2 tygodnie temu, będąc na wakacjach w grecji opalałem się nago-
druga z fantazji zrealizowanych, to to, że będąc tak nastawionym i podnieconym po całym dniu (robienie ukradkiem fotek innym kobietom- im tyłkom, ślicznym buźkom, półodsłoniętym cycuszkom) to gdy około ~18:00 (czyli godzina, gdzie część ludzi schodzi z plaży i szykuje się na kolację która zaczyna się o 19:00). poszedłem się kąpać w morzu. Odpłynąłem trochę dalej od brzegu i postanowiłem zanurkować i zdjąć spodenki- zacząłem sobie walić będąc tak kompletnie nagim i wolnym. W masce podwodnej obserwowałem, że moje zdjęte spodenki nigdzie nie odpływają tylko grzecznie leżą sobie na dnie ~2 metry głębokości).
Oczywiście pissing w morzu, bo po co chodzić do toalety gdy chce się siku a akurat idzie się do morza na kąpiel

cieplutki prąd otaczający moje nagie ciało, inni ludzie w oddali o jakieś ~10 metrów, na pewno nic nie widzą, a ja sikam, walę, ale no nie mogę dojść (a chciałbym też taką fantazję zrealizować, czyli wytrysk i obserwacja jak mój wytrysk wyląda w toni morskiej

). Nie chciałem dojść, bo chciałem coś zostawić na seks z żonką

.
Po takim pływaniu, wyszedłem podniecony na brzeg. Coraz mniej ludzi było na leżakach, a ja wpadłem na pomysł/chęć, żeby poopalać się nago. Zapytałem się żonki czy ma coś przeciwko, ona odpowiedziała, że nie, aczkolwiek myślała że i tak tego nie zrobię

.
Odszedłem o 2-3 leżaki dalej w stronę słońca (oddalając się od naszego leżaka, gdzie obok nas byli jeszcze 3 panowie). Położyłem się w stronę słońca, plecami do nich, na lekkim podwyższeniu, więc oni raczej nic nie widzieli. Zdjąłem spodenki i tak powygrzewałem się na słońcu (przypominam, plaża miała około 15-20 metrów od wody do promenady gdzie goście hotelu spacerowali idąc na kolację).
Wystawiłem pałkę, założyłem okulary p/słoneczne i tak zacząłem przyjmować słońce na całe ciało.
Żona z córeczką (malutką) poszły wzdłuż lini brzegowej, oddaliły się ode mnie o 60-70 metrów.
A ja eksponowałem swój sprzęt, aż pojawiła się para, chłopak ~25 lat, i dziewczyna też około tyle, ubrani ładnie (jak na kolację) i zaczęli robić jej zdjęcia na skałach które były przed moim sprzętem jakieś 25-30 metrów.
Dziewczyna niby pozowała do aparatu, ale WIEM że co jakiś czas zerkała w moją stronę ;D .
W pewnym momencie zwróciłem uwagę, że chłopak niby coś tam chciał nagrać plaży, - zrobił podczas nagrywania szybki ruch aparatem w moją stronę, żebym ja się nie speszył, ale żeby uchwycić pewnie mnie opalającego się nago

. To był jeden z nielicznych w moim życiu momentów, w którym mogłem tak wyeksponować swoją pałę innym ludziom, bo niestety żonka kompletnie nie akceptuje pokazywania się nago innym. Nie bierze tego jako coś przyjemnego. Ciało to jest tylko nasza własność (z czym ja się nie chcę z nią zgodzić, ale no stwarzam pozory i też tak mówię że ,,nie no, wiadomo

".
Podnieciła mnie strasznie ta sytuacja

zapadła w pamięć- później na kolacji dostrzegłem którzy to byli, ale oni chyba mnie nie poznali, bo skupili się na tym że leżę nagi i widać mi stojącą pałę niż żeby zapamiętali twarz
