywanie relacji nie jest czynnością seksualną, i problemami z tym seksuolog się nie zajmuje.
To brzmi trochę jak "lubię jazz, tylko po co te trąbki".
Czasem to nie to samo 😁 ?
Nie, to nie to samo. Jakbym kiedyś usłyszała w barze od faceta w pewnym momencie, " ... mogę zapłacić, ale proszę zgódź się.", to mogłoby to bardzo pomóc w popchnięciu sytuacji do przodu, a jakby wypadł słabo, to bym sobie potem kupiła dobry gin :cool:
Jak czytam porady pań w kwestii szukania partnerek przez facetów przypomina mi się stare powiedzenie "syty głodnego nie zrozumie";):LOL:
To Wy nie rozumiecie.
Ile razy koleżanka z roku lub sąsiadka zaproponowała Wam, żebyście zabrali ją do teatru, lub na spacer?
Ile razy w klubie, nieznajoma i trzeźwa laska poprosiła Was do tańca, lub zaproponowała postawienie sobie drinka?
Kobiety wcale nie mają łatwiej w tej grze, a wręcz przeciwnie.
 
Mężczyzna

Nestor)

Instruktor seksu
Nawiązywanie relacji nie jest czynnością seksualną, i problemami z tym seksuolog się nie zajmuje.


Nie, to nie to samo. Jakbym kiedyś usłyszała w barze od faceta w pewnym momencie, " ... mogę zapłacić, ale proszę zgódź się.", to mogłoby to bardzo pomóc w popchnięciu sytuacji do przodu, a jakby wypadł słabo, to bym sobie potem kupiła dobry gin :cool:

To Wy nie rozumiecie.
Ile razy koleżanka z roku lub sąsiadka zaproponowała Wam, żebyście zabrali ją do teatru, lub na spacer?
Ile razy w klubie, nieznajoma i trzeźwa laska poprosiła Was do tańca, lub zaproponowała postawienie sobie drinka?
Kobiety wcale nie mają łatwiej w tej grze, a wręcz przeciwnie.
Istotnie selekcja zabiera kobietom trochę czasu 🤷‍♂️
Ale nie współczuję
 
Mężczyzna

bsquare

Podrywacz
Nie, to nie to samo. Jakbym kiedyś usłyszała w barze od faceta w pewnym momencie, " ... mogę zapłacić, ale proszę zgódź się.", to mogłoby to bardzo pomóc w popchnięciu sytuacji do przodu

Poważnie? A ta dopłata to miała być za brak elokwencji czy niedostatki urody? Nie jestem fanem prostytucji, ale takie podejście jest moim zdaniem jeszcze bardziej obleśne.

Ile razy koleżanka z roku lub sąsiadka zaproponowała Wam, żebyście zabrali ją do teatru, lub na spacer?
Ile razy w klubie, nieznajoma i trzeźwa laska poprosiła Was do tańca, lub zaproponowała postawienie sobie drinka?
Kobiety wcale nie mają łatwiej w tej grze, a wręcz przeciwnie.

Nie bardzo rozumiem: kobiecie nie wypada wykonać pierwszego kroku, ale wypada jej przyjmować propozycje finansowe w zamian za tzw. przychylność?

Zgadzam się, że sytuacja kobiet wcale nie jest taka różowa, choćby dlatego, że niekiedy zbyt szybka reakcja na starania jakiegoś mężczyzny może im przydać łatkę "łatwej" (i to w najlepszym wypadku) ze strony... innych mężczyzn, którzy nie dostąpili tego przywileju. Znalezienie partnera czy partnerki nie jest proste, ale kwitowanie czyichś problemów pytaniem "nie znasz żadnej dziewczyny w otoczeniu?" brzmi cokolwiek protekcjonalnie.
 
Mężczyzna

Nestor)

Instruktor seksu
Poważnie? A ta dopłata to miała być za brak elokwencji czy niedostatki urody? Nie jestem fanem prostytucji, ale takie podejście jest moim zdaniem jeszcze bardziej obleśne.



Nie bardzo rozumiem: kobiecie nie wypada wykonać pierwszego kroku, ale wypada jej przyjmować propozycje finansowe w zamian za tzw. przychylność?

Zgadzam się, że sytuacja kobiet wcale nie jest taka różowa, choćby dlatego, że niekiedy zbyt szybka reakcja na starania jakiegoś mężczyzny może im przydać łatkę "łatwej" (i to w najlepszym wypadku) ze strony... innych mężczyzn, którzy nie dostąpili tego przywileju. Znalezienie partnera czy partnerki nie jest proste, ale kwitowanie czyichś problemów pytaniem "nie znasz żadnej dziewczyny w otoczeniu?" brzmi cokolwiek protekcjonalnie.
Nie w pełni się z Tobą zgadzam, ale ten protekcjonalizm dominuje w podejściu niektórych kobiet do mężczyzn na forum.
Uprzywilejowana pozycja zmienia optykę widzenia;)
 
Ostatnia edycja:
Mężczyzna

Roger430

Biegły Uwodziciel
Dzień dobry wszystkim ;)

Tak jak w tytule - zastanawiam się nad przeżyciem swojego pierwszego razu z prostytutką. Szukanie partnerki zdało się na nic, a mnie brak seksu doprowadza już do desperacji i cierpienia psychicznego. Mam pytanie, czy ktoś z Was przeżył swój pierwszy raz z prostytutką, a jeżeli tak, to jak go wspominacie?

Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi! ;)
Nie jest to może najlepszy pomysł, ale jeżeli wszystko zawodzi, to tonący chwyta się brzytwy. Trzeba tylko znaleźć odpowiednią i powiedzieć otwarcie w czym jest problem.
 

Podobne tematy

Prywatne rozmowy
Pomoc Użytkownicy
    Nie dołączyłeś do żadnego pokoju.
    Do góry