I to jest konkretPrzemyślałam i wracam z ripostą. Ty tylko udajesz zręcznego polityka ds.wielkości penisów (tzn. przeinaczasz lub interpretujesz każdą wypowiedź, tak aby pasowała do Twoich poglądów), a tymczasem jesteś typowym przypadkiem niezaleczonego Kompleksu Edypa. Udajesz krasomówcę, żeby przykryć nierozwiązany konflikt z ojcem. W dzieciństwie rywalizowałeś z ojcem o uwagę matki i cierpiałeś z powodu zazdrości o jego siłę (symbolizowaną przez jego męskiego, dorosłego i dużego penisa). Gdyby wszystko poszło jak należy, to ta klasyczna sytuacja powinna doprowadzić Cię do identyfikacji z ojcem. Tymczasem u Ciebie konfliktu nie udało się rozwiązać, czego objawem są problemy w relacjach z kobietami (o czym sam wielokrotnie pisałeś na forum), ponadto być może uzależnienie od matki, a nawet patologiczna rywalizacja z mężczyznami.

